Panie dyrektorze, niechże pan ustąpi z "Trójki"
01.04.2010
aktualizacja: 2010-03-31 20:12
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
W środę z samego rana przy budynku radiowej "Trójki" pojawił się banner wzywający jej dyrektora do ustąpienia.
"Panie dyrektorze Jacku Sobalo, niechże Pan ustąpi. Z fanatyzmem podobnym naszemu wygrać nie sposób!". Taki banner o godz. 6.30 rano pojawił się na płocie okalającym stadion Legii, naprzeciwko budynków "Trójki". Powiesiła go nieformalna grupa słuchaczy Programu 3 PR. - Skrzyknęliśmy się zaniepokojeni tym, co dzieje się w "Trójce" - rozwalaniem rozgłośni pod pozorem oszczędzania. Zwalniania jednych i przyjmowania innych, "prawomyślnych" ludzi przez dyrektora Jacka Sobalę, który sam został przyniesiony w teczce przez PiS. Nie działamy politycznie, chcemy tylko normalnego radia - wyjaśnia Piotr Jedliński, jeden z członków grupy.
Działają od ośmiu dni. Według Jedlińskiego grupę popiera już ok. 3 tys. słuchaczy. Aktywnie udziela się około 300. Uruchomili stronę www.ratujmytrojke.pl, a lada dzień rozpoczną akcję wysyłania pocztówek do urzędników państwowych, w których będą domagać się odwołania Jacka Sobali.
- Banneru nie widziałem, ale jestem przeciwko wszelkim fanatyzmom i zwolennikiem ważenia racji, a w pewnych sprawach miłośnikiem nierozstrzygniętej różnicy zdań. Jak na razie z radia nikogo nie zwolniłem, a nowi dziennikarze pasma "Trójka po 3-ciej" nie pracują na etacie. Zaznaczam, że nawet jeśli ta grupa rzeczywiście liczy 3 tys. osób, to jak wynika z ostatnich badań, "Trójki" słucha rekordowe 2,5 mln ludzi - podkreśla dyrektor Sobala.
Zaprzecza, że radio zawiadomiło straż miejską, żądając usunięcia bannera. Ta jednak skądś się o nim dowiedziała. - Przedstawiciel Legii został poinformowany o plakacie i usunął go - informuje Jolanta Borysiewicz z biura straży.
Jedliński: - Powiesimy nowy.
Działają od ośmiu dni. Według Jedlińskiego grupę popiera już ok. 3 tys. słuchaczy. Aktywnie udziela się około 300. Uruchomili stronę www.ratujmytrojke.pl, a lada dzień rozpoczną akcję wysyłania pocztówek do urzędników państwowych, w których będą domagać się odwołania Jacka Sobali.
- Banneru nie widziałem, ale jestem przeciwko wszelkim fanatyzmom i zwolennikiem ważenia racji, a w pewnych sprawach miłośnikiem nierozstrzygniętej różnicy zdań. Jak na razie z radia nikogo nie zwolniłem, a nowi dziennikarze pasma "Trójka po 3-ciej" nie pracują na etacie. Zaznaczam, że nawet jeśli ta grupa rzeczywiście liczy 3 tys. osób, to jak wynika z ostatnich badań, "Trójki" słucha rekordowe 2,5 mln ludzi - podkreśla dyrektor Sobala.
Zaprzecza, że radio zawiadomiło straż miejską, żądając usunięcia bannera. Ta jednak skądś się o nim dowiedziała. - Przedstawiciel Legii został poinformowany o plakacie i usunął go - informuje Jolanta Borysiewicz z biura straży.
Jedliński: - Powiesimy nowy.
Przeczytaj także: Protestowali przeciw budowie meczetu na Ochocie
-
Panie dyrektorze, niechże pan ustąpi z "Trójki"
znawca
01.04.10, 10:20
Dlaczego lewakom wydaje się, że media publiczne winny być w ich rękach? Nawet jeżeli przyjdzie ktoś całkowicie apolityczny jak Skowroński, to od razu larum! A Wyborcza w "bitwie o lewackę »
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy


