Mokotów: Ludzie odzyskali dostęp do wody oligoceńskiej
14.07.2010
aktualizacja: 2010-07-14 16:22
Fot. Aleksander Prugar / AG
Ujęcie wody oligoceńskiej na Służewcu Południowym już działa. Mieszkańcy Mokotowa od dawna pragnęli przywrócenia źródełka.
ZOBACZ TAKŻE
- Wielka woda na Bielanach. Pękła rura [zdjęcia] (08-07-10, 18:49)
- Wskoczyli do Wisły. Tylko symbolicznie, bo woda brudna (11-07-10, 16:42)
- Wreszcie czystsza woda dla północnych dzielnic Warszawy (01-07-10, 19:29)
SERWISY
Przez kilka miesięcy przy ul. Orzyckiej, w miejscu gdzie wcześniej biło oligoceńskie źródełko, wisiała kartka zawiadamiająca o jego zamknięciu. Po kontroli Sanepid uznał, iż woda nie nadaje się do picia i stanowi zagrożenie dla ludzi.
- Odkryto nadmierną ilość związków amoniaku i zostaliśmy zmuszeni zamknąć źródełko - mówi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Służewec Andrzej Krośnicki
Na brak wody szczególnie narzekali starsi mieszkańcy Mokotowa, którzy nie mieli siły dźwigać jej z mieszczącego się nieco dalej ujęcia przy ul. Batuty.
"Źródełko przy Orzyckiej od samego początku nie miało szczęścia. Odkąd sięgam pamięcią zawsze było z nim coś nie tak. Często woda miała niepokojący zapach benzyny i była mętna, aż w końcu je zamknęli - napisał na nasz adres mailowy warszawa.internet@agora.pl nasz czytelnik.
Proces oczyszczania trwał kilka miesięcy. 13 lipca serce źródełka zabiło na nowo.
- Musieliśmy mieć pewność, iż woda nadaje się do spożycia. Teraz jesteśmy przekonani, iż czerpiąc ze źródełka można odżyć, a nie zatruć się - zapewnia Krośnicki.
- Odkryto nadmierną ilość związków amoniaku i zostaliśmy zmuszeni zamknąć źródełko - mówi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Służewec Andrzej Krośnicki
Na brak wody szczególnie narzekali starsi mieszkańcy Mokotowa, którzy nie mieli siły dźwigać jej z mieszczącego się nieco dalej ujęcia przy ul. Batuty.
"Źródełko przy Orzyckiej od samego początku nie miało szczęścia. Odkąd sięgam pamięcią zawsze było z nim coś nie tak. Często woda miała niepokojący zapach benzyny i była mętna, aż w końcu je zamknęli - napisał na nasz adres mailowy warszawa.internet@agora.pl nasz czytelnik.
Proces oczyszczania trwał kilka miesięcy. 13 lipca serce źródełka zabiło na nowo.
- Musieliśmy mieć pewność, iż woda nadaje się do spożycia. Teraz jesteśmy przekonani, iż czerpiąc ze źródełka można odżyć, a nie zatruć się - zapewnia Krośnicki.
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy



