Pogryziona kobieta trafiła do szpitala. Jej pies zdechł
2010-07-31
aktualizacja: 2010-07-31 17:10
Wcześnie rano na Mokotowie pies dotkliwie pogryzł kobietę, która stanęła w obronie swojego czworonoga
ZOBACZ TAKŻE
- Pies bezdomnych pogryzł rowerzystkę: A co nam zrobicie? (26-08-10, 07:00)
- Psy i koty do oddania w Warszawie (02-09-10, 14:57)
- Psy i koty do oddania w Warszawie (26-08-10, 16:07)
- Protest pod ambasadą Chin. A gdyby to był twój pies? (30-07-10, 20:28)
- Zdechł pies zamknięty w aucie. "Tylko na 20 minut" (11-07-10, 15:47)
- W tym sklepie ubierzesz swojego psa w stylu punk (20-08-10, 17:03)
- Pies czeka na człowieka. Ogłoszenia o zwierzętach (18-08-10, 16:42)
Na wysokości Puławskiej 176 na kobietę spacerującą z psem napadł inny pies. Kobieta została pogryziona na tyle dotkliwie, że musiała trafić do szpitala. Jej pies został zagryziony.
Po południu policja dotarła do świadków zdarzenia i ustaliła do kogo należało agresywne zwierzę. - Owczarek biegał bez opieki. Najpierw zagryzł małego psa, który był z opiekunką na spacerze. Po chwili rzucił się na kolejnego psa. Właścicielka chciała go bronić, została pogryziona w rękę, konieczne było przewiezienie jej do szpitala - mówi Ewelina Gromek-Oćwieja z komendy stołecznej policji. Udało się dotrzeć do właściciela, który nie potrafił wyjaśnić dlaczego owczarek biegał luzem. Pies trafił na obserwację.
Po południu policja dotarła do świadków zdarzenia i ustaliła do kogo należało agresywne zwierzę. - Owczarek biegał bez opieki. Najpierw zagryzł małego psa, który był z opiekunką na spacerze. Po chwili rzucił się na kolejnego psa. Właścicielka chciała go bronić, została pogryziona w rękę, konieczne było przewiezienie jej do szpitala - mówi Ewelina Gromek-Oćwieja z komendy stołecznej policji. Udało się dotrzeć do właściciela, który nie potrafił wyjaśnić dlaczego owczarek biegał luzem. Pies trafił na obserwację.
-
Dla kretynów !
ksks3
31.07.10, 14:44
Dla kretynów inni kretyni wychodowali coś co przupomina psa ale psem nie jest.Mam tylko nadzieję, że tym razem sąd zasądzi solidną odsiadkę (bez zawiasów) Wszak bandzior uciekł nie »
-
Pogryziony artykuł...
arturpio
31.07.10, 16:01
1. pies nie "zdechł" a umarł. "zdechnąć" to sobie może pp. redaktor2. co ma zdjęcie amstafa do tego artykułu? czy to amstaf pobił się z psem tejpani? jeśli nie, to dlaczego pp. redaktor »
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy




