Skradziono unikatowy sprzęt. Odnaleźli go internauci
27.08.2010
aktualizacja: 2010-08-27 15:14
W poniedziałek jednemu z mokotowskich muzyków skradziono unikatowy syntezator Moog Prodigy. Dzięki rozkręconej przez internet akcji udało się go znaleźć w ciągu trzech dni.
ZOBACZ TAKŻE
- Z Wałęsą na koszulkach przejdą Traktem Królewskim (29-08-10, 11:00)
- Chopin gra obrońcom krzyża. I na nerwach mieszkańców (25-08-10, 08:00)
- Jacek Pawlicki o Romku Antonowiczu: Nasz pierwszy tekst (28-08-10, 16:00)
- Tajemnicza "kabina video + DVD 1". A w środku prąd (25-08-10, 18:52)
- Pono: "Rap to narzędzie, którym można robić cuda" (27-08-10, 14:00)
"Bebech", muzyk zespołu "Stwory", związany z klubami "Powiększenie" i "Plan B." wyjeżdżał w poniedziałek poza Warszawę nagrywać nową płytę. Wieczorem z jego samochodu skradziono stary, unikatowy syntezator Moog Prodigy, których w Polsce jest tylko kilka. "Bebech" wyjechał, ale w stolicy rozpoczęła się akcja szukania skradzionego sprzętu.
- Przed swoim wyjazdem "Bebech" poprosił mnie, żebym nagłośniła sprawę. No i cóż, udało się! - opowiada Adriana Marczewska, która zorganizowała akcję szukania syntezatora. Zaczęła od internetu. Wraz ze znajomymi opisała zdarzenie na Facebooku. Na profilu "wydarzenia" pod nazwą szukanie syntezatora Moog Prodigy zapisało się ponad tysiąc użytkowników.
- Informacja zaczęła też rozchodzić się po mieście. Dużo osób dzwoniło, ludzie sprawdzali na Allegro i eBayu. To była prawdziwa poczta pantoflowa. Ja i moi znajomi chodziliśmy też po śmietnikach i dzwoniliśmy do lombardów informując o sprzęcie i wyznaczonej nagrodzie - mówi Adriana. Dzięki rozgłosowi towarzyszącemu akcji i szczęśliwemu przypadkowi, syntezator znalazł się już po trzech dniach.
Znalazcą okazał się Kuba, działacz Inicjatywy Wolne Konopie. Sprzęt znalazł w środę po południu, kiedy wracał do domu na Mokotowie. -Przed moją klatką schodową, na chodniku, stał jakiś ciemny futerał. Otworzyłem go, a wewnątrz był właśnie ten syntezator - opowiada. Kuba sam na niczym nie gra, ale zadzwonił do znajomego, który zna się trochę na syntezatorach. - Kiedy Andrzej zobaczył syntezator, od razu wiedział, o co chodzi, usłyszał o tej sprawie przez swoich znajomych. Zadzwoniliśmy więc do Adriany, umówiliśmy się i oddaliśmy sprzęt - dodaje Kuba.
Nie wiadomo dlaczego złodziej zdecydował się porzucić swój łup. - Może nie zdawał sobie sprawy, że to unikatowy sprzęt, i pomyślał, że to zwykły stary syntezator klawiszowy? - zastanawia się Adriana.
Za odnalezienie i zwrócenie Mooga Kuba dostał nagrodę w wysokości 400 złotych oraz specjalną zniżkę w klubie "Powiększenie".
- Przed swoim wyjazdem "Bebech" poprosił mnie, żebym nagłośniła sprawę. No i cóż, udało się! - opowiada Adriana Marczewska, która zorganizowała akcję szukania syntezatora. Zaczęła od internetu. Wraz ze znajomymi opisała zdarzenie na Facebooku. Na profilu "wydarzenia" pod nazwą szukanie syntezatora Moog Prodigy zapisało się ponad tysiąc użytkowników.
- Informacja zaczęła też rozchodzić się po mieście. Dużo osób dzwoniło, ludzie sprawdzali na Allegro i eBayu. To była prawdziwa poczta pantoflowa. Ja i moi znajomi chodziliśmy też po śmietnikach i dzwoniliśmy do lombardów informując o sprzęcie i wyznaczonej nagrodzie - mówi Adriana. Dzięki rozgłosowi towarzyszącemu akcji i szczęśliwemu przypadkowi, syntezator znalazł się już po trzech dniach.
Znalazcą okazał się Kuba, działacz Inicjatywy Wolne Konopie. Sprzęt znalazł w środę po południu, kiedy wracał do domu na Mokotowie. -Przed moją klatką schodową, na chodniku, stał jakiś ciemny futerał. Otworzyłem go, a wewnątrz był właśnie ten syntezator - opowiada. Kuba sam na niczym nie gra, ale zadzwonił do znajomego, który zna się trochę na syntezatorach. - Kiedy Andrzej zobaczył syntezator, od razu wiedział, o co chodzi, usłyszał o tej sprawie przez swoich znajomych. Zadzwoniliśmy więc do Adriany, umówiliśmy się i oddaliśmy sprzęt - dodaje Kuba.
Nie wiadomo dlaczego złodziej zdecydował się porzucić swój łup. - Może nie zdawał sobie sprawy, że to unikatowy sprzęt, i pomyślał, że to zwykły stary syntezator klawiszowy? - zastanawia się Adriana.
Za odnalezienie i zwrócenie Mooga Kuba dostał nagrodę w wysokości 400 złotych oraz specjalną zniżkę w klubie "Powiększenie".
-
Skradziono unikatowy sprzęt. Odnaleźli go inter...
ambl
28.08.10, 10:02
Jednym słowem skrzyknęli się chociaż teraz w dobrej intencji.No i te WolneKonopie...»
-
Znowu Facebook
three-gun-max
28.08.10, 12:22
Czy wyborcza postawiła sobie za punkt honorou informować o każdej głupawej inicjatywie z Facebooka?»
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy


