Ewakuacja stacji metra. Podejrzany pakunek na peronie
07.09.2010
aktualizacja: 2010-09-07 18:45
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Krótko po godz. 17 na stacji metra Wierzbno zauważono podejrzany pakunek. Stacja została ewakuowana, wyproszono pasażerów. Zanim policja sprawdziła czy to bomba, właściciel zgłosił się po paczkę.
ZOBACZ TAKŻE
- Dom kultury jakiego jeszcze nie ma: hi-tech w zagrodzie (09-09-10, 08:00)
- Ukradli 800 kg kamieni. Ale bardzo cennych (07-09-10, 17:32)
- Nauczyciel aresztowany za jeden gram marihuany (07-09-10, 15:07)
Metro kursowało z lekkimi opóźnieniami i nie zatrzymywało się na stacji Wierzbno. Z peronów wyproszono wszystkich podróżnych, po tym jak obsługa stacji zauważyła na peronie porzuconą paczkę. - Nie można było sprawdzić jej zawartości, stąd decyzja o ewakuacji - mówi Krzysztof Malawko, rzecznik metra.
Na miejsce wezwano policję, ale zanim przyjechali pirotechnicy, na innej stacji do obsługi metra zgłosił się pasażer informując, że zostawił paczkę na Wierzbnie.
- Po sprawdzeniu, że to faktycznie jego pakunek, o godz. 17.55 przywróciliśmy ruch na stacji Wierzbno. Przerwa w jej funkcjonowaniu trwała ok. 30 min - informuje Malawko.
Na miejsce wezwano policję, ale zanim przyjechali pirotechnicy, na innej stacji do obsługi metra zgłosił się pasażer informując, że zostawił paczkę na Wierzbnie.
- Po sprawdzeniu, że to faktycznie jego pakunek, o godz. 17.55 przywróciliśmy ruch na stacji Wierzbno. Przerwa w jej funkcjonowaniu trwała ok. 30 min - informuje Malawko.
-
paczka to srebrna walizka...
herbatnik11
07.09.10, 19:09
...która stała pod ławką. Wyglądała jak monterska. Koleś nawarzył piwa, więc niech teraz je wypije »
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy



