Zaczyna się budowa wieżowca zamiast Supersamu

Michał Wojtczuk
29.09.2010 aktualizacja: 2010-09-28 21:36
A A A Drukuj
Tak będzie wyglądał wieżowiec z pl. Unii Lubelskiej mat. inwestora
Dziś na działce po Supersamie uroczyście rozpocznie się budowa wieżowca z galerią handlową. A sam Supersam? Trafił na złom wbrew obietnicom, że zostanie na powrót zmontowany w innym miejscu.
Na działce między ulicami Boya-Żeleńskiego, Puławską i Waryńskiego powstanie 90-metrowy wieżowiec otoczony trzyczęściowym, pięciopiętrowym podium, w którym znajdą się sklepy oraz biura. Przez całą wysokość podium będzie się ciągnąć atrium pod szklanym dachem. Pod budynkiem będzie trzypiętrowy parking na 850 aut. Inwestycję zaprojektowała pracownia Stefana Kuryłowicza. - W projekcie są inspiracje budynkami wysokościowymi z Nowego Jorku i Chicago. Można też doszukać się nawiązania do zbudowanej na planie trójkąta kamienicy przy pl. Unii Lubelskiej, na rogu ul. Marszałkowskiej i alei Szucha - mówi Rafał Szczepański z firmy Juvenes, która nadzoruje przygotowania do inwestycji w imieniu funduszu BBI Development, będącego jednym z dwóch inwestorów budynku (drugim jest flamandzki deweloper Liebrecht & wooD).



Kupcy powrócą

Zespół budynków będzie nosić nazwę Plac Unii. Będzie mieć 40 tys. m kw. biur, prawie tyle co w wieżowcu Warsaw Trade Tower (niedoszłej siedzibie koncernu Daewoo). Sklepy zajmą 16 tys. m kw. - to mniej więcej połowa powierzchni Domów Centrum przy Marszałkowskiej. Na parterach znajdą się restauracje (m.in. McDonald's), kawiarnie i punkty usługowe. Do budynku powrócą też kupcy ze Spółdzielni Spożywców Supersam (dziś działają w tymczasowym pawilonie obok stacji metra Wilanowska), którzy otworzą tu delikatesowy supermarket.

Inwestycja powstaje w miejscu, gdzie jeszcze cztery i pół roku temu stał pawilon Supersamu, pierwszy samoobsługowy sklep w Warszawie. Powstał w latach 1961-62 według projektu Jerzego Hryniewieckiego oraz Macieja i Ewy Krasińskich. Oryginalną konstrukcję budynku nakrytą wygiętym łukowato dachem pozbawionym podpór zaprojektowali Wacław Zalewski i Andrzej Żórawski. Było to rozwiązanie nowatorskie, dzięki któremu Supersam był ikoną architektury. Wojewódzki konserwator zabytków nie zdążył wpisać obiektu do rejestru i budynek został rozebrany.

Supersamu już nie ma

Odtworzeniem budynku na działce przy ul. Poleczki zainteresowana była Politechnika Warszawska. Wyrobiła nawet w ratuszu warunki zabudowy dla takiej inwestycji. - Wacław Zalewski był naszym doktorem honoris causa. Chcieliśmy ocalić Supersam i urządzić w nim pawilon wystawowo-targowy - przypomina Ewa Chybińska, rzeczniczka uczelni. - Juvenes najpierw obiecywał, że przekaże nam całą konstrukcję budynku, potem - że część, a w końcu nic nie dostaliśmy.

- Konstrukcja była tak przekorodowana, że do niczego się nie nadawała - zapewnia Rafał Szczepański. - Atutem Supersamu nie były materiały, z których został wykonany, lecz myśl techniczna. Uwieczniliśmy ją w bardzo szczegółowej dokumentacji, którą przekazaliśmy uczelni. Na jej podstawie można sporządzić projekt wykonawczy i odtworzyć budynek.

- Dokumentacja jest szczątkowa - twierdzi Chybińska. Odbudowa Supersamu kosztowałaby nawet kilkanaście milionów. Uczelnia ich nie ma, a do odtwarzania budynku nie ma takiego zapału, jak do jego przenosin.

Budowa na Pl Unii według szacunków inwestorów pochłonie około 300 mln zł i zakończy się w pierwszym kwartale 2013 r. 150 tys. zł inwestor przekaże na remont stojącej po sąsiedzku Rogatki Mokotowskiej i adaptację jej na muzeum Sue Ryder, angielskiej społeczniczki, która opiekowała się cichociemnymi i przygotowywała zrzuty dla powstańczej Warszawy, a założona przez nią fundacja do dziś wspiera m.in. osoby chore i niepełnosprawne.

Zobacz też nowy dział Co sie buduje w Warszawie i okolicach



Podziel się

  • Słaba ta dyskusja lucasdzihad 29.09.10, 13:20

    Już nawet nie dziwi mnie, że w tej dyskusji biorą udział:z jednej strony mieszkańcy Warszawyz drugiej PR-owcy dewelopera.Na ch.j takie forum»

Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy