Nazwa ulicy za wycofanie roszczeń? "Nie odstąpimy"
02.05.2011
aktualizacja: 2011-05-01 21:50
Zasłużony dla Warszawy ród Chowańczaków władze Mokotowa chcą uhonorować nowym odcinkiem al. KEN w tej dzielnicy. - To miłe, ale nie powstrzyma roszczeń rodziny do gruntu pod Stadionem Narodowym - zastrzega jej pełnomocniczka.
ZOBACZ TAKŻE
- Przełom? Warszawskie biletomaty dotarły już do Łodzi (29-04-11, 08:00)
- Na wylotówkach rekordowe korki. Kiedy nowe trasy? (28-04-11, 08:00)
- Skąd koleją na lotnisko. Czy będzie zamieszanie? (27-04-11, 07:00)
- Będzie ulica dla prezydenta? PO ma obiekcje (28-05-11, 13:00)
- Korki i partactwo na Żołnierskiej (03-05-11, 13:16)
- Nasza część alei jest w budowie, już czas, by znaleźć dla niej dobrą nazwę. A rodzina Chowańczaków zapisała się chwalebnie w historii Mokotowa i Warszawy - podkreśla rzecznik dzielnicy Jacek Dzierżanowski.
Niedawno jej władze zaczęły starania, by odcinkowi między Doliną Służewiecką a Puławską nadać nazwę "aleja Rodziny Chowańczaków". Uchwała zarządu Mokotowa zwalnia już z obowiązku zbierania 200 podpisów z poparciem dla tej inicjatywy. W uzasadnieniu mokotowscy samorządowcy podkreślają, że nadanie osobnej nazwy dla mokotowskiego odcinka ulicy ma sens, bo al. KEN wszyscy kojarzą z Ursynowem. I przypominają zasługi Chowańczaków.
Protoplasta rodu Andrzej Arpad Chowańczak (1863-1949) był jednym z najbardziej znanych warszawskich przemysłowców, futra z jego sklepu kuśnierskiego przy Krakowskim Przedmieściu 17 nosiły największe gwiazdy międzywojennego kina. Jego syn Jan Daniel Chowańczak współorganizował obronę Warszawy w 1939 r. u boku prezydenta miasta Stefana Starzyńskiego. Podczas okupacji ukrywał ludzi ściganych przez gestapo, m.in. rodziny żydowskiego pochodzenia. Jego syn Stanisław Chowańczak walczył w Powstaniu Warszawskim w pułku "Baszta". Drugi wnuk przedwojennego kuśnierza ks. Jerzy Chowańczak przez wiele lat odprawiał msze w mokotowskim kościele św. Michała Archanioła przy Puławskiej, a w latach 1984-86 był proboszczem tej parafii.
Medal przyznany
Nazwa ulicy byłaby kolejnym honorem dla rodziny Chowańczaków. Kilkanaście dni temu prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Stanisława Chowańczaka. Jego syn Andrzej przyjął to odznaczenie z rąk polskiego ambasadora w Argentynie. Latem zeszłego roku napisał do prezydenta list. Przypomniał, że jego rodzina od lat stara się o zwrot odebranych dekretem Bieruta dziesięciu hektarów ziemi w miejscu, gdzie dziś powstaje Stadion Narodowy. "Rozumiem, że reprywatyzacja w dzisiejszych warunkach nie jest łatwa, ale nie mogę zrozumieć, dlaczego poprzedni rząd nie wykonał ani jednego gestu wobec naszej rodziny. Przykładem mogłoby być nazwanie ulicy imieniem Dziadka i zaproszenie nas na jej otwarcie".
List ten był odczytywany przez niektórych jako oferta rezygnacji z roszczeń. Tak też zrozumieli go mokotowscy samorządowcy, którzy w uzasadnieniu swojej uchwały piszą: "Z przywołanego listu wynika, że spadkobierca ostatniego właściciela mógłby zrezygnować z prawa do roszczenia gruntów pod Stadionem Narodowym w zamian za gest prestiżowy - nadanie nazwy honorującej rodzinę obiektowi stosownemu do wyrządzonej krzywdy".
Czekają na odszkodowanie
- To błędna interpretacja, rodzina Chowańczaków nie wycofuje się z wniosku o reprywatyzację - powtarza Joanna Modzelewska, pełnomocniczka spadkobierców. Przypomina, że w sierpniu 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, iż spadkobiercy mają prawo ubiegać się o zwrot zabranej ziemi, a Ministerstwo Infrastruktury od tego wyroku się nie odwołało. - Teraz czekamy. Do końca czerwca minister ma czas, by zdecydować, czy zwrócić nam teren w naturze, czy przyznać teren zamienny lub odszkodowanie. Możliwe też, że uzna, iż jego wysokość powinien określić sąd cywilny - mówi mec. Modzelewska.
Przedłużenie al. KEN od Doliny Służewieckiej do Wałbrzyskiej ma być gotowe w listopadzie. Widać już konstrukcję nowego mostu nad Potokiem Służewieckim. Powstają też przyczółki przyszłej kładki pieszo-rowerowej. Swój fragment arterii muszą jednocześnie skończyć władze Ursynowa. Kierowcy mają pojechać nową ulicą pod koniec roku.
-
Zgadzam się. A z tym księdzem przegięli.
aegis_of_heart
02.05.11, 11:38
Ksiądz jak ksiądz. Nie wiem czy miałby być lepszy od wnuczki przedszkolanki czy wnuka kierowcy autobusu - chyba, że ktoś mnie oświeci na czym polegała nadzwyczajność tej osoby, bo z artykułu»
-
Rodzina ta w niczym nie zasluguje na swoja ulice
competent
02.05.11, 15:19
Takich rodzin jest w Warsawie tysiace.Nie da sie ich zatrzymac w walce o wart kilkadziesiat milionow grunt.»
-
Nazwa ulicy za wycofanie roszczeń? "Nie odstąpimy"
ted1
03.05.11, 09:59
Ten najstarszy Chowańczak to przecież zabójca zwierząt futerkowych.»
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy




