Po godz. 15 na
Żoliborzu stanęły tramwaje. Dźwig przejeżdżający przez torowisko na placu Grunwaldzkim zahaczył o trakcję tramwajową i zerwał wszystkie kable. - Spadające przewody raniły kobietę. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało - relacjonuje nasz reporter Dariusz Borowicz. Złamany został też jeden z sygnalizatorów, na skrzyżowaniu nie działają światła.
Znaczna część Żoliborza i Bielan została odcięta od tramwajów. Ruch na torach na Broniewskiego został wstrzymany w obu kierunkach między pl. Grunwaldzki a pętlą Piaski. Przejazd tramwajów ul. Popiełuszki odbywa się bez przeszkód. Usunięcie awarii trwało ponad 2 godziny. - Ruch został wznowiony o 17.47 - poinformował
ZTM.
Wcześniej pasażerom musiała wystarczyć zastępcza linia autobusowa Z, jadąca od ronda "Radosława" ciągiem ulicy Broniewskiego do al. Reymonta. Tramwaje linii 22, 28, 33 i 35 jeździły objazdami. Na Broniewskiego o objazdach pasażerów informował specjalny
samochód ZTM, na przystankach stanęli też informatorzy. Ludzie czekający na tramwaj przy Arkadii narzekali jednak, że służby niewiele wiedzą i nie potrafią pomóc pasażerom.