Hasło, pod którym będą demonstrować, zdradza lider warszawskiego PiS Maciej Wąsik: - "Tylko matoły likwidują szkoły". Na konferencji prasowej PiS przedstawił lokalizacje zgromadzeń. We wtorek politycy partii Jarosława Kaczyńskiego razem z "nauczycielami i rodzicami
dzieci z likwidowanych szkół i przedszkoli" mają stawić się pod siedzibami władz samorządowych Bielan, Żoliborza i obu Prag.
Np. Mariusz Kamiński, absolwent liceum
Bolesława Chrobrego, pojawi się na
Pradze-Północ. Maciej Wąsik zadeklarował, że "będzie krążył" między protestami. To sposób na zainteresowanie tematem czwartkowej sesji Rady Warszawy, na której radni będą debatować nad losem ponad 20 placówek oświatowych. Jak wynika z zapowiedzi PiS - także w asyście rodziców oraz personelu szkolnego.
- Chcemy stanowczo zaprotestować przeciwko krótkowzrocznej polityce edukacyjnej Hanny Gronkiewicz-Waltz - mówił na konferencji poseł Mariusz Kamiński, wiceszef PiS i prezes tej partii w
Warszawie. Jak twierdzi, pakiet edukacyjnych uchwał, które wyszły spod ręki Platformy, to dopiero pierwszy etap likwidacji, która ma dotyczyć kilkudziesięciu oświatowych adresów. Podkreślił też, że mamy w kraju wyż demograficzny, a stołeczny ratusz, nie biorąc tego pod uwagę, likwiduje placówki oświatowe. Żeby jedynie nie krytykować, działacze przedstawili alternatywę: zmniejszyć zatrudnienie w urzędzie. Jak podali, pod koniec 2011 r. miasto miało 7,6-tys. załogę i zatrudnia dalej.
- Pierwszy etap likwidacji placówek oświatowych to oszczędność kilku milionów złotych - mówił Kamiński. - Gdyby pani prezydent zrezygnowała z 50 etatów urzędniczych, zaoszczędziłaby 4 mln zł i uratowała to, co będzie potrzebne za kilka lat.
Jarosław Krajewski, PiS-owski wiceprzewodniczący komisji edukacji, pytał, co się stanie z południowopraskim przedszkolem Wiatraczek, które już raz "udało się obronić przed Platformą". W projekcie uchwały na sesję Rady Warszawy można przeczytać, że Wiatraczek działający w wynajmowanym od spółdzielni lokalu z końcem sierpnia jako "oddział zamiejscowy ma być włączony do przedszkola Niezapominajka". - Apelujemy do PO: jest czas na wycofanie się z tej błędnej chęci likwidacji - mówił Krajewski.
Z tego, co ustaliliśmy, ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz planów zmieniać nie zamierza. Jak tłumaczy Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny m.in. za edukację, proponowane zmiany mają podstawy ustawowe (po nowelizacji ustawy oświatowej przestają istnieć w obecnej formie m.in. licea profilowane, technika uzupełniające - tego typu placówek jest w Warszawie 35, ich zamykanie potrwa do 2015 r.) albo ekonomiczne (zbyt mała liczba uczniów). - Nie ma mowy o klasycznej likwidacji - zapewnia. - To, że na mocy ustawy wygaszamy niektóre placówki, inne zmieniają siedziby i w ramach racjonalizacji tworzone są zespoły szkół, nie dowodzi jeszcze, że komuś dzieje się krzywda.
Budżet oświaty na 2012 r. sięga 2,4 mld zł (1,1 mld to subwencja). - Zapewniam, że w ciągu roku z tej sumy nie zdejmiemy ani złotówki - deklaruje wiceprezydent Paszyński.
Dodaje, że projekt zmian poprzedziły "analizy demograficzne" prowadzone w każdej z dzielnic. - Pieniędzmi trzeba zarządzać racjonalnie - dodaje. - Jakich jeszcze argumentów mam używać wobec PiS, partii, która od rozumu woli emocje? - pyta.