- Każdy może znaleźć się w sytuacji, w której nie ma czym płacić czynszu. Wszystkim, którzy zgłoszą się do nas z tym problemem, wskażemy możliwości jego rozwiązania - ogłosiła wczoraj Małgorzata Kaźmierczak z Biura Porad Obywatelskich (BPO) podczas konferencji prasowej w ratuszu.
Kilkadziesiąt tysięcy warszawiaków nie płaci regularnie czynszu. Najwięcej dłużników jest w mieszkaniach komunalnych. Ok. 40 proc. z nich ma długi wobec miasta. W 2007 r. lokatorzy komunalni byli miastu winni aż 157 mln zł. Wtedy na otrzymanie lokalu socjalnego z powodu orzeczonej przez sąd eksmisji za zaległości czynszowe czekało 1969 rodzin.
Ale problem opłat za mieszkanie dotyczy również mieszkańców stolicy, którzy mają mieszkania hipoteczne i spółdzielcze. Zdarza się, że nieźle sytuowane rodziny przestają płacić czynsz, bo wpadają w spiralę kredytową: biorą komercyjne pożyczki na wakacje czy remont i nie są w stanie ich spłacić.
- Osoby w tarapatach finansowych płacą za prąd i telefon, a sprawę zapłaty czynszów odkładają w czasie. Nie zdają sobie sprawy, że za długi mogą stracić mieszkanie, nawet jeśli jest ich własnością - dodaje Ewa Bartoszyńska z BPO.
Zapewnia, że jej biuro pochyli się nad każdą sprawą. Eksperci poradzą zadłużonym, jak dostać dodatki mieszkaniowe, jak zapobiec eksmisji czy zajęciu lokalu przez komornika. Pomogą też porozumieć się ze spółdzielnią czy miastem w kwestii spłaty długu na raty.
BPO działa przy Stowarzyszeniu Centrum Informacji Społecznej, którego celem jest wspieranie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Otrzymuje dotacje m.in. od warszawskiego ratusza.
Przez ostatnie pół roku udzieliło ponad 600 porad. Będzie pomagać zadłużonym co najmniej przez 1,5 roku. Dostało na ten cel 440 tys. zł z Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Porady są bezpłatne.
Więcej informacji: blog autora na stronie
Biuro porad mieści się przy ul. Gałczyńskiego 3, na poradę można zapisać się pod numerem tel. 022 828 12 95.