O sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Położony w sercu Żoliborza, na tyłach odrestaurowanego parku Żeromskiego, Fort popada w ruinę. Miało tam powstać centrum kulturalne dzielnicy z kafejkami, galeriami, pracowniami plastycznymi i zadaszoną sceną na koncerty. Miasto w 2007 roku zapisało na remont fortu pieniądze w wieloletnim planie inwestycyjnym. Gotowe są już nawet projekty przebudowy, na które wydano kilkaset tysięcy złotych. W grudniu w ramach kryzysowych oszczędności urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz wycięli pieniądze na ten cel z budżetu. Remont przełożono na lepsze czasy. Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk zapewniał, że nie jest to na przysłowiowe nigdy. - Jeżeli po rozstrzygnięciu przetargu na
most Północny i drugą linię
metra oraz po analizie przychodów z podatków okaże się, że w budżecie jest nadwyżka, zawsze będzie można wrócić do projektu fortu - przekonywał w grudniu. A radni z komisji budżetowej i finansów wpisali Fort Sokolnickiego do tzw. priorytetów.
- I co? - pyta Donata Rapacka z Żoliborskich Internautów, nieformalnej grupy młodych ludzi, którzy walczą o modernizację zabytkowej, pamiętającej czasy carskie, budowli. - Most Północny jest tańszy, niż zakładano, druga linia metra też będzie tańsza. A o forcie cisza. Dano nam przecież słowo. To miał być priorytet. Ma swoją teorię, dlaczego miasto zwleka z przekazaniem pieniędzy na remont? W tę sprawę zaangażował się radny PiS Dariusz Figura. Jest z Żoliborza, wie, że tutaj takie miejsce jest potrzebne, bo dzielnica nie ma swojego domu kultury. Boję się, że padliśmy ofiarą gierek politycznych. Ale Fort Sokolnickiego to nie jest projekt polityczny.
- Budowa centrum kulturalnego to będzie sukces wszystkich. Co za różnica, czy walczą o nie radni PiS, czy PO? Te centrum Żoliborzowi jest po prostu potrzebne - mówi wiceburmistrz Żoliborza Witold Sielewicz z Partii Demokratycznej. - Boję się o co innego - że dochody miasta będą mniejsze, niż zakładano. Wtedy może być krucho z pieniędzmi na ten cel. Ale nie poddajemy się. Ma być specjalne spotkanie władz Żoliborza z komisją kultury. Będziemy rozmawiać o forcie - dodaje. W ostateczności włodarze Żoliborza będą się starać o dotacje z Ministerstwa Kultury. - Ale wtedy prace na pewno nie ruszą w tym roku - przyznaje Sielewicz.
- Nie możemy mówić o realnych oszczędnościach. To prawda, most Północny jest o 100 mln tańszy, ale do
drugiej linii metra trzeba będzie już dołożyć ok. pół miliarda - stwierdza Marcin Ochmański z wydziału prasowego ratusza. - Wróciło Muzeum Pragi, znaleźliśmy pieniądze na siedzibę Sinfonii Varsovii. Jeżeli będą kolejne oszczędności, znajdziemy środki na Fort Sokolnickiego - zapewnia.
Donata Rapacka: - To my wybraliśmy radnych i władze Warszawy. Będziemy ich rozliczać z przedwyborczych obietnic.
Przeczytaj także: Banki hamują biurowiec na miejscu Supersamu