- Przy pierwszym dziecku ma się takie uczucie, jakby wylądował kosmita. Nie wiadomo, co robić - mówi Katarzyna Kordulewska, psycholożka z Ursynowa, która dwa lata temu założyła pierwszy w Warszawie Klub Mam. To cotygodniowe, nieformalne spotkania matek z sąsiedztwa. Dzieci się bawią, a mamy plotkują, dyskutują, wymieniają praktyczne informacje. - Kiedy się jest ciągle w domu z małym dzieckiem, w jego świecie gugania, to chce się wreszcie pogadać z kimś dorosłym - dodaje Kordulewska.
W gazecie przeczytała o klubach mam w Norwegii. Poprosiła dyrektora pobliskiego Domu Kultury "Stokłosy" o bezpłatne udostępnienie sali. Zgodził się. Założyła wątek na internetowym forum Ursynowa. Na pierwsze spotkanie przyszło 14 kobiet. Wkrótce klubem zaczęli interesować się dziennikarze. W listopadowym numerze "Twojego Stylu" wystąpił w reportażu o klubach europejskich. Artykuł przeczytała Joanna Leszczyńska z Bielan.
- I już wiedziałam, że muszę stworzyć takie miejsce w mojej dzielnicy - mówi. To energiczna 42-latka, matka czwórki dzieci w wieku od 21 do 2 lat. - Kiedyś na placach zabawach i spacerach mamy się zaprzyjaźniały - zauważa. - Dziś wszyscy są anonimowi, obcy. Połowa mieszkańców stolicy to przyjezdni. I co ma zrobić taka młoda, niedoświadczona mama, która nie ma tu rodziny ani koleżanek?
Joanna Leszczyńska założyła Klub Mamy z Bielan. Zapraszają gości. Pediatrów, ale i makijażystki. Organizują warsztaty noszenia dziecka w chuście i wykłady o ekologicznych alternatywach dla "pampersów", ale skrzykują się też na wypad do gabinetu odnowy biologicznej. Od burmistrza Bielan pani Joanna dostała obietnicę, że w otwieranym niebawem ratuszu znajdzie się specjalny pokój dla matek z dziećmi, przewijak i zabawki.
- W czasie ciąży mamą zajmują się lekarze, rodzina. Znajomi przychodzą w gości i mówią: "Jak ty pięknie wyglądasz" - uważa Leszczyńska. - A po porodzie odczuwa się odrzucenie. Teraz wszyscy dbają o dziecko, a nie o mamę. A ja wyznaję zasadę, że przede wszystkim mamom musi być dobrze. Jeśli one będą szczęśliwe, to dzieci tym bardziej.
Klubów mam nagle zaczęło przybywać: w Piasecznie, na Bemowie, na Mokotowie... Teraz działa ich sześć, a kilka miesięcy temu wszystkie klubowiczki postanowiły się zrzeszyć i powołały Porozumienie Mazowieckich Klubów Mam. Spotykają się raz w miesiącu. Na razie nieformalnie. Napisały projekt i stanęły do konkursu pt. "Wspieramy mamy". Jeśli wygrają, będą mogły zrealizować swój plan, czyli uruchomić portal internetowy wszystkich klubów mam w Polsce. Wyniki konkursu poznamy dzisiaj.
Imprezy w Dzień Matki Akcja pisania listów Amnesty International zaprasza na akcję pisanie listów w obronie praw człowieka. Początek dziś o godz. 18 w klubie Casa Corsica przy ul. Chłodnej 39/9. Tym razem będziemy pisać m.in. w sprawie Justine Masiki Bihamby, matki sześciorga dzieci i obrończyni praw kobiet z Demokratycznej Republiki Kongo. Żołnierze już raz wtargnęli do jej domu, pobili dzieci i usiłowali zgwałcić córki. Sprawcy pozostają bezkarni, a Justine Masiki i jej rodzinie nadal grozi niebezpieczeństwo z powodu pokojowej działalności. W programie dzisiejszego spotkania występ One Sound Choir (muzyka gospel), pokaz fotografii z Ghany, jam bębniarski.
Jak być matką 11 mam, 11 historii. Na premierę antologii pt. "Co to znaczy być matką w Polsce?" dziś o godz. 15 w Instytucie Teatralnym (Al. Ujazdowskie 45) zaprasza fundacja MaMa. Książka zawiera opowieści o macierzyństwie z różnych perspektyw - mamy samotnej, niepełnosprawnej, adopcyjnej, lesbijki, wdowy, uchodźczyni itd. Fragmenty przeczytają aktorki Paulina Holtz i Anna Moskal.
Przeczytaj także: Niepełnosprawni testują metro