- Wyjątkowy dzień dla Warszawy, to będzie duży skok jakościowy - powtarzali w piątek niemal wszyscy oficjele, którzy zjechali na podpisanie z bydgoską firmą Pesa umowy na dostawę 186 niskopodłogowych tramwajów. Uroczystość zorganizowano w zajezdni koło Huty Warszawy, a gości dowiózł tam jeden z 15 niskopodłogowców Pesy, na którego wyświetlaczu zamiast numeru linii i trasy pojawił się dumny napis: "Kontrakt stulecia".
- Przed Euro 2012 będzie już 120 tramwajów, a wszystkie 186 do końca 2013 r. - zapowiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezes Pesy Przemysław Zaboklicki zdradził nam, że pierwszy egzemplarz ma przyjechać do stolicy na testy na przełomie kwietnia i maja przyszłego roku. Przed następną zimą dotrze zaś 30-40 składów.
To będzie unowocześniona wersja niskopodłogowców, które Pesa dostarczyła w 2007 r.: • krótsza o 1,5 m, • cichsza, • z nieco innym przodem zapewniającym większe bezpieczeństwo i zmienionym wystrojem wnętrza, • bez szeregu podwójnych foteli - tak jak w starszych tramwajach Pesa zamontuje po jednym siedzeniu wzdłuż ścian, (z automatami biletowymi w środku.
Tramwaje będą produkowane w głównych zakładach Pesy w Bydgoszczy. Część z nich zostanie jednak zmontowana w należących do spółki kolejowych zakładach naprawczych w Mińsku Maz.
Dostawy pozwolą wycofać blisko 300 wagonów starego typu (40 proc. taboru) - głównie zaokrąglonych typu 13 N, które jeżdżą po stolicy od końca lat 50., a także część kanciastych typu 105 N z lat 70.
Tramwaje Warszawskie zapłacą za nowe składy niecałe 1,5 mld zł, czyli o 300 mln zł mniej, niż planowano. Teraz wspólnie z Zarządem Transportu Miejskiego spółka zastanawia się, na co przeznaczyć oszczędności. Według szefa ZTM Leszka Ruty najprawdopodobniej kupi kilkanaście tramwajów dwukierunkowych, które będą miały kabinę motorniczego na obu końcach składu. Takie tramwaje będą mogły zawracać podczas remontu części trasy bez konieczności wykręcania na pętli. Oprócz zakupów kolejnych wagonów w grę wchodzi budowa brakującego odcinka torów na ul. Powstańców Śląskich - od Górczewskiej do Radiowej. Decyzja ma zapaść w najbliższych miesiącach.
Przeczytaj także: W stolicy będą nowe atrakcje komunikacyjne