Wczoraj na dziedzińcu fortu, który ma być obniżony i częściowo zadaszony, Hanna
Gronkiewicz-Waltz chwaliła się, że mimo kłopotów budżetowych miastu udało się wygospodarować pieniądze na obiecywane od dawna prace. Pochłoną 12 mln zł. Dziękował jej za to burmistrz Żoliborza Janusz Warakomski: - Dlaczego to dla nas tak ważne? Bo dzielnica tak inteligencka jak nasza była po wojnie traktowana po macoszemu. W środku Żoliborza Oficerskiego straszy zaniedbany zabytek, a nie mamy miejsca, gdzie można na stałe prowadzić działania kulturalne - przypomniał.
Hanna Gronkiewicz-Waltz zgodziła się, że "to szczególne miejsce, które ma szanse pulsować życiem kulturalnym na całą dzielnicę". Podkreśliła, że dla ratusza ważne jest nie tylko inwestowanie w drogi i mosty, ale właśnie w lokalne centra kultury. Wymieniła kupno siedziby dla orkiestry Sinfonia Varsovia na Grochowie, remont Muzeum Pragi przy Targowej i rozpoczętą właśnie przebudowę Teatru Powszechnego na Kamionku. - A tu dziś niczego nie podpisujemy? - zdziwiła się na koniec pani prezydent.
- Wszystko już podpisane. Mamy umowę na przebudowę fortu z firmą PBM Południe. Dziś zaczynamy prace - odpowiedział szef stołecznego zarządu rozbudowy miasta Paweł Barański.
Po czym delegacja ratusza przeszła przez XIX-wieczne komnaty fortu. Jesienią przyszłego roku mają się zmienić nie do poznania. Dziś niektóre mają zagrzybione ściany, pod nimi widać zagruzowane cegłami piwnice. W jednym z pomieszczeń Hanna Gronkiewicz-Waltz nagle podeszła do starego pianina. Podniosła wieko i zaczęła uderzać w klawisze, ale
koncert szybko się skończył. - To tylko kilka akordów na próbę. Chciałam sprawdzić, czy jest dobrze nastrojone i czy nie ma głuchych dźwięków - powiedziała.
Zobacz Fort Sokolnickiego na mapie Pokaż Fort Sokolnickiego na większej mapie Przeczytaj także: Zobacz wnętrza Centrum Nauki Kopernik