Dworzec Gdański - następna kolejowa prowizorka

Krzysztof Śmietana
10.09.2009 aktualizacja: 2009-09-09 22:51
A A A Drukuj
Tak mają wyglądać nowe perony Dworca Gdańskiego
  • Dworzec Gdański
Następna kolejowa prowizorka w Warszawie, którą PKP usprawiedliwiają kryzysem: bez zadaszeń i z okrojoną liczbą peronów oraz schodów do przejścia podziemnego - tak za rok będzie wyglądać Dworzec Gdański przebudowany za 129 mln zł.
 0,06MB
0,06MB
SERWISY

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



Wczoraj na jego peronie szefowie spółki PKP Polskie Linie Kolejowe i Zarządu Transportu Miejskiego podpisali umowę z wykonawcą. To firma Skanska, która tuż obok na Żoliborzu w latach 90. zbudowała osiedle apartamentowców. Teraz wygrała przetarg na przebudowę Dworca Gdańskiego. Pierwsze prace, które zapowiadano już blisko rok temu, zacznie za kilka dni. Ratusz dokłada 14 mln zł.

Wiaty wystarczą?

Niestety, projekt jest nie tylko znacznie opóźniony, ale też okrojony. Z braku pieniędzy spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zdecydowała, że zamiast czterech peronów powstaną tylko dwa. Wielu pasażerów narzeka też, że kolejarze nie zaplanowali nad nimi zadaszenia. Powstaną tylko niewielkie wiaty. A przecież w przyszłości PKP chcą skierować na Dworzec Gdański część tranzytowych pociągów np. z Krakowa do Gdańska. Dlaczego ludzie będą musieli moknąć w czasie deszczu? - Uznaliśmy, że wiaty wystarczą. Zadaszenie byłoby dość kosztowne - mówi Wiesław Ogłobin, szef regionalnego oddziału spółki PKP PLK.

Dla wielu osób takie oszczędności są jednak niezrozumiałe. Przypominają, że zadaszenia ma większość peronów warszawskiego węzła kolejowego, które powstały jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku. Spotkamy je nawet na mniejszych stacyjkach np. Świder czy Józefów.

Z peronów Dworca Gdańskiego będzie można się dostać do przejścia podziemnego, które z jednej strony połączy stację metra i budynek dworca kolejowego, a z drugiej południowy Żoliborz. Miasto doprowadzi tu 300-metrowy odcinek ul. Rydygiera. Początkowo ślepy, z parkingiem od strony ul. Felińskiego, docelowo połączony z ul. Krajewskiego pod odbudowanymi wiaduktami na ul. Andersa. Niestety, przetarg na ich wykonawcę wciąż nie został rozstrzygnięty. Przed wakacjami wybrano wprawdzie ofertę firmy Intrercor, ale to nie spodobało się Warbudowi. Protest czeka na rozstrzygnięcie przez Krajową Izbę Odwoławczą. Jeśli już uda się podpisać umowę, to roboty maja potrwać dwa lata.

Schody w jedną stronę

Wczoraj wyszła na jaw kolejna zmiana projektu PKP. Dotychczas planowano, że z każdego peronu Dworca Gdańskiego będą po dwa zejścia do podziemnego korytarza pod torami. Taki plan można jeszcze znaleźć na stronach internetowych Metra Warszawskiego. Teraz okazuje się, że liczbę zejść ograniczono do jednego. Z tunelu dla pieszych schody będą prowadzić tylko na zachodnią stronę peronu (w stronę Woli). - Jedno zejście powinno się sprawdzić. Po drugiej stronie będzie winda - stwierdza Wiesław Ogłobin.



- Dziwi mnie takie kryzysowe podejście do przebudowy Dworca Gdańskiego. Zwłaszcza w sytuacji, gdy w czasie remontu linii średnicowej ma on zastępować Dworzec Centralny [przed Euro 2012 PKP chcą wpompować w jego remont ponad 20 mln zł, a potem zburzyć] - komentuje żoliborski radny Grzegorz Hlebowicz. Generalny remont linii średnicowej odbędzie się wprawdzie po Euro 2012, ale część prac - głównie na Dworcu Wschodnim - ma być wykonana w 2011 r. Wtedy część pociągów dalekobieżnych trzeba będzie przerzucić na Gdański.

Nowe perony i przejście podziemne przy Dworcu Gdańskim mają być gotowe w październiku 2010 r. Kolej zapowiada, że "kiedyś" zmieni się też budynek dworca. Najprawdopodobniej powstanie tam budowla komercyjna - wysoki biurowiec lub hotel. Konkretów na razie nie ma.

Komentarz
Rozumiem, że mamy kryzys, ale nawet w ciężkich czasach, oszczędzając, nie można sobie pozwalać na buble. Co to za dworzec, który nie ma dachu nad peronami, a schody na nie prowadzą tylko w jedną stronę? Może to dobre w Koluszkach albo we Włoszczowej, ale nie na jednej z najważniejszych stołecznych stacji! Nie trzeba dużej wyobraźni, żeby przewidzieć, jaki będzie bałagan, kiedy tłum pasażerów wysypie się z pociągu podmiejskiego i ruszy do metra. Tak mają wyglądać wygodne przesiadki? Tak się zachęca ludzi do transportu publicznego? Nic to - powiada dyrektor z PKP - przecież w planach są też windy, a dach to zbytek luksusu. Oto kolejarskie podejście do inwestycji i mistrzostwo kosztownych prowizorek. A ratusz, zamiast tupnąć nogą, jeszcze dokłada do tego bubla grube miliony.
Jarosław Osowski



Przeczytaj także: Za rok tunelem z Dworca Gdańskiego do metra



Podziel się

Lubisz Żoliborz?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Najnowsze wiadomości z Warszawy