W centrum Żoliborza nie ma gdzie parkować. - Kierowcy z innych dzielnic na cały dzień porzucają auta na tyłach kina Wisła. Jeśli rano odjadę gdzieś samochodem, po południu nie mam już gdzie go postawić pod własnym domem - żali się mieszkanka ul. Tucholskiej.
Jeszcze większy problem z parkowaniem jest podczas uroczystości, które odbywają się w pobliskim kościele św. Stanisława Kostki. W poniedziałek, gdy przypadała 25. rocznica śmierci pracującego tu ks. Jerzego Popiełuszki, sznury autokarów stały wzdłuż całej ul. Krasińskiego. W parafii słyszymy, że miesięcznie przyjeżdża już nawet 20-30 tys. pielgrzymów. Zdarzają się takie dni, że w okolicach kościoła zjawia się nawet 20 autokarów. Coraz częściej zatrzymują się tu w drodze z północno-wschodniej Polski na uroczystości w Częstochowie - kierowca robi sobie przerwę, a pielgrzymi idą się pomodlić przy grobie ks. Popiełuszki. Plac przed kościołem cały czas jest zastawiony samochodami.
"Kiedy ks. Jerzy zostanie błogosławionym, będziemy tu mieć miejsce kultu i jeszcze więcej pielgrzymów. Gdzie zaparkują?" - pytał rok temu wiceburmistrz Żoliborza Witold Sielewicz. Wtedy władze dzielnicy zabiegały o udostępnienie kierowcom podziemnego garażu ze 170 miejscami przy stacji metra Plac Wilsona. Jest gotowy od 2004 r., ale brakuje do niego dojazdu, bo ówczesny prezydent miasta Lech Kaczyński zwlekał z decyzją o jego budowie. Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz najpierw się z tego natrząsała, potem obiecała, że urządzi nie tylko dojazd od strony ul. Kątowej, ale też 60 dodatkowych miejsc do parkowania obok urzędu Żoliborza. Urzędnicy chcieli wykorzystać to, że z powodu remontu wiaduktu przy Dworcu Gdańskim tramwaje nie kursują teraz ul. Słowackiego nad planowanym wjazdem do garażu.
Zarząd Transportu Miejskiego miał w tym roku zamówić jego projekt, ale inwestycja warta prawie 30 mln zł wypadła z planów z powodu oszczędności w kasie miasta. Urzędnicy przerwali nawet prace nad dokumentacją techniczną, po którą można by sięgnąć, gdy poprawi się stan finansów Warszawy.
- Trudno - stwierdził wczoraj w rozmowie z "Gazetą" burmistrz Sielewicz. - Mamy psychozę cięć budżetowych w mieście, więc ze zrozumieniem kiwamy głowami. Bardziej od tego garażu wolimy remont fortu Sokolnickiego, w którym znajdzie się dom kultury.
Przypominam burmistrzowi Sielewiczowi jego komentarz sprzed roku: co się będzie działo z parkowaniem na Żoliborzu po beatyfikacji ks. Popiełuszki? - Miasto będzie mieć problem - przyznaje.
Andrzej Skwarek z biura prasowego ZTM zapowiada, że garaż jest planowany tylko dla samochodów osobowych. - To jedna ze strategicznych inwestycji, więc poszukiwania pieniędzy na nią będą trwały. O nowym terminie robót trudno mi jednak cokolwiek powiedzieć - dodaje.