Spór o plac Jacka Kuronia. PiS czuje benzynę

Jarosław Osowski
14.01.2010 aktualizacja: 2010-01-14 12:08
A A A Drukuj
Wrzesień 2006 r., żoliborski park im. Stefana Żeromskiego. Maciek Kuroń odsłania kamień Jacka Kuronia Fot. Kuba Atys / AG
Oficjalnie są zachwyceni Jackiem Kuroniem, ale nie podoba im się miejsce, którego miałby być patronem. Poza protokołem niektórym radnym PiS nie odpowiada też sam patron. Dlatego zagłosowali przeciwko placowi jego imienia
SERWISY
W radzie Żoliborza skandal wisiał wczoraj na włosku, bo zastrzeżenia zgłaszali też niektórzy samorządowcy Platformy Obywatelskiej. Przed dyskusją poprosili o przerwę i naradzali się, co robić. Plac Jacka Kuronia dopiero ma powstać koło Hali Marymonckiej - tam, gdzie spotykają się ul. Słowackiego, ks. Popiełuszki, Gdańska i Potocka. - Miejsce jest fatalne, ale głupio głosować przeciwko Kuroniowi - mówił jeden z radnych PO.

Z Pałacu Kultury ściągnięto więc na Żoliborz samą przewodniczącą Rady Warszawy Ewę Malinowską-Grupińską (PO). - Na wszelki wypadek, dla zdyscyplinowania niepokornych kolegów - usłyszeliśmy w kuluarach.

Powitana czołobitnie jako pierwsza w historii osoba na tym stanowisku, która gości na sesji rady tej dzielnicy, przypomniała: pierwszym inicjatorem uhonorowania Jacka Kuronia był w zeszłym roku marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, zaś wniosek o nazwanie konkretnego miejsca złożyli radni PO. - Wierzę, że jest to sprawa niekontrowersyjna i z radością się pod tym podpisujemy - oznajmiła z naciskiem.

Odparł jej Łukasz Oprawski z PiS: - Bez wątpienia nazwisko Jacka Kuronia zapisało się w historii dużymi literami. Dlatego nasz klub uważa, że taka osoba nie zasługuje na miejsce po stacji benzynowej.

Bo przez kilkadziesiąt lat działały tu trzy dystrybutory CPN, a w III RP - Orlenu. Mieszkańcy pobliskiego domu wzywali do ich bojkotu, wywieszając na balkonach transparenty. Wreszcie w 2007 r. stacja została rozebrana, w jej miejscu zasiano trawę i powstał skwer. - To plac, którego de facto nie ma - upierał się jednak Robert Rogala z PiS.

- Wierzę, że jeśli Jacek Kuroń, którego miałam przyjemność znać, nas słucha, jest mu przyjemnie, że dopiero można takie miejsce stworzyć - nie dała się zbić z pantałyku przewodnicząca Rady Warszawy. I wypomniała PiS, że podobny argument wysuwał podczas dyskusji nad skwerem Pawła Jasienicy na Mokotowie. - Choć rodzina była za, wasi koledzy radni twierdzili, że to parking.

Wtedy odezwała się frakcja obrońców placu Jacka Kuronia. Baltazar Brukalski, architekt, zauważył, że plac był w tym miejscu zaplanowany już przed wojną. Ma o tym świadczyć cofnięta pierzeja domu, na którym wieszano transparenty. - Nie chciałbym, żeby to miejsce nazywano pl. CPN. To jest północny wjazdy do Warszawy, bardzo godny punkt - podkreślał. A Sławomira Pieńkowska przypomniała, że w 1981 r. obok ZOMO szturmowało strajkujących studentów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej.

- Muszę zburzyć tę podniosłą atmosferę. Propozycja tego placu to wynik intelektualnego lenistwa zarządu Żoliborza, który nie wysilił się, by znaleźć inne miejsce - stwierdził Grzegorz Hlebowicz (PiS). Zaproponował, żeby Jackowi Kuroniowi poświęcić np. Wybrzeże Gdańskie koło Cytadeli. Wtedy następne Wybrzeże Gdyńskie mógłby dostać np. zmarły w zeszłym roku pierwszy marszałek Senatu Andrzej Stelmachowski. - Powstałaby ważna arteria dla osób z różnych bajek politycznych - wymyślił.

- Przecież dla warszawiaków to i tak byłaby nadal Wisłostrada - odparła mu radna Pieńkowska. A przewodniczący rady Żoliborza Piotr Wertenstein-Żuławski odczytał stanowisko Danuty Kuroń: jest przeciw zmianie jakiegokolwiek patrona, akceptuje wybrany dla męża plac.

Jej opinię w głosowaniu podzieliło 14 radnych, w PiS sześć osób było przeciw, a jedna wstrzymała się od głosu. Ostateczną decyzję na następnej sesji podejmie Rada Warszawy.

Przeczytaj także: Skąd się biorą nowe nazwy ulic?



Podziel się

  • Spór o plac Jacka Kuronia. PiS jest przeciw jerjar 14.01.10, 09:11

    Kuroń, który przesiedział wiele lat swojego życia w więzieniu, a potem wybaczył oprawcom, nie jest bohaterem dla niektórych. Woleliby np. Jarosława, który wprawdzie tylko wyrzucił przed »

  • Spór o Kuronia japolak 14.01.10, 11:53

    Nie byłem kolegą Kuronia czy Michnika. Nigdy z żadnym nie rozmawiałem. W młodości wierzyłem propagandzie, iż mają po 4 nogi i po dwa rogi. Z ich powodu niemal Okragły Stół by się przewrócił,»

  • jesli nie wiadomo jak nazwac... princealbert 14.01.10, 16:18

    to sprawa jest prosta: JPII i po krzyku!»

Lubisz Żoliborz?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Najnowsze wiadomości z Warszawy