Nagła zmiana planów: znowu zamkną wiadukt na Żoliborz

Jarosław Osowski
18.02.2010 aktualizacja: 2010-02-17 23:51
A A A Drukuj
Budowa wiaduktu przy Andersa Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Nie budowa drugiej linii metra, ale ponowne zamknięcie wiaduktu przy Dworcu Gdańskim i zwężenie o połowę ul. Słomińskiego będzie pierwszym komunikacyjnym koszmarem, który czeka warszawiaków w tym roku.
SERWISY

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



Wczoraj ratusz poinformował o niespodziewanej zmianie planów drogowców: zaraz po Wielkanocy wstrzymają ruch na tymczasowej konstrukcji między ul. Andersa a Mickiewicza. Uratowała ona Żoliborz i północną część Warszawy przed paraliżem po zamknięciu starych wiaduktów w tym miejscu. Groziły katastrofą, więc od razu rozebrano ten nad torami. Właśnie zapadła decyzja, że jak najszybciej musi też zostać zburzony sąsiedni, nad ul. Słomińskiego. Żeby to zrobić, trzeba zdemontować umieszczoną nad nim zastępczą konstrukcję, którą poprowadzono ruch.

Tym razem powodem nie jest jednak zły stan techniczny, tylko przygotowania do innej wielkiej inwestycji. Chodzi o budowę drugiej linii metra w centrum i na Pradze. To właśnie przez ul. Słomińskiego w stronę mostu Gdańskiego ma prowadzić główny objazd dla prywatnych aut. W ratuszu zapadła bowiem decyzja o zamknięciu dla nich sporych fragmentów Trasy W-Z. Od jesieni ma to być arteria niemal wyłącznie dla komunikacji miejskiej. Prace przy wiaduktach koło Dworca Gdańskiego nie mogą więc blokować objazdu budowy metra.

Dotychczas miejscy urzędnicy zakładali inny, mniej bolesny dla Żoliborza scenariusz. Najpierw miał powstać nowy wiadukt między ul. Mickiewicza a ul. Andersa (jego budowa blisko dworca rozkręca się dość niemrawo), a dopiero potem przyszedłby czas na rozebranie resztek starego. To spowodowałoby jednak dwukrotne zwężanie ul. Słomińskiego w tym i w przyszłym roku.

Teraz drogowcy chcą to zrobić raz a dobrze. 6 kwietnia zacznie się demontaż wiaduktu nad ul. Słomińskiego. Zostanie tu tylko jeden pas ruchu w stronę ronda Babka, a tramwaje będą musiały korzystać z jednotorowej mijanki. Niektóre, np. 16 czy 28, mogą więc skręcać w Międzyparkową do Stawek i al. Jana Pawła II. Żeby odciążyć ten objazd, ZTM planuje wycofanie linii 36 z Żoliborza i skierowanie jej od ul. Andersa przez Międzyparkową i most Gdański do pętli Zoo. W stronę Pragi samochody mają skręcać przy wyjściach ze stacji metra w ul. Alka Dawidowskiego, dalej przetną na wprost ul. Andersa i po raz pierwszy wjadą na zamknięty od 2005 r. odcinek Bonifraterskiej z powrotem do ul. Słomińskiego. Nagle przestał on grozić zawaleniem (pod spodem są carskie kazamaty), jak przez ostatnie lata twierdzili urzędnicy. Jezdnia na pewno nie uniesie jednak autobusów. Popularna linia 527 z Białołęki i Bródna pojedzie więc Trasą W-Z, nie wiadomo jeszcze, co się stanie z pięćsetką.

Taka organizacja ruchu potrwa do 29 października. Wtedy wykonawca zbuduje pierwszy z trzech wiaduktów nad Dworcem Gdańskim i ul. Słomińskiego oraz wszystkie filary pod następne wiadukty nad tą ulicą. W przeddzień Wszystkich Świętych wróci normalny ruch samochodów i autobusów między Śródmieściem a Żoliborzem oraz między mostem Gdańskim a rondem Babka. Wkrótce potem zacznie się jednak komunikacyjny horror wokół budowy metra.

Przeczytaj także: Budowa drugiej linii Metra



Żoliborz

Podziel się

Lubisz Żoliborz?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Najnowsze wiadomości z Warszawy