170-metrowe przejście pod torami PKP jest już przebite. We wtorek oglądaliśmy burzenie muru, który oddziela je od antresoli na stacji
metra. Dziś nie będzie już po nim śladu. Firma Skanska posłała na niego niewielką maszynę poruszającą się na gąsienicach i wyposażoną w młot do kruszenia betonu. Robotnicy nazywają ją dziobakiem.
Jest przejście, a dojścia? Przebijane właśnie przejście znajduje się za tymczasową ścianą z białych pustaków. Pasażerowie znajdą ją koło świetlika naprzeciwko północnych schodów prowadzących na stację metra z przystanku autobusowego przed Dworcem Gdańskim. Gdy pod koniec 2003 r. otwierał ją ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński, obiecał, że podziemny korytarz w stronę Żoliborza powstanie "najpóźniej w 2005 r.". Potem padały kolejne daty, aż południowa część tej dzielnicy została całkowicie odcięta od centrum. Przejścia pod torami PKP jeszcze nie ma, a już nie istnieje wiadukt łączący ul. Mickiewicza z ul. Andersa. Nowy przejazd nad torami ma być oddany pod koniec października, a podziemny łącznik dla pieszych - na początku miesiąca.
Nieoficjalnie wykonawcy z firmy Skanska przyznają, że możliwe byłoby warunkowe otwarcie we wrześniu. - Powinien być gotowy pod koniec sierpnia, ale potem czekają nas jeszcze odbiory i próby techniczne - zastrzega kierownik kontraktu Grzegorz Kossowski.
Nawet jeśli uda się przyspieszyć otwarcie korytarza, może być problem z wytyczeniem na
Żoliborzu dojść do niego. Jedno Skanska zamierza doprowadzić od strony swojego osiedla przy ul. gen. Zajączka. Na przedłużeniu niewielkiej ul. Kokarda (na tyłach technikum elektronicznego) powstałaby droga przeciwpożarowa z chodnikiem. Pierwotnie
Zarząd Transportu Miejskiego zamierzał puścić tędy linię mikrobusową, ale jest problem z jej pętlą - przepisy zakazują jej budowy pod linią wysokiego napięcia, a innego miejsca brak. Żoliborscy urzędnicy nie wiedzą zaś, czy jednocześnie powstanie drugie dojście do nowego korytarza od strony ul. Dymińskiej i okolic Cytadeli. Tam do 2011 r. będzie trwać budowa drugiego i trzeciego wiaduktu między ul. Andersa a ul. Mickiewicza.
Granit i windy Wytyczanie przejścia pod torami to część większej inwestycji - przebudowy Dworca Gdańskiego. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe przeznaczyła na nią 129 mln zł (stołeczny ratusz dokłada 14 mln zł). Z powodu oszczędności powstaną jednak tylko dwa z czterech planowanych wcześniej peronów. Wszystko ma być gotowe 9 października.
Teraz pośrodku podziemnego korytarza trwają przygotowania do wylania ostatniego fragmentu posadzki. Podobnie jak wszystkie schody ma być wyłożona granitem ze Strzegomia. Wkrótce Skanska zacznie montaż wentylacji, schodów ruchomych, wind i zadaszeń (mają przypominać te z ul. Słomińskiego nad stacją metra
Dworzec Gdański). Przejście jest szerokie na 6-9,5 m. Zaplanowano trzy wnęki na punkty handlowe. Strop i ściany są już pokryte izolacją, wczoraj koparka zaczęła je zasypywać ziemią.
Przeczytaj także: Ekspresowa rozbiórka wiaduktu przy Dworcu Gdańskim
