Przemysłowy Żoliborz: Deweloper to nie kułak

Dariusz Bartoszewicz
28.05.2010 aktualizacja: 2010-05-28 12:44
A A A Drukuj
Koncepcja przedszkola przy ul. Przasnyskiej z ogrodem na dachu i zjeżdżalniami Mąka Sojka Architekci
  • Nowe osiedla Żoliborza Południowego dla ok. 20 tys. mieszkańców. Pośrodku widać ul. Rydygiera przebitą do Powązkowskiej (to ukośna droga na samym dole w prawym narożniku). Na skrzyżowaniu z Przasnyską widać rondo. Ulica Rydygiera spotyka się u góry ilustracji z ul. Matysiakówny, która odbija w lewo i trafia w pl. Grunwaldzki u zbiegu ul. Broniewskiego, ks. Popiełuszki, al. Wojska Polskiego (w głębi) i al. Jana Pawła II
Czy dawny Żoliborz Przemysłowy wykupiony przez deweloperów da się przerobić na sensowną część "zielonej dzielnicy"? Jest szansa, bo do gry o miasto włączył się ratusz. Nie zabraknie szkół, skwerów, placów i ulic
Ok. 20 tys. osób zamieszka na nowych osiedlach Żoliborza Południowego między ulicami: Krasińskiego, Broniewskiego, al. Jana Pawła II, linią kolejową i Powązkowską. Deweloperzy znów wyprzedzili rajców: wykupili grunty i hale, po czym zaczęli szkicować gęstwinę bloków od sześciu do 11 kondygnacji. Groziła nam karykatura "miasteczka" - jak ta z Wilanowa: bez ulic, placów, parków, sklepów i wielu usług, także bez publicznych szkół i przedszkoli.

Wczoraj burmistrz Żoliborza nie krył, że napór inwestorów przestraszył samorządowców. Mówił: - Zaczęliśmy się zastanawiać, jak zintegrować starą i nową część dzielnicy, jak zaprojektować nową ul. Rydygiera i przebić ją do Powązkowskiej czy powiązać z al. Wojska Polskiego, by łatwo dojść do terenów zielonych przy Cytadeli.

Na sprywatyzowanych terenach nowy Żoliborz nie będzie aż tak zielony. Mieszkańcy ruszą więc na spacery w stronę tego przedwojennego. W rejonie poprzemysłowym nie ma też gdzie się uczyć i leczyć. Dlatego istniejące już podstawówki, m.in. przy Przasnyskiej czy Braci Załuskich, dzielnica rozbudowała, by przyjąć nowych uczniów.

Deweloper to nie kułak

Samorządowcy poprosili o wsparcie ratusz, który zorganizował "okrągły stół" urzędników, planistów i deweloperów. - Udało się pogodzić interesy prywatnych inwestorów z polityką przestrzenną i społeczną miasta - zapewniał wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Żartował, że słowem "deweloper" straszy się dziś tak jak kiedyś "kułakiem": - Pazerny i chce zrujnować przestrzeń. To się zdarza, ale samorząd jest po to, by dbać o dobro wspólne w mieście, a zarazem pozwolić działać inwestorom. Na pewno nie wszystko jest idealnie, ale tego można się spodziewać tylko w niebie.

Po kilku latach powstał nowy projekt planu miejscowego. - Osią komunikacyjną i przestrzenią publiczną będzie ul. Rydygiera i pl. Grunwaldzki przebudowany tak, by tory tramwajowe nie przecinały go na skos. Na Żoliborzu Południowym chcemy zakazu grodzenia budynków a wewnętrzne dziedzińce mają być ogólnodostępne. W parterach budynków: sklepy i punkty usługowe - wyliczał Marek Mikos, dyrektor miejskiego biura architektury. Na slajdach wskazał rezerwy terenu pod obiekty oświatowe - mniej więcej po środku nowej dzielnicy (między Przasnyską a Burakowską od strony ul. Krasińskiego).

Jest też gotowa koncepcja urbanistyczna dla "kręgosłupa" Żoliborza Płd., czyli ul. Rydygiera. - Ma to być nowy, atrakcyjny adres na mapie miasta. Jezdnie, parkingi dla samochodów wśród drzew, potem chodnik, pas zieleni i kolejny chodnik już przy budynkach ze sklepami na parterze. Będzie też ścieżka rowerowa - zapewniał architekt Maciej Mąka. Zwracał uwagę na poprzeczne zielone pasaże łączące tę ulicę z terenami pod planowaną szkołę i nowe przedszkole przy Przasnyskiej z placami zabaw, także na zielonym dachu (wizualizacja obok).

Prywatny da na drogę

Czy bajka o Żoliborzu o niebo lepszym od Miasteczka Wilanów ma szansę na realizację? - Część projektowanych ulic powstanie na gruntach deweloperów, którzy deklarują, że je zbudują i przekażą nieodpłatnie miastu. Mamy już podpisane umowy - zapewniał wiceburmistrz dzielnicy Witold Sielewicz i rozdał ich kopie dziennikarzom. Można w nich przeczytać np. że spółka CEE Developments m.in. zamontuje sygnalizację świetlną u zbiegu Przasnyskiej i Krasińskiego.

Wiceburmistrz zaznaczył też, że jeśli inwestor nie zaprojektuje sklepów i punktów usługowych na parterze, nie dostanie pozwolenia na budowę. Przyznał, że do części terenów są jeszcze roszczenia.

- Reprezentuję dziesięciu deweloperów, którzy kupili tereny w nowej dzielnicy. Na początku rozmów z miastem panowała pewna nieufność. Najpierw za 9 mln zł schowaliśmy pod ziemię 1,5 km kabli wysokiego napięcia. Teraz nie będą już psuć widoków i zdrowia mieszkańców. Liczymy, że modernizacja i rozbudowa sieci wodno-kanalizacyjnej zapowiadana przez miasto, a projekt przekazaliśmy dzielnicy, zakończy się w 2011 r. - mówił Zbigniew Okoński, szef firmy Robyg, która postawiła pierwszy budynek przy ul. Rydygiera. Ta sama spółka buduje też osiedla w Miasteczku Wilanów.

Przeczytaj także: Rotunda do zburzenia. Co powstanie w jej miejscu?



Żoliborz

Podziel się

  • Przemysłowy Żoliborz: jest szansa na szkoły i s... abdd27 28.05.10, 12:31

    Pewnie niestety deweloperzy będą kombinować jak koń pod górkę, żeby ten zakazgrodzenia obejść. Ale już sam fakt, że się pojawił rokuje nadzieje, że zajakiś czas stanie się to normą. Zresztą »

Lubisz Żoliborz?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Najnowsze wiadomości z Warszawy