- Nie ma pomysłu, kto i na jakich zasadach poprowadzi Fort Sokolnickiego. Decyzję w tej sprawie musi podjąć miasto, bo jest właścicielem obiektu. My jedynie możemy przedstawić nasze sugestie - stwierdza Witold Sielewicz, wiceburmistrz Żoliborza.
O Forcie Sokolnickiego na tyłach parku Żeromskiego pisaliśmy wielokrotnie. Najpierw nie było pieniędzy na jego remont. Teraz, kiedy dobiega końca, nie wiadomo, co w nim będzie. Cały Żoliborz czeka na centrum kulturalne z prawdziwego zdarzenia, bo takiego w dzielnicy nie ma. Były ambitne plany ulokowania w forcie kawiarni literackiej, teatru, galerii. Komisja dialogu społecznego z Żoliborza, która skupia kilkanaście dzielnicowych organizacji pozarządowych, przeprowadziła nawet wśród mieszkańców ankietę, co powinno być w forcie. Zainteresowanie było duże, wzięło w niej udział ponad 400 osób.
- Na początku lipca wyniki ankiety przesłałam do pani prezydent i wicedyrektorki biura kultury w ratuszu Małgorzaty Naimskiej. W imieniu organizacji i artystów z Żoliborza napisałam też prośbę o powołanie rady programowej przy Forcie Sokolnickiego - mówi Joanna Reyman, przewodnicząca dzielnicowej komisji kultury. - Odpowiedzi nie mam od sześciu tygodni. Co mam powiedzieć ludziom, którzy wypełnili ankiety i teraz czekają na Fort Sokolnickiego?
Komisja postuluje, by wybór jego najemców odbył się na przejrzystych zasadach. W radzie programowej znaleźliby się przedstawiciele żoliborskich organizacji i artystów plus urzędnicy z biura kultury w ratuszu i wydziału kultury w urzędzie dzielnicy. To właśnie rada miałaby wybrać najemców. - To największa szansa dla fortu. Ma być gotowy w październiku. Już najwyższy czas podjąć decyzję - mówi Joanna Reyman.
Anna Nalberczak, dzielnicowa radna: - Czekamy na decyzję miasta. Konkurs musi być, inaczej będziemy się awanturować.
Nieoficjalnie od osoby znającej sprawę słyszymy: - Podobno są naciski na urzędników w ratuszu od osób, które chcą działać w Forcie Sokolnickiego. To są tylko plotki, ale niepokojące. Otwarcie fortu się zbliża.
Pod koniec czerwca na łamach "Gazety" rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk zapewniał, że na pewno będzie konkurs i że zostanie ogłoszony w ciągu kilku tygodni. Dziś Marcin Ochmański z biura prasowego urzędu miasta mówi: - Żoliborz powinien brać przykład ze Śródmieścia i sam ogłaszać konkursy. Dzielnica dobrze wiedziała, że inicjatywa leży po jej stronie. Ale skoro burmistrzowie z Żoliborza nie są dynamiczni, bierzemy sprawę w swoje ręce. Zdążymy. Nie ma zagrożenia, że Fort Sokolnickiego będzie stał pusty.