Huczne otwarcie placu Jacka Kuronia [zdjęcia]

osa
18.10.2010 aktualizacja: 2010-10-18 20:00
A A A Drukuj
Uroczystość nadania imienia Jacka Kuronia jednemu z żoliborskich placów położonemu u zbiegu ulic Gdańskiej, Słowackiego, Potockiej i ks. Jerzego Popiełuszki. Tablica upamiętniająca patrona. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Uroczystość nadania imienia Jacka Kuronia jednemu z żoliborskich placów położonemu u zbiegu ulic Gdańskiej, Słowackiego, Potockiej i ks. Jerzego Popiełuszki. Tablica upamiętniająca patrona.
  • Seweryn Blumsztajn, redaktor naczelny 'Gazety Stołecznej'
  • Plac Jacka Kuronia
  • Tadeusz Mazowiecki podczas uroczystości nadania imienia Jacka Kuronia jednemu z żoliborskich placów położonemu u zbiegu ulic Gdańskiej, Słowackiego, Potockiej i ks. Jerzego Popiełuszki.
Bez zadęcia i patosu - to tak też można nazywać ulice i place?
SERWISY
Odsłonięcie tablicy na placu im. Jacka Kuronia

Wczoraj na skwerze u zbiegu Gdańskiej i Potockiej stanął gar z grochówką. - Jest to zupa jak najbardziej jadalna, prawdziwa kuroniówka! Pamiętam, jak ją Jacek Kuroń gotował i rozlewał na Starym Mieście. To był społecznik z krwi i kości. Zaraz zadzwonię po żonę, niech też sobie spróbuje - zajada się Jerzy Grabowski, mieszkaniec ul. Włościańskiej, a do gara ustawia się kolejka.

"Jacek Kuroń był człowiekiem, który stworzył opozycję w Polsce"

Po drugiej stronie placu - od wczoraj pl. Jacka Kuronia - ponad setka osób. Przed Hannę Gronkiewicz-Waltz wciskają się przedszkolaki z Gdańskiej. Gimnazjaliści z Dziekanowa Leśnego rozwijają sztandar szkoły - na nim zdjęcie jej patrona w dżinsowej koszuli. - Bardzo się z niego cieszymy, była cała kampania w tej sprawie - opowiada Kasia Skorupa z trzeciej klasy.

Na nowym placu i w pobliskiej Szkole Głównej Służby Pożarniczej są oficjalne przemówienia, ale wciąż przerywają je śmiech i oklaski. Aktor i satyryk Stanisław Tym, który prowadzi uroczystość, tłumaczy się ze swojej roli. - Publiczność, społeczeństwo, naród po prostu uważał, że jesteśmy do siebie z Jackiem podobni - oznajmia. Po czym mruga okiem: - Nie chcę powiedzieć, że jak dwaj bracia.

Do mikrofonu podchodzi Seweryn Blumsztajn, naczelny "Gazety Stołecznej" i wychowanek Jacka Kuronia w harcerskiej drużynie walterowców; potem działali razem z Komitecie Obrony Robotników: - Miał okropny stosunek do pieniędzy, bez przerwy je pożyczał, a do tego rozdawał. Kiedyś w latach 80. szliśmy ulicą w Sztokholmie, a on wręczał wszystkim bezdomnym nie monety, ale banknoty, które mu przywiozłem z Paryża. Na Żoliborzu uwielbiali go wszyscy menele.

Wracając do "Gazety", postanowiliśmy coś sprawdzić. - Zamawiam taksówkę na pl. Jacka Kuronia - powiedział do słuchawki redaktor Blumsztajn. Telefonistka lekko się zdziwiła, ale po dodatkowych wyjaśnieniach, że to na końcu Potockiej, wysłała kierowcę z dyspozycją: "Plac Jacka Kuronia". - To pierwszy raz, trzeba się zacząć przyzwyczajać - powiedział.

Żoliborz

Podziel się

  • Huczne otwarcie placu Jacka Kuronia [zdjęcia] szczypopasku 18.10.10, 18:17

    J.Kuroń to człowiek legenda,wzór dla młodych pokoleń.A pisowiaki to zawsze głosują przeciwko każdej dobrej inicjatywie,która ma zjednać polaków.Głosują na tak tylko dla krzyża przed pałacem »

  • PiS byl przeciw bo nie bylo przykazu z Kosciola perepere8 18.10.10, 21:06

    zreszta jak mozna porownywac jakiegokolwiek PiSaka do Jacka Kuronia. to tak jak by porownywac szlam do wina.»

  • Huczne otwarcie placu Jacka Kuronia volim 19.10.10, 10:55

    Jaki człowiek, taka radość – nawet po śmierci. Kiedyś w szkołach straszono KOR-em i Kuroniem, potem okazało się, że to był dzielny, otwarty, przesiąknięty humanizmem człowiek. Trochę »

Lubisz Żoliborz?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Najnowsze wiadomości z Warszawy