Wczoraj na skwerze u zbiegu Gdańskiej i Potockiej stanął gar z grochówką. - Jest to zupa jak najbardziej jadalna, prawdziwa kuroniówka! Pamiętam, jak ją Jacek Kuroń gotował i rozlewał na Starym Mieście. To był społecznik z krwi i kości. Zaraz zadzwonię po żonę, niech też sobie spróbuje - zajada się Jerzy Grabowski, mieszkaniec ul. Włościańskiej, a do gara ustawia się kolejka.
Po drugiej stronie placu - od wczoraj pl. Jacka Kuronia - ponad setka osób. Przed Hannę Gronkiewicz-Waltz wciskają się przedszkolaki z Gdańskiej. Gimnazjaliści z Dziekanowa Leśnego rozwijają sztandar szkoły - na nim zdjęcie jej patrona w dżinsowej koszuli. - Bardzo się z niego cieszymy, była cała kampania w tej sprawie - opowiada Kasia Skorupa z trzeciej klasy.
Na nowym placu i w pobliskiej Szkole Głównej Służby Pożarniczej są oficjalne przemówienia, ale wciąż przerywają je śmiech i oklaski. Aktor i satyryk Stanisław Tym, który prowadzi uroczystość, tłumaczy się ze swojej roli. - Publiczność, społeczeństwo, naród po prostu uważał, że jesteśmy do siebie z Jackiem podobni - oznajmia. Po czym mruga okiem: - Nie chcę powiedzieć, że jak dwaj bracia.
Do mikrofonu podchodzi Seweryn Blumsztajn, naczelny "Gazety Stołecznej" i wychowanek Jacka Kuronia w harcerskiej drużynie walterowców; potem działali razem z Komitecie Obrony Robotników: - Miał okropny stosunek do pieniędzy, bez przerwy je pożyczał, a do tego rozdawał. Kiedyś w latach 80. szliśmy ulicą w Sztokholmie, a on wręczał wszystkim bezdomnym nie monety, ale banknoty, które mu przywiozłem z Paryża. Na Żoliborzu uwielbiali go wszyscy menele.
Wracając do "Gazety", postanowiliśmy coś sprawdzić. - Zamawiam taksówkę na pl. Jacka Kuronia - powiedział do słuchawki redaktor Blumsztajn. Telefonistka lekko się zdziwiła, ale po dodatkowych wyjaśnieniach, że to na końcu Potockiej, wysłała kierowcę z dyspozycją: "Plac Jacka Kuronia". - To pierwszy raz, trzeba się zacząć przyzwyczajać - powiedział.
J.Kuroń to człowiek legenda,wzór dla młodych pokoleń.A pisowiaki to zawsze głosują przeciwko każdej dobrej inicjatywie,która ma zjednać polaków.Głosują na tak tylko dla krzyża przed pałacem »
Jaki człowiek, taka radość – nawet po śmierci. Kiedyś w szkołach straszono KOR-em i Kuroniem, potem okazało się, że to był dzielny, otwarty, przesiąknięty humanizmem człowiek. Trochę »
Lubisz Żoliborz?
Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka