- Fort Sokolnickiego to była moja pierwsza interpelacja do burmistrza - mówi Halina Piwowarska, dzielnicowa radna (
klub Projekt
Żoliborz). - Mam wiele ważnych spraw, ale prace budowlane przy forcie kończą się, a nie wiadomo, co tam będzie. Zapytałam, czy będą w tej sprawie konsultacje z mieszkańcami i o skład komisji konkursowej, która będzie decydować o tym, co ma w nim powstać. Interpelacja zaowocowała rzeczowym spotkaniem z burmistrzem - cieszy się.
Doświadczenie z Targówka O Forcie Sokolnickiego pisaliśmy wielokrotnie. Była to raczej pechowa inwestycja. Mieszkańcom dzielnicy marzy się tam centrum kulturalne, jakiego na
Żoliborzu brakuje: kawiarenki literackie, spektakle, koncerty, galerie. Już w czerwcu 2008 r. ówcześni włodarze Żoliborza chwalili się niezwykłymi projektami. Ale później miasto wycięło pieniądze na remont. Żoliborzanie rozpoczęli walkę o fort. Przychodzili na sesje Rady Warszawy. Listy do pani prezydent pisali reżyserzy Andrzej Wajda i Radosław Piwowarski. Podpisało się pod nimi kilkaset osób. W końcu pieniądze się znalazły. W forcie rozpoczęły się prace. Ale im było bliżej końca remontu, tym głośniej mówiono, jak zostaną wyłonieni jego najemcy. Środowisko artystyczne i społecznicy z Żoliborza optowali za otwartym, jawnym konkursem. Bali się, by decyzje nie zapadły po cichu, w urzędniczych gabinetach. Do tego dzielnica nie mogła dogadać się z miastem, kto ma prawo do podejmowania decyzji.
I przyszły wybory. A po nich nowy burmistrz - Krzysztof Bugla. Wiele osób wiąże z nim nadzieje, bo w poprzedniej kadencji, jako wiceburmistrz Targówka, wsławił się prężnymi działaniami kulturalnymi w tej dzielnicy. Współpracował z artystą Pawłem Althamerem, był m. in. inicjatorem Parku Rzeźby na Bródnie.
Konkurs w marcu, otwarcie w maju - Jesteśmy już po spotkaniu z burmistrzem - mówi Joanna Reyman, przewodnicząca dzielnicowej komisji dialogu społecznego, w której działa 35 różnych organizacji pozarządowych. - Dla wszystkich nas priorytetem jest Fort Sokolnickiego. Będziemy forsować koncepcję konkursu, powołania rady konkursowej.
Za konkursem jest też inna radna - Anna Nalberczak (Projekt Żoliborz). Dodaje: - Czas najwyższy, by go ogłosić.
- Próbowałem się dowiedzieć czegoś w sprawie fortu, ale bezskutecznie - mówi z kolei Grzegorz Hlebowicz, radny PiS. - Mam wrażenie, że władze dzielnicy nie wiedzą, co z nim zrobić. A to świetne miejsce, ogromny potencjał: 15 stumetrowych pomieszczeń. Obawiam się, że wielu może być zainteresowanych tym, by wejść tam bez konkursu.
Burmistrz Bugla rozwiewa wątpliwości: - Będzie konkurs. O jego wyniku przesądzi rada złożona z urzędników, radnych, ale też artystów i społeczników. Teraz zastanawiamy się nad formą, w jakiej ma działać Fort Sokolnickiego, tzn. czy ma być mocniej, czy luźniej związany z urzędem dzielnicy.
Według niego konkurs miałby być ogłoszony w marcu. Wtedy obiekt mógłby być otwarty już w maju.
- Fort wywalczyli sobie mieszkańcy - mówi Halina Piwowarska. - Nie warto oddawać go urzędnikom. To będzie świetna lekcja demokracji i dobry argument w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku - kwituje.