Po akty urodzenia i zgonu mieszkańcy Bemowa i Żoliborza będą musieli jeździć do innych dzielnic. - Zawieszamy te dwa urzędy stanu cywilnego, bo brakuje urzędników w Śródmieściu - mówią w ratuszu.
- Wprawdzie nie mamy sali ślubów, ale część spraw nasi mieszkańcy mogli załatwiać na miejscu. Prosiliśmy więc, żeby nie zamykać naszego urzędu stanu cywilnego. Teraz po wszystkie dokumenty trzeba będzie jeździć na Wolę, a to już minus w obsłudze - przyznaje wiceburmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak.
Czyżby w otwartym przed kilkoma laty ratuszu dzielnicy brakowało pomieszczeń? - Bardziej chodzi o urzędnicze etaty. Jesteśmy bezradni wobec decyzji szefów urzędu stanu cywilnego, która zapadła w porozumieniu z sekretarzem miasta - rozkłada ręce.
"Z żalem rozstajemy się z tą placówką" - czytamy z kolei na stronie internetowej urzędu Żoliborza, gdzie urząd stanu cywilnego działał od pięciu lat. Rzecznik dzielnicy Andrzej Kawka odsyła do pisma dyrektorki miejskiego USC Iwony Basior z podziękowaniami "za życzliwość i przychylność w zakresie współpracy na rzecz mieszkańców stolicy". Pani dyrektor informuje o zawieszeniu dzielnicowej placówki od poniedziałku 4 kwietnia. Usprawiedliwia to reorganizacją, która "ma charakter strukturalno-merytoryczny".
Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza precyzuje, że trzeba było przesunąć pracowników z Bemowa i Żoliborza do bardziej obciążonych delegatur. - Np. przy ul. Andersa mamy zbyt małą obsadę, a są dodatkowe zadania - podkreśla.
Z pisma Iwony Basior do burmistrzów Bemowa i Żoliborza wynika, że po nowelizacji przepisów urzędom stanu cywilnego doszły obowiązki związane ze sprawami konsularnymi. Nie wyklucza jednak, że jej urzędnicy wrócą do obu dzielnic "w dłuższej perspektywie czasowej".
- Nie likwidujemy tych placówek, tylko je zawieszamy - dodaje Agnieszka Kłąb. Dlaczego wybrano akurat Bemowo i Żoliborz? - Bo w tych dzielnicach nie ma oddziałów położniczych ani sal ślubów. Jest więc mniej interesantów niż gdzie indziej - odpowiada.
Własnych urzędów stanu cywilnego nie mają też Rembertów, Wilanów i Włochy. Wszystkie sprawy związane z rejestrowaniem urodzin, małżeństw i zgonów, a także wydawaniem odpisów i zaświadczeń można załatwić w dowolnej placówce USC w Warszawie. Z Bemowa najbliżej jest do urzędu Woli (róg al. "Solidarności" i Żelaznej) lub Bielan (autobusem 112 na Żeromskiego przy Jarzębskiego). Żoliborzanie mogą jeździć do Śródmieścia (ul. Andersa 5 - koło kina Muranów), a jeśli chcą uniknąć tłoku, to również na Bielany.
Burmistrz Żoliborza Krzysztof Bugla zadeklarował w rozmowie z "Gazetą", że postara się w ratuszu, by choć część spraw USC przejął dzielnicowy wydział obsługi mieszkańców. Podobne plany mają władze Bemowa