Dziewczynka wyszła z domu dziecka - dymisja dyrektora

Małgorzata Zubik
15.02.2010 aktualizacja: 2010-02-15 23:18
A A A Drukuj
Policja Fot. AG
Zamiast dwóch tylko jeden wychowawca był w domu dziecka, gdy wyszła z niego nie pilnowana trzyletnia dziewczynka. Dyrektor placówki złożył w poniedziałek wypowiedzenie, a urzędnicy błyskawicznie kontrolowali wszystkie warszawskie domy dziecka
O Kamili było głośno w niedzielę. Na samotną dziewczynkę błąkającą się przed południem po torach tramwajowych na Towarowej natknęli się policjanci z Woli. Zawieźli ją do szpitala przy Litewskiej. Gdy zaczęli szukać jej opiekunów, zadzwonił telefon z Domu Dziecka im. Janusza Korczaka przy Jaktorowskiej. Dziewczynka razem ze starszą siostrą mieszka tam od grudnia (ich matka ma ograniczone prawa rodzicielskie). - Grupa dzieci, w której była też siostra dziewczynki, wychodziła na zakupy - opowiada Jolanta Sobczak, dyrektor Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie. - Wychowawca nie pozwolił jej pójść do sklepu.

Dziewczynka ubrała się więc, jak umiała, w bluzę z kapturem, i poszła sama. Jak to możliwe, że nikt tego nie zauważył? Okazuje się, że grupą 19 dzieci zajmowała się tylko jedna osoba (reszta podopiecznych była poza placówką).

- Z całą pewnością powinno być tam dwóch wychowawców - mówi Jolanta Sobczak. Wychowawczyni, której przypadał dyżur, miała zwolnienie lekarskie. Zastępstwa zaś nie wyznaczono.

Kamili na szczęście nic się nie stało. Wczoraj spędziła jednak niemal cały dzień w szpitalu, dopóki sąd nie wydał decyzji o jej zawiezieniu z powrotem do domu dziecka. A to dlatego, że wkrótce po zdarzeniu jej matka zastrzegła, by nikomu nie przekazywać dziecka. Sama jednak do córki nie przyszła.

Dyrektor domu dziecka zagrożony zwolnieniem dyscyplinarnym sam złożył wypowiedzenie. Prezydent Warszawy formalnie przyjmie je dzisiaj, ale nie kończy to sprawy. - W sprawie oddalenia się dziewczynki zostało wszczęte dochodzenie - informuje Małgorzata Skrzypczak, zastępca prokuratora rejonowego Warszawa-Wola. Śledczy sprawdzą, czy doszło do narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia dziewczynki przez osoby, które powinny się nią opiekować.

W warszawskich domach dziecka mieszka w sumie ok. 700 dzieci.

Przeczytaj także: Uratowali trzylatkę, która wymknęła się z domu dziecka



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Woli
Najnowsze wiadomości z Warszawy