Wandal niszczył znicze w miejscu śmierci policjanta
15.02.2010
aktualizacja: 2010-02-15 19:28
28-letni wandal niszczył znicze i kwiaty, które warszawiacy zostawiają w miejscu śmierci Andrzeja Struja, policjanta zabitego w ubiegłym tygodniu na Woli.
ZOBACZ TAKŻE
- "Strusiu, pozostawiłeś po sobie ból, tęsknotę, żal" [WIDEO] (19-02-10, 13:14)
- Zabójstwo policjanta: wkrótce akt oskarżenia (04-10-10, 09:00)
- Chronić policjanta (26-02-10, 23:32)
- "Poszedł tam, gdzie nie ma zła" - pogrzeb policjanta (19-02-10, 20:16)
- Jaka jest Wola według kobiet? - zobaczymy na scenie (19-02-10, 10:00)
- Pogrzeb policjanta zabitego na Woli (18-02-10, 10:18)
- Pobite dziecko trafiło do szpitala. Lekarz wezwał policję (16-02-10, 14:51)
- To był wypadek czy chciał zabić narzeczoną? (16-02-10, 11:00)
- Mężczyzna wpadł pod samochód na Pradze (16-02-10, 09:00)
- Szok po śmierci policjanta (12-02-10, 00:00)
- 15 tys. zł. od Tramwajów dla rodziny zabitego policjanta (11-02-10, 14:08)
- Zatrzymany drugi bandyta zamieszany w zabójstwo policjanta (11-02-10, 08:09)
RAPORTY
Na przystanku tramwajowym przy Forcie Wola koledzy Andrzeja Struja, ale i warszawiacy wstrząśnięci tragedią, ciągle zapalają znicze. Nie spodobało się to pewnemu 28-latkowi.
Mężczyzna kopał kwiaty i znicze. Tym razem przechodnie zainterweniowali i zadzwonili po straż miejską. Patrol zatrzymał mężczyznę i przekazał go policji. Do zdarzenia doszło w sobotę o godz. 22-ej, ale straż informuje o nim dopiero dzisiaj.
Andrzej Struj zginął w środę rano. Zwrócił uwagę nastolatkom przeklinającym na przystanku. Jeden z nich rzucił koszem na śmieci w kierunku tramwaju, do którego wsiadł policjant. Funkcjonariusz wysiadł i gdy próbował obezwładnić wandala, zaatakował go jego kompan. W czasie szamotaniny 18-letni Mateusz N. zadał policjantowi śmiertelny cios nożem w serce.
Mężczyzna kopał kwiaty i znicze. Tym razem przechodnie zainterweniowali i zadzwonili po straż miejską. Patrol zatrzymał mężczyznę i przekazał go policji. Do zdarzenia doszło w sobotę o godz. 22-ej, ale straż informuje o nim dopiero dzisiaj.
Andrzej Struj zginął w środę rano. Zwrócił uwagę nastolatkom przeklinającym na przystanku. Jeden z nich rzucił koszem na śmieci w kierunku tramwaju, do którego wsiadł policjant. Funkcjonariusz wysiadł i gdy próbował obezwładnić wandala, zaatakował go jego kompan. W czasie szamotaniny 18-letni Mateusz N. zadał policjantowi śmiertelny cios nożem w serce.
Przeczytaj także: Ostatnia interwencja "Andsa" - nigdy nie odpuszczał
-
Co za totalny burak
adam81w
17.03.10, 13:46
Brak słów.»
Najnowsze wiadomości z Woli
Najnowsze wiadomości z Warszawy




