Jest rondo Tybetu. Ale nie "Wolnego"
13.05.2010
aktualizacja: 2010-05-13 18:39
Fot. Jacek Łagowski / Agencja G
Gromy krytyki sypią się na radnych PO, którzy po półtorarocznych sporach przepchnęli w czwartek nazwę rondo Tybetu. Brakuje w niej słowa "Wolnego"
Żadnej dyskusji, żadnych poprawek, które jeszcze rano zapowiadała opozycja. Decyzja w sprawie nazwy skrzyżowania al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka na Woli (51. punkt wczorajszych obrad) zapadła błyskawicznie. - Z kolejnymi głosowaniami szliśmy tak szybko, że koledzy z PiS zasiedzieli się w kuluarach - twierdzi Sebastian Wierzbicki z SLD.
Część opozycji zbojkotowała jednak głosowanie. Jego wynik: 29 radnych za rondem Tybetu, jedna osoba się wstrzymała (wszystkich jest 60). Taką nazwę przeforsowała rządząca Warszawą koalicja PO-SLD, choć początkowo Platforma Obywatelska entuzjastycznie popierała projekt swojego radnego z Woli. Jesienią 2008 r. Michał Kubiak zaproponował rondo Wolnego Tybetu na przyjazd Dalajlamy. Do zmiany zdania o 180 stopni skłonił PO protest drugiego sekretarza ambasady Chińskiej Republiki Ludowej i połajanki wiceministra spraw zagranicznych.
Radny SdPl Bartosz Dominiak zamierzał wczoraj poddać pod głosowanie pierwotną nazwę ronda. Zrezygnował po liście fundacji Wolna Przestrzeń, który opublikowaliśmy we wczorajszej "Gazecie". "Formalne uznanie tej nazwy jest tylko kwestią czasu, być może wykraczającą poza kadencję obecnej Rady" - napisała. - Nie było co się bić z koniem. Maszynka Platformy i tak przegłosowałaby swoje. Uparli się i uchwalili sobie samym inną nazwę. Pokazali, że ze słowem "obywatelska" mają niewiele wspólnego - komentował po głosowaniu.
- Platformę strasznie uwiera słowo "wolność" - zżymał się z kolei radny Maciej Maciejowski z PiS. - Poczekamy, aż zmieni się skład Rady po przegranych przez PO wyborach. Cokolwiek by sobie dzisiaj uchwalili, dla większości warszawiaków i tak będzie to rondo Wolnego Tybetu. Taka nazwa jest już tam na muralu, którego, mam nadzieję, nikt teraz nie zamaluje.
- To skończone dzieło sztuki - potwierdza Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich, który w zeszłym roku zorganizował malowanie graffiti przy wolskim skrzyżowaniu. Był tam wtedy m.in. pomysłodawca ronda Wolnego Tybetu radny Michał Kubiak (PO). - Cóż mogę teraz powiedzieć. Lepszy rydz niż nic albo choćby rondo KL Warschau, bo pojawiały się też takie propozycje dla tego miejsca - przypomina. I dodaje skonfundowany: - Gdybym był w Radzie Warszawy, głosowałbym inaczej. Jako radny Woli zrobiłem w tej sprawie wszystko, co mogłem.

Część opozycji zbojkotowała jednak głosowanie. Jego wynik: 29 radnych za rondem Tybetu, jedna osoba się wstrzymała (wszystkich jest 60). Taką nazwę przeforsowała rządząca Warszawą koalicja PO-SLD, choć początkowo Platforma Obywatelska entuzjastycznie popierała projekt swojego radnego z Woli. Jesienią 2008 r. Michał Kubiak zaproponował rondo Wolnego Tybetu na przyjazd Dalajlamy. Do zmiany zdania o 180 stopni skłonił PO protest drugiego sekretarza ambasady Chińskiej Republiki Ludowej i połajanki wiceministra spraw zagranicznych.
Radny SdPl Bartosz Dominiak zamierzał wczoraj poddać pod głosowanie pierwotną nazwę ronda. Zrezygnował po liście fundacji Wolna Przestrzeń, który opublikowaliśmy we wczorajszej "Gazecie". "Formalne uznanie tej nazwy jest tylko kwestią czasu, być może wykraczającą poza kadencję obecnej Rady" - napisała. - Nie było co się bić z koniem. Maszynka Platformy i tak przegłosowałaby swoje. Uparli się i uchwalili sobie samym inną nazwę. Pokazali, że ze słowem "obywatelska" mają niewiele wspólnego - komentował po głosowaniu.
- Platformę strasznie uwiera słowo "wolność" - zżymał się z kolei radny Maciej Maciejowski z PiS. - Poczekamy, aż zmieni się skład Rady po przegranych przez PO wyborach. Cokolwiek by sobie dzisiaj uchwalili, dla większości warszawiaków i tak będzie to rondo Wolnego Tybetu. Taka nazwa jest już tam na muralu, którego, mam nadzieję, nikt teraz nie zamaluje.
- To skończone dzieło sztuki - potwierdza Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich, który w zeszłym roku zorganizował malowanie graffiti przy wolskim skrzyżowaniu. Był tam wtedy m.in. pomysłodawca ronda Wolnego Tybetu radny Michał Kubiak (PO). - Cóż mogę teraz powiedzieć. Lepszy rydz niż nic albo choćby rondo KL Warschau, bo pojawiały się też takie propozycje dla tego miejsca - przypomina. I dodaje skonfundowany: - Gdybym był w Radzie Warszawy, głosowałbym inaczej. Jako radny Woli zrobiłem w tej sprawie wszystko, co mogłem.
Przeczytaj także: Radni obiecali Wolny Tybet. Minęło półtora roku i nic

-
Teraz kolej na...
pumpernik
13.05.10, 17:30
Teraz kolej na Rondo Wolnego Iraku i Rondo Wolnego Afganistanu.»
-
Taka jest polityka niestety
balrog008
13.05.10, 18:23
Cóż możemy dostać od "wolnego" Tybetu? Podziękowania dziadka Dalajlamy? Chiny mają nam znacznie więcej do zaoferowania i takie niestety są zasadyrealnej polityki.»
-
Admin usuwa posty krytyczne wobec PO
jedrek490
14.05.10, 10:29
Admin usuwa posty krytykujące PO i tę decyzję! Tez się boi, że straci pracę?»
Najnowsze wiadomości z Woli
Najnowsze wiadomości z Warszawy


