Na Chłodnej będzie beton. Solidny, jak przed wojną
03.09.2010
aktualizacja: 2010-09-03 00:15
Architektowi i samorządowcom marzyła się zamiana ul. Chłodnej w salon Woli wyłożony płytami z granitu. Ale nie wszędzie będzie kamień. Urząd konserwatora zabytków chciał płyt z betonu, bo takie były przed wojną
ZOBACZ TAKŻE
- Nowa atrakcja na Chłodnej: będzie krótsza niż planowano (14-06-11, 09:00)
- Nowa kawiarnia z widokiem na Chłodną (25-02-11, 14:00)
- "Deptak na Chłodnej? A kto będzie po nim chodził?" (08-09-10, 07:00)
- Front obrony konserwatora: społecznicy, naukowcy (06-09-10, 10:00)
- Całkiem nowa ulica Chłodna. Wkrótce rusza remont (20-08-10, 08:00)
- Chłodna będzie jak nowa, ale w starym klimacie (23-12-09, 09:00)
- Chłodna szybko dorasta, mamy tysiąc pomysłów (09-02-07, 15:14)
- Początek rewitalizacji Chłodnej. Prace potrwają rok (13-09-10, 14:37)
Granit jest trwały, lepszy i ładniejszy od nawierzchni z betonu. Na Krakowskim Przedmieściu czy wciąż remontowanym pl. Grzybowskim króluje ten rodzaj kamienia. Nic dziwnego, że samorządowcy z Woli i zespół architekta Krzysztofa Pasternaka o równie solidnej "podłodze" marzyli na ul. Chłodnej, której przebudowa w półdeptak właśnie się zaczyna. - Ale urząd stołecznego konserwatora zabytków zakazał nam użycia granitu na wszystkich chodnikach. Padł argument: przed wojną płyty były betonowe - zdradza arch. Pasternak.
Pociesza się tym, że "w części reprezentacyjnej od ul. Elektoralnej do Chłodnej" (będzie tylko dla pieszych) udało się wywalczyć kamień. Pozostałe trotuary zostaną wykonane z betonu. Zabytkowy bruk jezdni zostanie przełożony na nowo, a ubytki uzupełnione.
- Chłodna nigdy nie była superelegancką ulicą. Chodziło nam o to, by za bardzo jej nie wyczyścić, nie zamieniać w deptak z zupełnie innego świata. Zwłaszcza że zostanie przypomniane miejsce, w którym stał drewniany most [łączący w 1942 r. "małe" i "duże" getto nad Chłodną]. Chodniki powinny zachować podobny charakter do tego, jaki został utrwalony na starych zdjęciach - przekonuje Ewa Nekanda-Trepka, stołeczna konserwator zabytków.
O tej pieszej przeprawie nad ulicą Henryk Makower w "Pamiętniku z getta warszawskiego" pisał, że "tłumy ludzi jak oszalałe przewalały się z jednej strony na drugą, kiedy pod nim na rikszach, dorożkach, wozach i wózkach przewożono trochę gratów i łachów, które jeszcze zostały, żeby uratować je z małego getta, nagle wyłączonego z dzielnicy żydowskiej [w sierpniu 1942 r.]. I pytał:: "Czy ma ktoś fotografię tego swoistego tworu architektury?".
Zdjęcia się zachowały - i zostaną przypomniane. Cień mostu w nawierzchni ulicy zaznaczy symbolicznie kostka z czarnego bazaltu. Granice okupacyjnej konstrukcji wskażą cztery maszty, a jej poziom linki światłowodów. - U podstawy masztów pojawią się ekrany. I trochę jak w fotoplastikonie będzie można obejrzeć stare zdjęcia, poznać historię miejsca, tylko że w formie pokazu multimedialnego i w dwóch językach: polskim i angielskim - mówi arch. Pasternak.
Innym kolorem materiału w nawierzchni chodników projektant chce zaznaczyć linie przedwojennej zabudowy, bo po większości starych kamienic nie ma śladu, a w przestrzeni ulicy dominują bloki osiedla Za Żelazną Bramą.
Zapowiadane zmiany na Chłodnej nie wzbudzają entuzjazmu varsavianisty Jarosława Zielińskiego: - Bo mamy sytuację jak w dziwnym mieszkaniu, w którym zajmujemy się podłogą, choć brakuje ścian. Atrakcją Chłodnej ma być przejażdżka konnym tramwajem i wpatrywanie się w rysunek chodników, który przypomni, że tu kiedyś stały domy? Zamiast cmentarzyska i pamiątki po ulicy wolę ulicę żywą.
Przypomina jak dekadę temu z arch. Rafałem Szczepańskim pracował nad koncepcją prawdziwej rewitalizacji z odbudową pierzei. Trafiła na półkę. - Teraz Chłodna to żadna ulica, bo stoją przy niej bloki - przypomina. - Przesadne podnoszenie jej klasy granitem pasuje jak kwiatek do kożucha.
Zieliński uważa, że decyzja konserwator zabytków o stosowaniu płyt z betonu jest słuszna. Radzi też architektowi i wykonawcy, by zwrócić uwagę na jakość - i na niej nie oszczędzać. - Przed wojną robili też płyty chodnikowe zbrojone stalą. Takie były solidne i trwałe - zapewnia.
Pociesza się tym, że "w części reprezentacyjnej od ul. Elektoralnej do Chłodnej" (będzie tylko dla pieszych) udało się wywalczyć kamień. Pozostałe trotuary zostaną wykonane z betonu. Zabytkowy bruk jezdni zostanie przełożony na nowo, a ubytki uzupełnione.
- Chłodna nigdy nie była superelegancką ulicą. Chodziło nam o to, by za bardzo jej nie wyczyścić, nie zamieniać w deptak z zupełnie innego świata. Zwłaszcza że zostanie przypomniane miejsce, w którym stał drewniany most [łączący w 1942 r. "małe" i "duże" getto nad Chłodną]. Chodniki powinny zachować podobny charakter do tego, jaki został utrwalony na starych zdjęciach - przekonuje Ewa Nekanda-Trepka, stołeczna konserwator zabytków.
O tej pieszej przeprawie nad ulicą Henryk Makower w "Pamiętniku z getta warszawskiego" pisał, że "tłumy ludzi jak oszalałe przewalały się z jednej strony na drugą, kiedy pod nim na rikszach, dorożkach, wozach i wózkach przewożono trochę gratów i łachów, które jeszcze zostały, żeby uratować je z małego getta, nagle wyłączonego z dzielnicy żydowskiej [w sierpniu 1942 r.]. I pytał:: "Czy ma ktoś fotografię tego swoistego tworu architektury?".
Zdjęcia się zachowały - i zostaną przypomniane. Cień mostu w nawierzchni ulicy zaznaczy symbolicznie kostka z czarnego bazaltu. Granice okupacyjnej konstrukcji wskażą cztery maszty, a jej poziom linki światłowodów. - U podstawy masztów pojawią się ekrany. I trochę jak w fotoplastikonie będzie można obejrzeć stare zdjęcia, poznać historię miejsca, tylko że w formie pokazu multimedialnego i w dwóch językach: polskim i angielskim - mówi arch. Pasternak.
Innym kolorem materiału w nawierzchni chodników projektant chce zaznaczyć linie przedwojennej zabudowy, bo po większości starych kamienic nie ma śladu, a w przestrzeni ulicy dominują bloki osiedla Za Żelazną Bramą.
Zapowiadane zmiany na Chłodnej nie wzbudzają entuzjazmu varsavianisty Jarosława Zielińskiego: - Bo mamy sytuację jak w dziwnym mieszkaniu, w którym zajmujemy się podłogą, choć brakuje ścian. Atrakcją Chłodnej ma być przejażdżka konnym tramwajem i wpatrywanie się w rysunek chodników, który przypomni, że tu kiedyś stały domy? Zamiast cmentarzyska i pamiątki po ulicy wolę ulicę żywą.
Przypomina jak dekadę temu z arch. Rafałem Szczepańskim pracował nad koncepcją prawdziwej rewitalizacji z odbudową pierzei. Trafiła na półkę. - Teraz Chłodna to żadna ulica, bo stoją przy niej bloki - przypomina. - Przesadne podnoszenie jej klasy granitem pasuje jak kwiatek do kożucha.
Zieliński uważa, że decyzja konserwator zabytków o stosowaniu płyt z betonu jest słuszna. Radzi też architektowi i wykonawcy, by zwrócić uwagę na jakość - i na niej nie oszczędzać. - Przed wojną robili też płyty chodnikowe zbrojone stalą. Takie były solidne i trwałe - zapewnia.
Najnowsze wiadomości z Woli
Najnowsze wiadomości z Warszawy






