PO nie chce swojego aktywnego radnego. Za Wolny Tybet
Fot. Tomasz Wawer / AG
- Jak PO manipulowała przy rondzie dla Tybetu (21-04-10, 09:00)
- Rondo Tybetu będzie galerią na urodziny Dalajlamy (05-07-10, 20:27)
- Tybetańczycy jak kiedyś Polacy. Bronią języka [zdjęcia] (02-11-10, 18:32)
- Na Woli wmurują tablicę na cześć Dalajlamy (21-10-10, 11:00)
- PO skreśla najaktywniejszych radnych z list wyborczych (11-10-10, 09:00)
- Jak Marek Borowski uratował jedność warszawskiej lewicy (23-09-10, 09:00)
- Czystka przed wyborami. Za co można wylecieć z list PO? (22-09-10, 10:00)
- Radni obiecali Wolny Tybet. Minęło półtora roku i nic (13-05-10, 06:00)
- Rondo Tybetu coraz bliżej. Ale nie "wolnego" (11-05-10, 07:00)
- Plac dla Jacka Kuronia, a co z rondem Wolnego Tybetu? (18-03-10, 23:00)
- Pani prezydent będzie na rondzie Tybetu (22-10-10, 11:00)
- Bielecki o kandydowaniu: "Do PiS trochę mi bliżej" (24-09-10, 09:00)
- Jest rondo Tybetu. Ale nie "Wolnego" (13-05-10, 16:34)
Barwny i nieprzewidywalny
- To barwna postać, ale jego koledzy w radzie mówili, że w działaniach zespołowych radzi sobie średnio. A klub radnych musi działać jak zgrana drużyna - podkreśla Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa warszawskiej PO. Jeden z wysokich rangą działaczy Platformy w mieście podkreśla, że Michał Kubiak podpadł władzom partii, bo "myślał globalnie", a jako radny dzielnicowy "powinien przede wszystkim myśleć i działać lokalnie". - Był nielojalny, kwestionując przebieg drugiej linii metra. Ratusz wydał już pozwolenia na budowę, a on chciał przesuwać stacje. Mamy zastrzeżenia co do jego przewidywalności. Z tego, co wiem, nigdzie nie pracuje, a radny to nie zawód - stwierdza inny działacz warszawskiej PO.
To pierwsza kadencja Kubiaka w samorządzie. - Prowadzę firmę, która działa sezonowo, więc w pracę radnego zaangażowałem się na poważnie - opowiada. - Piszę listy, składam interpelacje, wydzwaniam, przypominam, że coś miało być załatwione, a nie jest. Co tydzień interweniowałem, żeby przedłużyć zielone światło na rondzie u zbiegu Górczewskiej i al. Prymasa Tysiąclecia, bo skręcający tam kierowcy nawzajem się blokowali. Udało się po dwóch latach, zielone pali się o sześć sekund dłużej - cieszy się radny Kubiak.
Najwięcej czasu zajmowała mu walka z absurdami komunikacyjnymi. Doprowadził do ustawienia barierek między jezdniami Górczewskiej, żeby piesi przestali przez nie przebiegać (wcześniej był śmiertelny wypadek). Wymyślił, by mieszkańcy sami zdecydowali w ankietach, czy chcą włączenia Muranowa do strefy płatnego parkowania (ogromne zainteresowanie, tylko jeden głos sprzeciwu). Zabiegał, by z Młynarskiej i Obozowej znikły przystanki tramwajowe, gdzie pasażerowie muszą wychodzić na jezdnię.
Czy rzeczywiście blokował budowę drugiej linii metra? - Chodzi o odcinek od ronda Daszyńskiego w stronę Bemowa, który dopiero jest w planach. Metro chce przesunąć jedną ze stacji z ruchliwego punktu przesiadkowego koło dawnego PDT-u przy Wolskiej - odpowiada. O tym absurdzie wielokrotnie pisała też "Gazeta".
Jednostronnie zakochany w PO
Michał Kubiak najbardziej zasłynął z konsekwentnej walki o rondo Wolnego Tybetu u zbiegu al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka. Jego pomysł poparł najpierw cały klub PO w radzie Woli, potem pozostali radni dzielnicowi. Początkowo wywołał też entuzjazm w radzie miasta, która spieszyła się z głosowaniem na przyjazd Dalajlamy. Nagle - po naciskach ambasady chińskiej i polskiego MSZ - Platforma zmieniła front: przez kilkanaście miesięcy zamiatała sprawę pod dywan, w końcu przegłosowała nazwę "rondo Tybetu".
- Nie chce mi się wierzyć, żeby po 20 latach odrodzonego samorządu wyrzucało się z roboty za słowo "wolny" - mówi Michał Kubiak. - Staram się przekonać kolegów, że nie jestem taki straszny. Jeśli większość uzna, że się mylę, to może i powinienem zrezygnować z polityki. Przyszedłem do Platformy, kiedy jeszcze nie była u władzy. Nie ma dla mnie alternatywy programowej. Jeśli nie wpuszczą mnie na listy, pozostanę zakochany w PO, choćby jednostronnie.
- Jeszcze nie wszystko stracone - zapewniła nas wczoraj Małgorzata Kidawa-Błońska. - Ostateczną decyzję w sprawie miejsca Michała Kubiaka na listach wyborczych podejmiemy za dwa tygodnie.
Komentarz
Sprawa "Ronda Wolnego Tybetu" to jedna z większych kompromitacji warszawskiej Platformy w ostatnich latach. Żałosny oportunizm wobec urzędników MSZ, krętactwa i kłamstwa wobec wyborców. Pozbycie się człowieka, który walczył o "Rondo Wolnego Tybetu", to jak najbardziej stosowna puenta tej historii. W "zgranych drużynach" nie należy się wychylać.
Jak szybko degeneruje się partia władzy. Przylepiają się do niej cwaniacy w rodzaju Pawła Dulskiego, zajmującego się podejrzanymi interesami lokalowymi, a pozbywa się autentycznych społecznych działaczy. Tacy przecież zawsze będą mieli jakieś niewygodne pomysły.
Seweryn Blumsztajn
-
I dobrze! Rondo wolnego Tybetu??
tornson
21.09.10, 11:05
Polityk partii rządzącej nawołujący do rozbioru Chin? Wolny Tybet, wolna Czeczenia (rozbiór Rosji), ten pajac bardziej pasuje do PiS niż PO, jeszcze trochę takiej polityki, uprawianej do »
-
Radny Tybet chce wyzwalać wali mu na głowę. Rydzyk
kibic_rudego
21.09.10, 11:13
w Polsce, Dalejlama w Tybecie, inne miejsce te samo gó...»
-
A co mieszkańców miasta ma obchodzić Tybet?
nigero
21.09.10, 14:01
PO to oczywiście mafia, ale w tym przypadku po co im radny, który zajmuje się głupotami, czyli rzeczami nie związanymi z jego lokalną społecznością. Chyba właśnie po to został radnym, czyż »



