Na Woli wmurują tablicę na cześć Dalajlamy
21.10.2010
aktualizacja: 2010-10-21 09:15
Ratusz próbuje łagodzić skandal po zablokowaniu nazwy "rondo Wolnego Tybetu". Dalajlamę i krwawo stłumione powstanie przeciw Chińczykom upamiętni tablica. - Pierwsza w Polsce, a może i w naszej części Europy! - cieszą się obrońcy praw Tybetańczyków
Uroczystość u zbiegu al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka na Woli zaplanowano na godz. 14 w niedzielę. Dziś ma się okazać, czy weźmie w niej udział prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). Jej główny przeciwnik w wyborach Czesław Bielecki, kandydat popierany przez PiS, też zanotował wpadkę z Tybetem - długo musiał się tłumaczyć, dlaczego jako szef sejmowej komisji spraw zagranicznych w 2001 r. przyjął od Chińczyków drogi laptop i czy miało to związek z blokowaniem deklaracji wyrażającej solidarność z Tybetańczykami.
Z kolei radni Platformy Obywatelskiej do spółki z koalicjantem z SLD okroili wiosną proponowaną nazwę „rondo Wolnego Tybetu”. Zależało na tym ambasadzie Chin i polskiemu MSZ. Radni PiS dworowali wtedy, że „Platformę strasznie uwiera słowo wolność”, skoro przegłosowała tylko „rondo Tybetu”. „Gazeta” wielokrotnie krytykowała za to rządzącą miastem PO: „Nic na nazwie »rondo Wolnego Tybetu « nie stracimy, za to bez niej wy stracicie twarz. Gorzej, będziecie śmieszni” - pisał naczelny „Stołecznej” Seweryn Blumsztajn.
Powstanie fajne miejsce
- Nazwa jest, jaka jest. Do tego, co postanowiła Rada Warszawy, nie chciałbym już wracać - mówi wiceprezydent miasta Włodzimierz Paszyński. - Zastanawialiśmy się, co z tym można zrobić, i wybraliśmy, jak się wydaje, zadowalające rozwiązanie. Przy rondzie będzie tablica, chcemy tam też rozwijać plenerową galerię tybetańską. Myślę, że powstanie fajne miejsce.
W treści tablicy Miejskiego Systemu Informacji, która zawiśnie na jednym z filarów wiaduktu nad rondem, znajdą się słowa wyraźnie wskazujące, kogo upamiętnia rondo Tybetu. Chodzi o bohaterów powstania narodowego, które wybuchło 10 marca 1959 r. na ulicach Lhasy. Chińscy żołnierze zamordowali wtedy co najmniej 86 tys. Tybetańczyków, a "w wyniku prześladowań Dalajlama i wielu jego rodaków było zmuszonych szukać schronienia na uchodźstwie". Tablica przypomni też o tytule honorowego obywatela Warszawy, który radni nadali Dalajlamie w 2009 r.
Oddadzą hołd powstańcom
- Dla nas to kropka nad nazwą ronda i bodaj jedyny taki ślad w Polsce, a może i w naszej części Europy, gdzie oddawana jest cześć powstańcom tybetańskim, których władze chińskie nazywają często bandytami - podkreśla Piotr Cykowski z fundacji Inna Przestrzeń. Z tablicy nie wynika jednak, kto okupuje Tybet i prześladuje jego rdzennych mieszkańców. - Treść musiała być uzgodniona, a Polacy dobrze to wiedzą. Dla nas jest doniosła, bo mówi o Dalajlamie i o tym, o jaki Tybet nam chodzi - mówi Cykowski.
W niedzielę ma być odczytane przesłanie Dalajlamy. Wystąpi też Henryk Wujec, od niedawna doradca prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, a wcześniej przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Tybetu. Tymczasem do jego obecnych członków - Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Andrzeja Halickiego, którzy kierują strukturami PO w Warszawie i na Mazowszu - fundacja Inna Przestrzeń wysłała list w obronie radnego Platformy na Woli Michała Kubiaka, który długo walczył o nazwę "rondo Wolnego Tybetu". Jak pisaliśmy, został on wycięty z list kandydatów PO w listopadowych wyborach samorządowych. Piotr Cykowski określił tę decyzję jako "szczególnie szkodliwą".
Z kolei radni Platformy Obywatelskiej do spółki z koalicjantem z SLD okroili wiosną proponowaną nazwę „rondo Wolnego Tybetu”. Zależało na tym ambasadzie Chin i polskiemu MSZ. Radni PiS dworowali wtedy, że „Platformę strasznie uwiera słowo wolność”, skoro przegłosowała tylko „rondo Tybetu”. „Gazeta” wielokrotnie krytykowała za to rządzącą miastem PO: „Nic na nazwie »rondo Wolnego Tybetu « nie stracimy, za to bez niej wy stracicie twarz. Gorzej, będziecie śmieszni” - pisał naczelny „Stołecznej” Seweryn Blumsztajn.
Powstanie fajne miejsce
- Nazwa jest, jaka jest. Do tego, co postanowiła Rada Warszawy, nie chciałbym już wracać - mówi wiceprezydent miasta Włodzimierz Paszyński. - Zastanawialiśmy się, co z tym można zrobić, i wybraliśmy, jak się wydaje, zadowalające rozwiązanie. Przy rondzie będzie tablica, chcemy tam też rozwijać plenerową galerię tybetańską. Myślę, że powstanie fajne miejsce.
W treści tablicy Miejskiego Systemu Informacji, która zawiśnie na jednym z filarów wiaduktu nad rondem, znajdą się słowa wyraźnie wskazujące, kogo upamiętnia rondo Tybetu. Chodzi o bohaterów powstania narodowego, które wybuchło 10 marca 1959 r. na ulicach Lhasy. Chińscy żołnierze zamordowali wtedy co najmniej 86 tys. Tybetańczyków, a "w wyniku prześladowań Dalajlama i wielu jego rodaków było zmuszonych szukać schronienia na uchodźstwie". Tablica przypomni też o tytule honorowego obywatela Warszawy, który radni nadali Dalajlamie w 2009 r.
Oddadzą hołd powstańcom
- Dla nas to kropka nad nazwą ronda i bodaj jedyny taki ślad w Polsce, a może i w naszej części Europy, gdzie oddawana jest cześć powstańcom tybetańskim, których władze chińskie nazywają często bandytami - podkreśla Piotr Cykowski z fundacji Inna Przestrzeń. Z tablicy nie wynika jednak, kto okupuje Tybet i prześladuje jego rdzennych mieszkańców. - Treść musiała być uzgodniona, a Polacy dobrze to wiedzą. Dla nas jest doniosła, bo mówi o Dalajlamie i o tym, o jaki Tybet nam chodzi - mówi Cykowski.
W niedzielę ma być odczytane przesłanie Dalajlamy. Wystąpi też Henryk Wujec, od niedawna doradca prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, a wcześniej przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Tybetu. Tymczasem do jego obecnych członków - Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Andrzeja Halickiego, którzy kierują strukturami PO w Warszawie i na Mazowszu - fundacja Inna Przestrzeń wysłała list w obronie radnego Platformy na Woli Michała Kubiaka, który długo walczył o nazwę "rondo Wolnego Tybetu". Jak pisaliśmy, został on wycięty z list kandydatów PO w listopadowych wyborach samorządowych. Piotr Cykowski określił tę decyzję jako "szczególnie szkodliwą".
-
Znowu jacyś zwolennicy pazernego kleru?
w.i.l
21.10.10, 13:46
Jak nie katolickiego to kleru z Tybetu.Czy ludzie nigdy nie zmądrzeją?»
Najnowsze wiadomości z Woli
Najnowsze wiadomości z Warszawy





