Za 16 miesięcy będzie nowa ul. Francuska
17.08.2009
aktualizacja: 2009-08-17 21:08
Fot. Materiały inwestora
Możemy odliczać dni do otwarcia nowej Francuskiej i Paryskiej. Remont tych ulic wykonają firmy Efekt i Adrog, które odnawiały Krakowskie Przedmieście i Aleje Ujazdowskie.
ZOBACZ TAKŻE
- Otwierają Francuską. Ponad miesiąc przed terminem (05-11-10, 15:58)
- Powygryzany chodnik na wyremontowanej Francuskiej (19-08-10, 09:00)
- Basen w Wawrze już na wiosnę (10-08-09, 19:30)
- Budowa Narodowego przypomina stację kosmiczną (06-08-09, 08:00)
SERWISY
Wczoraj przedstawiciele miasta podpisali z firmami umowę. Na remont mają 16 miesięcy. Jeszcze nie wiadomo dokładnie, kiedy go rozpoczną, ale deklarują, że jak najszybciej. Miasto zapłaci im 26 milionów złotych.
- Mamy te pieniądze, nie ma więc zagrożenia, że remont zostanie wstrzymany. Gdyby było inaczej, nie podpisalibyśmy umowy - powiedziała rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Agata Choińska.
Po remoncie reprezentacyjny, choć zaniedbany szlak Saskiej Kępy nabierze blasku.
Jezdnia zostanie poszerzona z 9 metrów do 11, powstanie więc dodatkowy pas do skrętu w lewo. Po obu stronach powstanie ponad sto miejsc do parkowania. Dziś tych legalnych jest o połowę mniej.
Szerokie na 2-4 metry pasy zieleni oddzielać będą jezdnie od chodników. Mają być na nich dosadzone nowe drzewa, 228 już rosnących drzew będzie poddanych pielęgnacji, wyleczone zostaną chore. 20 zostanie wyciętych. Nie uda się natomiast zachować przedwojennych krawężników z kolorowego granitu z Podola. Starych w dobrym stanie jest za mało, a połączenie ich z nowymi wygląda niedobrze. Chodniki mają być nowe, z płyt betonowych, o grafitowym kolorze.
Podobny odcień będą miały meble uliczne, słupki ogłoszeniowe, ławki, kosze na śmieci, stojaki dla rowerów, wiaty przystankowe. Na planowaną wcześniej stylizację na okres międzywojenny, na przykład latarni "pastorałów", nie zgodziła się konserwatorka zabytków Ewa Nekanda-Trepka "ze względu na niemożliwość właściwego oświetlenia przestrzeni ulicy i nawierzchni jezdni". Projekt, niestety, nie zakłada pasa dla rowerów.
Zmienią swoje miejsce przystanki. Te "do miasta" będą przy Francuskiej 6 i 32, a w przeciwnym kierunku - przy Francuskiej 27 (tam, gdzie kiedyś był kiosk Ruchu) i pl. Przymierza 4.
Przejście dla pieszych, patrząc od ronda Waszyngtona, ma być przed skrzyżowaniem z Walecznych i drugie przed ul. Obrońców. Przy zbiegu Paryskiej, Wersalskiej i Brukselskiej ma być rondo.
Nie wiadomo jeszcze, czy ulica Francuska będzie zamykana dla ruchu w weekendy - to zależy od woli mieszkańców - a także, co będzie z wolno stojącymi sklepikami, kioskami, kwiaciarniami.
Francuska została wytoczona w 1925 roku. Ułożone wtedy kostki granitowe, włazy żeliwne, wpusty i studzienki są w kiepskim stanie, jezdnia i chodniki są dziurawe.
Choć projekt budzi wśród mieszkańców wiele kontrowersji, większość nie może się już doczekać jakiejkolwiek poprawy. - Teraz zdania są podzielone. Ale tak naprawdę dopiero po remoncie się okaże, czy jest wygodniej, czy nie - mówi Anna Popkowska-Bilińska ze Stowarzyszenia Obywatelskiego Saska Kępa.
O tym, czy Francuska zyska miano przyjaznej mieszkańcom, będzie zależeć od tego, jakie znajdą się przy niej usługi, sklepy, restauracje. Czy stanie się tylko miejscem, gdzie można będzie coś zjeść i napić się kawy, czy także mieszkańcy będą mogli kupić marchewkę lub naprawić zegarek?
Już pisaliśmy o tym, że ta reprezentatywna ulica straszy pustymi lokalami, a zapełnia się tylko bankami i gastronomią. Czynsze pożerają małe biznesy, część musi dostosować się do nowej estetycznej wizji ulicy. Tak jest z zegarmistrzem, kwiaciarnią, warzywniakiem. Marek Drzaźdżyński, zegarmistrz z wielopokoleniowej rodziny o tej tradycji, może tu pracować, bo na Kępie jest jeszcze wielu mieszkańców posiadających stare mechaniczne zegary. Wie, że takie "usługi bytowe dla ludności" powinny być blisko miejsca zamieszkania, a nie zmuszać do dalszej podróży.
- Mamy te pieniądze, nie ma więc zagrożenia, że remont zostanie wstrzymany. Gdyby było inaczej, nie podpisalibyśmy umowy - powiedziała rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Agata Choińska.
Po remoncie reprezentacyjny, choć zaniedbany szlak Saskiej Kępy nabierze blasku.
Jezdnia zostanie poszerzona z 9 metrów do 11, powstanie więc dodatkowy pas do skrętu w lewo. Po obu stronach powstanie ponad sto miejsc do parkowania. Dziś tych legalnych jest o połowę mniej.
Szerokie na 2-4 metry pasy zieleni oddzielać będą jezdnie od chodników. Mają być na nich dosadzone nowe drzewa, 228 już rosnących drzew będzie poddanych pielęgnacji, wyleczone zostaną chore. 20 zostanie wyciętych. Nie uda się natomiast zachować przedwojennych krawężników z kolorowego granitu z Podola. Starych w dobrym stanie jest za mało, a połączenie ich z nowymi wygląda niedobrze. Chodniki mają być nowe, z płyt betonowych, o grafitowym kolorze.
Podobny odcień będą miały meble uliczne, słupki ogłoszeniowe, ławki, kosze na śmieci, stojaki dla rowerów, wiaty przystankowe. Na planowaną wcześniej stylizację na okres międzywojenny, na przykład latarni "pastorałów", nie zgodziła się konserwatorka zabytków Ewa Nekanda-Trepka "ze względu na niemożliwość właściwego oświetlenia przestrzeni ulicy i nawierzchni jezdni". Projekt, niestety, nie zakłada pasa dla rowerów.
Zmienią swoje miejsce przystanki. Te "do miasta" będą przy Francuskiej 6 i 32, a w przeciwnym kierunku - przy Francuskiej 27 (tam, gdzie kiedyś był kiosk Ruchu) i pl. Przymierza 4.
Przejście dla pieszych, patrząc od ronda Waszyngtona, ma być przed skrzyżowaniem z Walecznych i drugie przed ul. Obrońców. Przy zbiegu Paryskiej, Wersalskiej i Brukselskiej ma być rondo.
Nie wiadomo jeszcze, czy ulica Francuska będzie zamykana dla ruchu w weekendy - to zależy od woli mieszkańców - a także, co będzie z wolno stojącymi sklepikami, kioskami, kwiaciarniami.
Francuska została wytoczona w 1925 roku. Ułożone wtedy kostki granitowe, włazy żeliwne, wpusty i studzienki są w kiepskim stanie, jezdnia i chodniki są dziurawe.
Choć projekt budzi wśród mieszkańców wiele kontrowersji, większość nie może się już doczekać jakiejkolwiek poprawy. - Teraz zdania są podzielone. Ale tak naprawdę dopiero po remoncie się okaże, czy jest wygodniej, czy nie - mówi Anna Popkowska-Bilińska ze Stowarzyszenia Obywatelskiego Saska Kępa.
O tym, czy Francuska zyska miano przyjaznej mieszkańcom, będzie zależeć od tego, jakie znajdą się przy niej usługi, sklepy, restauracje. Czy stanie się tylko miejscem, gdzie można będzie coś zjeść i napić się kawy, czy także mieszkańcy będą mogli kupić marchewkę lub naprawić zegarek?
Już pisaliśmy o tym, że ta reprezentatywna ulica straszy pustymi lokalami, a zapełnia się tylko bankami i gastronomią. Czynsze pożerają małe biznesy, część musi dostosować się do nowej estetycznej wizji ulicy. Tak jest z zegarmistrzem, kwiaciarnią, warzywniakiem. Marek Drzaźdżyński, zegarmistrz z wielopokoleniowej rodziny o tej tradycji, może tu pracować, bo na Kępie jest jeszcze wielu mieszkańców posiadających stare mechaniczne zegary. Wie, że takie "usługi bytowe dla ludności" powinny być blisko miejsca zamieszkania, a nie zmuszać do dalszej podróży.
Przeczytaj także: Remont Francuskiej bez fajerwerków
-
Za 16 miesięcy będzie nowa ul. Francuska
yavorius
17.08.09, 16:28
Remont zaczyna się jutro, ale nic nie wiadomo.Polskaaaa, mieszkam w Polsceeee, mieszkam w Polsceeee...»
-
reprezentatywna ulica???
szabo
17.08.09, 23:13
reprezentatywna ulica??? reprezentatywna względem czego? stanu ulic w Wawie?może kompania wojska polskiego taka jedna też jest reprezentatywna?»
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy


