O 15 minut krócej między Grochowem a Ochotą

Krzysztof Śmietana
22.08.2009 aktualizacja: 2009-08-21 20:38
A A A Drukuj
Buspas w al. Niepodległości Fot. Bartosz Bobkowski / AG Fot. Bartosz Bobkowski / AG Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Nawet o kwadrans skróci się przejazd autobusem między Grochowem a Ochotą. Od piątku Zarząd Transportu Miejskiego ma zatwierdzony projekt buspasa wzdłuż niemal całej Trasy Łazienkowskiej
SERWISY
Projekt zmian oznakowania Trasy Łazienkowskiej właśnie zaakceptował miejski inżynier ruchu Janusz Galas. Autobusy pojadą własnym pasem od Kinowej na Przyczółku Grochowskim aż do Grójeckiej na Ochocie. Buspas ma być gotowy najpóźniej 22 września, kiedy to przypada Europejski Dzień bez Samochodu. Będzie obowiązywać przez całą dobę. Pasażerowie komunikacji miejskiej powinni się cieszyć, bo autobusy nie będą już stały w korkach, które na Trasie Łazienkowskiej są spore. Zwłaszcza rano od strony Saskiej Kępy przez most do centrum, a po południu w przeciwnym kierunku. Niemal całą dobę korkuje się też dojazd do al. Żwirki i Wigury przed pomnikiem Lotnika.

Dla kierowców samochodów osobowych wyznaczenie buspasa to utrudnienie - teraz będą mogli jechać tylko dwoma pasami. Dlatego plany ratusza wywołują ogromne emocje. Na forach internetowych kłócą się zwolennicy i zajadli przeciwnicy przywilejów dla komunikacji. Wielu kierowców jest wściekłych, bo spodziewa się paraliżu Trasy Łazienkowskiej. Miejscy urzędnicy liczą, że właśnie to przekona wielu z nich do przesiadki do sprawnie jeżdżących autobusów. ZTM zapowiada, że poprawi ich rozkłady. Jako pierwsza bardzo często już od 1 września ma kursować linia 523 z Olszynki i Wiatracznej na Wolę i Bemowo - w godzinach szczytu co sześć minut.

Czy samochody nie będą jednak blokować buspasa? Urzędnicy nie zdecydowali się oddzielić go od reszty jezdni gumowym krawężnikiem, a takie rozwiązanie stosuje wiele miast europejskich. Według Janusza Galasa na Trasie Łazienkowskiej taki krawężnik byłby jednak niebezpieczny, bo samochody poruszają się tam zbyt szybko. Według niego dobre rozwiązanie to zamontowanie kamer, które tak jak fotoradary rejestrują łamanie przepisów. Rzecznik ZTM Igor Krajnow twierdzi, że monitoring na Trasie Łazienkowskiej będzie, ale dopiero "w późniejszym terminie". Na razie ZTM liczy na policję. W praktyce buspasy sprawdzają się tylko wtedy, gdy są pilnowane.

Pasażerowie szczególnie sobie chwalą taki pas na zakorkowanej Modlińskiej, który co jakiś czas obserwuje drogówka. Dwa lata temu ulgę odczuli też pasażerowie tramwajów na Trasie W-Z, gdy na pas na torowisku zakazano wjazdu samochodom. Tramwaje znacznie przyspieszyły, za to samochody utknęły w jeszcze większym korku. Po remoncie Trasy W-Z wspólnym pasem z tramwajami będą jeździć także autobusy.

Według prezydent Hanny Gronkiewicz - Waltz wytyczanie kolejnych buspasów to konieczność. W ten sposób da się szybko usprawnić komunikację w zakorkowanym mieście, w którym lawinowo przybywa aut. Eksperci przypominają zaś, że autobus, którzy może zabrać 150 pasażerów zajmuje tyle miejsca co trzy samochody, w których średnio jedzie łącznie 4 - 5 osób.

Ratusz zatwierdził już kolejne buspasy: •  w al. „Solidarności” od Okopowej do kina Femina (31 sierpnia zastąpi tymczasowy buspas) •  na Belwederskiej - od Grottgera do Spacerowej wraz ze „śluzą” w sygnalizacji świetlnej dla autobusów skręcających w stronę Puławskiej •  w Al. Jerozolimskich - w obu kierunkach od ronda de Gaulle'a do pl. Zawiszy •  na Radzymińskiej - od Trockiej do Szwedzkiej •  na Trasie AK - odcinek od Żelazowskiej przy Hali Marymonckiej do Wisłostrady (w kierunku mostu Grota-Roweckiego). Wszystkie mają być wytyczone przed końcem roku.

Przeczytaj także: Zmiany tras i objazdy podczas remontów



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy