Koleje doświadczone w prowizorce
14.09.2009
aktualizacja: 2009-09-13 22:17
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Zaczynający się remont Dworca Gdańskiego "Gazeta" skomentowała wymownie tytułem "To ma być dworzec?", a ja przeżyłem deja vu, oglądając zamieszczony obok obrazek z widokiem odnowionych w przyszłości peronów.
ZOBACZ TAKŻE
- Powstają skróty wokół zakorkowanego węzła Marsa (13-09-09, 21:00)
- Druga linia metra wisi na włosku (14-09-09, 10:00)
- Nowe wzory kart miejskich: teraz Chopin (14-09-09, 07:00)
- Zjednoczyć Mazowsze koleją! (04-12-09, 09:00)
- Elfy - nowe wagony z Bydgoszczy dla Mazowsza (02-12-09, 09:00)
- Pasażerowie piszą listy w obronie zawieszonego dyrektora (13-11-09, 00:00)
- Prezes Kolei Mazowieckich zawieszony. Bo chciał reform? (09-11-09, 15:01)
- Kiczowaty smok jednak stanie pod PKiN? (19-09-09, 09:00)
- Gigantyczny smok oszpeci pl. Defilad? (15-09-09, 09:00)
- Wypadek na Chałubińskiego: zablokowany 1 pas (14-09-09, 11:56)
- Nie ma wypadków, ale za to 15 kolizji (14-09-09, 08:40)
- Kto robi korki? Ciekawscy i cwaniaczki-buraki (14-09-09, 00:00)
- Żebranie na szynach: "Nie dawać pieniędzy" (14-09-09, 00:00)
- Guziki dla pieszych: uczmy się od Turków (14-09-09, 00:00)
SERWISY
Te same szaro-czerwone perony pozbawione zadaszenia. Te same budki z pomalowanej na niebiesko trapezowej blachy. To samo wrażenie tandety i prowizorki. Polskie Koleje Państwowe mają tę stylistykę dokładnie przestudiowaną. Testowały ją już na przecinającej Polskę linii z Kunowic przez Poznań i Warszawę do Terespola. Dziesięć lat temu, gdy remont zbliżył się do stolicy, kolejarze zaczęli wyburzać charakterystyczne przystanki z lat 30. ze "skrzydlatymi" dachami i zaokrąglonymi pawilonami poczekalni. Zniszczyli je wtedy w Rembertowie, Wesołej, Sulejówku, Miłośnie i Halinowie. W ich miejscu zbudowali wąskie perony z małymi blaszanymi budkami (na wzór wiat autobusowych) dla oczekujących pasażerów. Kasy biletowe ulokowali w kontenerach. Nadzorujący inwestycję inż. Marek Rząca uświadamiał nas wtedy: "Tego typu wiaty są standardem europejskim. Teraz na Zachodzie panuje moda na lekkie konstrukcje. Uważam, że nasze są bardzo ładne".
Nie minęło pół roku, a duma kolejowych inżynierów została zniszczona przez pospolitych wandali, którzy bez większego wysiłku zdewastowali tandetne budki przystankowe. Wiaty od lat straszą powyginaną blachą i potłuczonymi szybami. Przejścia podziemne to cuchnący ściek. A wszystko razem brudne, zabazgrane i zżerane przez rdzę jak dzielnice nędzy Trzeciego Świata.
Nie dość, że Polskie Koleje Państwowe nie naprawiają zniszczonych przystanków, to jeszcze - o zgrozo! - chcą wykorzystać te same rozwiązania na Dworcu Gdańskim. Czyżby kolejarze uznali, że sprawdziły się dobrze i można je powtórzyć na jednej z najważniejszych warszawskich stacji? Czy stołeczny ratusz wie na co wykłada 14 mln zł?
Nie minęło pół roku, a duma kolejowych inżynierów została zniszczona przez pospolitych wandali, którzy bez większego wysiłku zdewastowali tandetne budki przystankowe. Wiaty od lat straszą powyginaną blachą i potłuczonymi szybami. Przejścia podziemne to cuchnący ściek. A wszystko razem brudne, zabazgrane i zżerane przez rdzę jak dzielnice nędzy Trzeciego Świata.
Nie dość, że Polskie Koleje Państwowe nie naprawiają zniszczonych przystanków, to jeszcze - o zgrozo! - chcą wykorzystać te same rozwiązania na Dworcu Gdańskim. Czyżby kolejarze uznali, że sprawdziły się dobrze i można je powtórzyć na jednej z najważniejszych warszawskich stacji? Czy stołeczny ratusz wie na co wykłada 14 mln zł?
Przeczytaj także: Dworcowa impotencja w stołecznym ratuszu
-
Koleje doświadczone w prowizorce
jhbsk
14.09.09, 11:02
PKP zmarnotrawi każde publiczne pieniądze. A im więcej zmarnotrawi tymbardziej będzie się domagać dotacji.»
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy


