Jak wyglądał 1. dzień najdłuższego buspasa
- Dzień bez Samochodu: "spektakularna klapa"? (22-09-09, 19:22)
- Remont w Ursusie - do trzech razy sztuka? (22-09-09, 16:00)
- Dzień bez samochodu, a w mieście ogromne korki (22-09-09, 10:06)
- II linia metra: na placu boju tylko Chińczycy (22-09-09, 10:00)
- Jak poprawić buspas na TŁ? Będzie analiza (07-10-09, 08:00)
- Awantura o buspasy (06-10-09, 20:00)
- Wielka awantura o buspasy. Listy czytelników (06-10-09, 09:00)
- Buspas to skaranie boskie dla Pragi! (03-10-09, 12:00)
- Przetestują kamery do monitoringu buspasów (30-09-09, 06:00)
- Duże zmiany w komunikacji w ten weekend (26-09-09, 07:00)
- Kolejarze remontują, pociągi się wloką (25-09-09, 10:48)
- W stolicy będą tramwaje z drzwiami z obu stron (24-09-09, 09:00)
- Niepełnosprawni z kartą, naciągacze bez (22-09-09, 00:00)
Z pętli przy Centrum Zdrowia Dziecka wyruszyliśmy o 7.20. Na Płowieckiej i Ostrobramskiej utknęliśmy w olbrzymich korkach, ale buspasem jechało się szybko i płynnie. Z przystanku Przyczółek Grochowski do Politechniki dotarliśmy w zaledwie 10 minut. Zdarzali się wprawdzie kierowcy, którzy zajeżdżali nam drogę, ale nie było ich zbyt wielu. Na całym odcinku Trasy Łazienkowskiej nie zauważyliśmy ani jednego radiowozu. - W poniedziałek na tym odcinku Trasy Łazienkowskiej stałem w korku, dziś jadę bez problemu - dziwił się pan Zygmunt.
Pasażerowie też byli zadowoleni. - To duże usprawnienie dla komunikacji - chwaliła Małgorzata, która linią 525 jeździ codziennie do pracy. - Byłoby dobrze, gdyby takich buspasów istniało w Warszawie więcej. Tylko że tu powinno stać kilka patroli policji i pilnować porządku - dodał pan Paweł.
Godzina z głowy
O godz. 7.50 reporterka "Gazety" startuje w samochodzie z ronda Wiatraczna. Korek zaczyna się kawałek dalej - przed skrzyżowaniem z Ostrobramską z trzech pasów zostaje tylko jeden. Niecierpliwi próbują zjeżdżać na Kinową przez chodniki i pasy zieleni. Stoją zablokowane autobusy, które muszą się przebić z lewej strony na prawą, żeby dostać się do nowego buspasa. Po drodze zjeżdżają na niego dziesiątki samochodów. Kierowcy autobusów przeganiają ich, trąbiąc. Wzdłuż całej Trasy Łazienkowskiej rano nie widać ani jednego radiowozu. Przejazd lewym pasem do Pomnika Lotnika trwa godzinę, środkowym - 30 min dłużej przez kierowców dołączających z zakorkowanego Wału Miedzeszyńskiego i Wisłostrady. Inni wybierają alternatywne trasy. Dlatego tuż przed godz. 8. korkuje się też most Poniatowskiego i Saska Kępa.
Gdzie była policja
Z przystanku u zbiegu Wolskiej i al. Prymasa Tysiąclecia odjeżdżamy o godz. 7.41. Już kilka metrów dalej rozklekotany ikarus linii 523 utyka w korku. Dojazd do następnego skrzyżowania z ul. Kasprzaka zajmuje trzy zmiany świateł. Ale kolejka samochodów posuwa się w miarę szybko - już osiem minut później meldujemy się w tunelach nieopodal Dworca Zachodniego. O godz. 8.03 utykamy jednak w korku na ul. Grzymały-Sokołowskiego. Zdziwieni pasażerowie wyglądają przez okna. Autobus sunie powoli i w końcu utyka na środku skrzyżowania Grójeckiej z Wawelską. Tu zaczyna się nowy buspas i szybsza jazda. W ekspresowym tempie mijamy Torwar i Wisłę. Już o godz. 8.16 jesteśmy na wysokości Saskiej. - Buspas przyda się w tę stronę po południu - komentuje pan Janusz, kierowca 523.
"Gazeta" ustaliła, że przez cały poranek dyżurowała na nim policja i dwa radiowozy straży miejskiej z fotoradarami. - Nasz urobek to 620 wykroczeń w 4,5 godziny. Trwają analizy zdjęć, winnym grozi stuzłotowy mandat i jeden punkt karny - mówi rzeczniczka strażników Monika Niżniak. Mundurowi zapowiadają, że będą na Trasie Łazienkowskiej codziennie.
Komentarz
Kierowcy wieszali wczoraj psy na miejskich urzędnikach, którzy konsekwentnie wytyczają w Warszawie kolejne buspasy. Nie ma jednak innego wyjścia. Nasze miasto ma ich tylko ok. 30 km, łącznie z najnowszym na Trasie Łazienkowskiej. Potentaci w Berlinie czy Madrycie - więcej niż 100 km. Owszem, tam jest gęsta sieć metra i po kilka obwodnic, ale zanim się ich doczekamy, bez buspasów Warszawa zatka się na amen.
Za kilka dni po wczorajszym bałaganie nie powinno być śladu - kierowcy znajdą sobie nowy dojazd do pracy (polecam Trasę Siekierkowską), część - miejmy nadzieję - przekona się jednak do komunikacji. Ratusz powinien się jednak zastanowić, czy od liczby buspasów nie jest ważniejsza ich jakość. Zanim powstaną kolejne - na Puławskiej z Piaseczna czy w al. "Solidarności", wolałbym, żeby miasto załatwiło ich monitoring (kamerami albo przez stałe patrole). Nie chcę też dłużej słuchać, że "nie-da-się" zamontować wzdłuż buspasów gumowych separatorów. A inni mogą? Żenująco wolne jest tempo budowy następnych parkingów "Parkuj i Jedź". Gdzie mają się przesiadać do komunikacji kierowcy, którzy muszą dojeżdżać samochodem z peryferii albo spod Warszawy?
Jarosław Osowski
Przeczytaj także: Centrum stolicy wielkim dworcem autobusowym
-
na takie pomysły
n_i_k
23.09.09, 09:38
mam tylko jeden staropolski komentarz: w7p1erd4L4ć z tymi buspasami z obwodnicy śródmiejskiej!»
-
Jak wyglądał 1. dzień najdłuższego buspasa
blotto
23.09.09, 10:20
bardzo fajnie wracalo mi sie wczoraj do domu 523dziekuje za buspas :)»
-
Panie Osowski
rlnd
23.09.09, 10:25
Proponuje aby Pan, na wlasny koszt, postawil na obu koncach Trasy Ł. tabliceinformujace: "Z uwagi na wytyczenie buspasu na Trasie Ł. przepustowosc drogikrajowej nr 2/miedzynarodowej E30 »







