Absurd drogowy: kładka stoi i działa na nerwy
13.10.2009
aktualizacja: 2009-10-13 09:07
Fot. Filip Klimaszewski / AG
Miesiąc temu robotnicy skończyli remont kładki nad ul. Ostrobramską, ale piesi ciągle muszą przechodzić przez prowizoryczne przejście na jezdni. Dlaczego nie można już rozebrać ogrodzenia i wpuścić ludzi na kładkę? - pyta nasz czytelnik. - To nie zależy od nas - tłumaczą się drogowcy.
ZOBACZ TAKŻE
- Zaczął się lifting Dworca Centralnego. A Zachodni czeka (19-10-09, 08:00)
- Z powodu awarii wstrzymany ruch tramwajowy na Ochocie (13-10-09, 09:41)
- Nowa kładka w kształcie łuku na Modlińskiej (26-02-10, 21:00)
- Spór o ślimaki opóźnił remont kładki nad Wawelską (10-02-10, 09:00)
- Żłobek piękny, ale pusty, bo urzędnicy zaspali (14-10-09, 10:00)
- Korki przy al. Wilanowskiej do połowy 2010 r. (14-10-09, 08:00)
- Wypadek w alei Prymasa Tysiąclecia: ogromne korki (13-10-09, 12:22)
- Budujemy drugą linię metra! Skarga Chińczyków odrzucona (13-10-09, 10:47)
- Zmarł pieszy potrącony wczoraj przez ciężarówkę (13-10-09, 08:15)
- Poranne korki w Warszawie: potrącenie na Odyńca (13-10-09, 08:02)
- Warszawiacy: chcemy więcej buspasów! (13-10-09, 08:00)
- Wypadek na Pradze: Człowiek zakleszczony pod ciężarówką (12-10-09, 21:46)
- Wypadek na Jana Pawła II. BMW uderzyło w pieszych (12-10-09, 18:27)
O drogowym absurdzie poinformował nas czytelnik, pan Wojciech. Kilka miesięcy temu robotnicy rozebrali kładkę nad ul. Ostrobramską na wysokości ul. Motorowej i zaczęli budowę nowej. Prace skończyły się przed miesiącem, ale piesi zamiast korzystać z nowej inwestycji, ciągle muszą chodzić po prowizorycznym przejściu na jezdni. A nowa kładka stoi za ogrodzeniem i działa na nerwy: i pieszym, i kierowcom ustawiającym się w korku przed pasami.
Drogowcy nie mają jednak sobie nic do zarzucenia. - Przynajmniej miesiąc muszą trwać procedury odbioru i nie jesteśmy w stanie tego przyspieszyć - mówi Urszula Nelken, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. - Każdą inwestycję, także kładkę, musi sprawdzić szereg komisji z instytucji niezależnych od nas. To one dopuszczają kładkę ją do użytku, a ostateczne pozwolenie na użytkowanie wydaje inspektorat nadzoru budowlanego. Ciągle czekamy na tą decyzję - dodaje rzecznik i zapewnia, że pozwolenie powinno dotrzeć do ZDM już wkrótce. Wtedy kładka natychmiast zostanie udostępniona pieszym.
Drogowcy nie mają jednak sobie nic do zarzucenia. - Przynajmniej miesiąc muszą trwać procedury odbioru i nie jesteśmy w stanie tego przyspieszyć - mówi Urszula Nelken, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. - Każdą inwestycję, także kładkę, musi sprawdzić szereg komisji z instytucji niezależnych od nas. To one dopuszczają kładkę ją do użytku, a ostateczne pozwolenie na użytkowanie wydaje inspektorat nadzoru budowlanego. Ciągle czekamy na tą decyzję - dodaje rzecznik i zapewnia, że pozwolenie powinno dotrzeć do ZDM już wkrótce. Wtedy kładka natychmiast zostanie udostępniona pieszym.
Przeczytaj także: Zmienią rozkłady wszystkich linii w mieście
-
Absurd drogowy: kładka stoi i działa na nerwy
zdzisiek66
13.10.09, 09:05
Pisałem o tym wczoraj. Mijam tę kładkę codziennie rano i jestem pewien, że niewidziałem tam żadnego robotnika od 3 miesięcy, a nie jednego. Ale światła w niczym nie przeszkadzają kierowcom, »
-
kładka stoi i działa na nerwy
kicial
13.10.09, 09:16
Przechodzę przez te światła codziennie. Czekanie na zielone jest długie i nieprzyjemne. Autobusy często zwiewają sprzed nosa, a ja stoję i czekam. Kładka jest gotowa od końca sierpnia. »
-
Biurokracja ma sie dobrze
marian391
15.10.09, 14:38
To jest chore. Nie liczą się ludzie ale urzedasy, którzy działają w ślimaczym tempie. Mozę należałoby rozpędzić to towarzystwo wzajemnej adoracji, które kosztem spółeczenstwa dowartościowuje»
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy


