Gocław chce szybciej do buspasa
24.11.2009
aktualizacja: 2009-11-23 23:11
fot. Robert Kowalewski
Korki na Ostrobramskiej wyraźnie mniejsze, ale nadal ciężko się wydostać komunikacją z Gocławia, żeby dojechać do buspasa wzdłuż Trasy Łazienkowskiej.
ZOBACZ TAKŻE
- Więcej buspasów już latem. Potem płatny wjazd do centrum (05-12-09, 11:25)
- "Buspas działa - zmalały korki na Trasie Łazienkowskiej" (20-11-09, 17:33)
- Będzie jeszcze dłuższy buspas na Trasie Łazienkowskiej? (13-11-09, 09:00)
- Buspas dla taksówek i to przez całą dobę (04-11-09, 08:00)
SERWISY
Mijają dwa miesiące od jego wytyczenia. "Dziś z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że zdał egzamin. Zdecydowana większość osób pokonujących odcinek trasy między ul. Kinową a ul. Grójecką to pasażerowie autobusów" - napisał w komunikacie Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.
Wczoraj w porannym szczycie dziennikarze "Gazety" sprawdzali, jak teraz wygląda dojazd z prawego brzegu Wisły.
Samochodem w 30 minut
O godz. 8 wyruszyliśmy samochodem ze skrzyżowania Zamienieckiej z Ostrobramską. Z początku szło gładko. Jeszcze miesiąc temu na wysokości Motorowej na Przyczółku Grochowskim ruch wstrzymywał przeciągający się remont kładki dla pieszych. Teraz ścisk jest dopiero w okolicach Kinowej - tam, gdzie zaczyna się buspas.
Widzieliśmy kierowców, którzy od samego początku chcieli z niego bezprawnie skorzystać. Dyżur pełnił tam wczoraj patrol straży miejskiej z radarem.
Po dziesięciu minutach dotarliśmy do Saskiej, gdzie ruch znowu zwolnił przed wjazdem na most Łazienkowski. Ci, którzy skręcali na Trasę z Saskiej, z trudem próbowali się przebić na środkowy pas i blokowali przejazd komunikacji miejskiej. Niektórzy jechali buspasem aż do Wału Miedzeszyńskiego, dlatego na tym odcinku nie różni się on zbytnio od dwóch pozostałych.
Na wysokości Wału, dokąd dotarliśmy po 16 minutach od startu, kolejne trudności. Większość wjeżdżających z niego posłusznie czeka, aż ktoś ich przepuści na środkowy pas, ale są i tacy, którzy bezczelnie wykorzystują zatoczkę przystankową, by ominąć nią zator z prawej strony i pomknąć buspasem przez Wisłę.
Nam zajmuje to nieco dłużej - w okolicach pl. Na Rozdrożu lądujemy o godz. 8.26. Do wjazdu na rondo Jazdy Polskiej samochody poruszają się powoli. Na buspasie nie widać akurat żadnych autobusów, roi się za to od szyldów taxi. Taksówki, ale tylko te zarejestrowane, wpuszczono na buspas w zeszłym tygodniu. Do stacji metra Politechnika przyjeżdżamy o godz. 8.32. Czas i utrudnienia te same jak przed miesiącem.
Autobusem w pół godziny
Nadal w dużych korkach jedzie się z Gocławia. Wczoraj o godz. 8.06 wsiedliśmy do autobusu linii 411 przy skrzyżowaniu ul. Bora-Komorowskiego i Fieldorfa. Już po kilkuset metrach utknęliśmy w korku. Autobus sunął w ślimaczym tempie także ul. Egipską, potem na chwilę przyspieszył na Ateńskiej, by znowu wlec się na Wale Miedzeszyńskim, który stoi w korku aż do węzła z Trasą Łazienkowską. Kierowca ominął kolejkę aut czekających na Wale Miedzeszyńskim do wjazdu na ślimak Trasy Łazienkowskiej. Do buspasa udało się dotrzeć po 24 minutach.
Potem kierowca wreszcie mógł dodać gazu. Odcinek od mostu Łazienkowskiego do stacji metra Politechnika pokonaliśmy w pięć minut. Tylko w niektórych miejscach autobus musiał chwilę poczekać, aż kierowcy samochodów osobowych wjeżdżający z bocznych ulic przebiją się na własny pas. Dojazd z głównego skrzyżowania Gocławia do stacji metra Politechnika zajął 30 minut. Rozkład przewiduje na ten odcinek 17 minut.
- Dojazd z Gocławia trwa dłużej niż przed wymalowaniem buspasa. Wszystko przez korki na ul. Bora-Komorowskiego i Wale Miedzeszyńskim - uważa Michał, student Politechniki i pasażer linii 411. Inni twierdzą jednak, że podróż z Gocławia trwa tyle co dawniej. - Wcześniej w korku stało się niemal przez całą drogę. Teraz najtrudniej wyjechać z samego osiedla. Buspas jest w porządku, powinni go wydłużyć - uważa Anna Siudak.
Niektórzy mieszkańcy Gocławia wolą nawet iść spacerem kwadrans lub dłużej do przystanku na Przyczółek Grochowski i tam wsiadać do autobusów, które dojeżdżają do buspasa Ostrobramską.
Dodatkowe kursy
Urzędnicy na razie nie mają recepty, jak poprawić wyjazd z Gocławia. Mieczysław Reksnis, szef biura drogownictwa i komunikacji, ma nadzieję, że usprawnienia zaproponuje firma AECOM, która do końca grudnia ma przygotować analizę. ZTM zastanawia się nad wydłużeniem buspasa na Ostrobramskiej i Kopińskiej na Ochocie.
Wczoraj rzecznik ZTM poinformował, że liczba autobusów na Trasie Łazienkowskiej wzrosła do 76 na godzinę w jednym kierunku. Mogą przewieźć 10 tys. pasażerów, ale są wypełnione w 65 proc. Od tygodnia linia 382 z os. Ostrobramska na Dworzec Zachodni w porze największego ruchu kursuje co cztery minuty.
Wczoraj w porannym szczycie dziennikarze "Gazety" sprawdzali, jak teraz wygląda dojazd z prawego brzegu Wisły.
Samochodem w 30 minut
O godz. 8 wyruszyliśmy samochodem ze skrzyżowania Zamienieckiej z Ostrobramską. Z początku szło gładko. Jeszcze miesiąc temu na wysokości Motorowej na Przyczółku Grochowskim ruch wstrzymywał przeciągający się remont kładki dla pieszych. Teraz ścisk jest dopiero w okolicach Kinowej - tam, gdzie zaczyna się buspas.
Widzieliśmy kierowców, którzy od samego początku chcieli z niego bezprawnie skorzystać. Dyżur pełnił tam wczoraj patrol straży miejskiej z radarem.
Po dziesięciu minutach dotarliśmy do Saskiej, gdzie ruch znowu zwolnił przed wjazdem na most Łazienkowski. Ci, którzy skręcali na Trasę z Saskiej, z trudem próbowali się przebić na środkowy pas i blokowali przejazd komunikacji miejskiej. Niektórzy jechali buspasem aż do Wału Miedzeszyńskiego, dlatego na tym odcinku nie różni się on zbytnio od dwóch pozostałych.
Na wysokości Wału, dokąd dotarliśmy po 16 minutach od startu, kolejne trudności. Większość wjeżdżających z niego posłusznie czeka, aż ktoś ich przepuści na środkowy pas, ale są i tacy, którzy bezczelnie wykorzystują zatoczkę przystankową, by ominąć nią zator z prawej strony i pomknąć buspasem przez Wisłę.
Nam zajmuje to nieco dłużej - w okolicach pl. Na Rozdrożu lądujemy o godz. 8.26. Do wjazdu na rondo Jazdy Polskiej samochody poruszają się powoli. Na buspasie nie widać akurat żadnych autobusów, roi się za to od szyldów taxi. Taksówki, ale tylko te zarejestrowane, wpuszczono na buspas w zeszłym tygodniu. Do stacji metra Politechnika przyjeżdżamy o godz. 8.32. Czas i utrudnienia te same jak przed miesiącem.
Autobusem w pół godziny
Nadal w dużych korkach jedzie się z Gocławia. Wczoraj o godz. 8.06 wsiedliśmy do autobusu linii 411 przy skrzyżowaniu ul. Bora-Komorowskiego i Fieldorfa. Już po kilkuset metrach utknęliśmy w korku. Autobus sunął w ślimaczym tempie także ul. Egipską, potem na chwilę przyspieszył na Ateńskiej, by znowu wlec się na Wale Miedzeszyńskim, który stoi w korku aż do węzła z Trasą Łazienkowską. Kierowca ominął kolejkę aut czekających na Wale Miedzeszyńskim do wjazdu na ślimak Trasy Łazienkowskiej. Do buspasa udało się dotrzeć po 24 minutach.
Potem kierowca wreszcie mógł dodać gazu. Odcinek od mostu Łazienkowskiego do stacji metra Politechnika pokonaliśmy w pięć minut. Tylko w niektórych miejscach autobus musiał chwilę poczekać, aż kierowcy samochodów osobowych wjeżdżający z bocznych ulic przebiją się na własny pas. Dojazd z głównego skrzyżowania Gocławia do stacji metra Politechnika zajął 30 minut. Rozkład przewiduje na ten odcinek 17 minut.
- Dojazd z Gocławia trwa dłużej niż przed wymalowaniem buspasa. Wszystko przez korki na ul. Bora-Komorowskiego i Wale Miedzeszyńskim - uważa Michał, student Politechniki i pasażer linii 411. Inni twierdzą jednak, że podróż z Gocławia trwa tyle co dawniej. - Wcześniej w korku stało się niemal przez całą drogę. Teraz najtrudniej wyjechać z samego osiedla. Buspas jest w porządku, powinni go wydłużyć - uważa Anna Siudak.
Niektórzy mieszkańcy Gocławia wolą nawet iść spacerem kwadrans lub dłużej do przystanku na Przyczółek Grochowski i tam wsiadać do autobusów, które dojeżdżają do buspasa Ostrobramską.
Dodatkowe kursy
Urzędnicy na razie nie mają recepty, jak poprawić wyjazd z Gocławia. Mieczysław Reksnis, szef biura drogownictwa i komunikacji, ma nadzieję, że usprawnienia zaproponuje firma AECOM, która do końca grudnia ma przygotować analizę. ZTM zastanawia się nad wydłużeniem buspasa na Ostrobramskiej i Kopińskiej na Ochocie.
Wczoraj rzecznik ZTM poinformował, że liczba autobusów na Trasie Łazienkowskiej wzrosła do 76 na godzinę w jednym kierunku. Mogą przewieźć 10 tys. pasażerów, ale są wypełnione w 65 proc. Od tygodnia linia 382 z os. Ostrobramska na Dworzec Zachodni w porze największego ruchu kursuje co cztery minuty.
Przeczytaj także: Druga linia metra - w którą stronę: Bródno czy Bemowo?
-
Kolejne bzdury
marian391
24.11.09, 09:49
Kolejny raz dla Gw Warszawa zaczyna się od ul. Zamienickiej. dobrze byłoby spojrzeć co sie dzieje na ul. Ostrobramskiej od wezła Marsa. Wszak jest ona zasadniczą trasą dla mieszkańców Wawra,»
-
Buspasy - tak, własne fury - nie!
dinowar
24.11.09, 22:19
I już po korkach! Czy nie można się rozstać z własnym autkiem i potem nie narzekać na buspasy? Można! A nawet trzeba!»
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy


