Nie będzie dworca PKS przy Dworcu Wschodnim?
20.01.2010
aktualizacja: 2010-01-20 08:46
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Oddala się budowa dworca autobusowego w dogodnym miejscu przy Dworcu Wschodnim, bo Poczta odrzuciła wszystkie propozycje zamiany działki przy ul. Lubelskiej. A dworzec autobusowy PKS Stadion będzie działał tylko do końca czerwca.
ZOBACZ TAKŻE
- Podziemna stacja przy lotnisku w Modlinie. Tylko kiedy? (20-01-10, 10:00)
- PKS Stadion: był brudny bazar, jest paskudny śmietnik (03-03-10, 09:00)
- Remont Okęcia - jest nowa propozycja (19-01-10, 21:26)
- Awaria na kolei. Pociąg złamał pantograf (20-01-10, 14:01)
- Koniec najsłynniejszego targowiska w mieście (07-04-10, 08:00)
- Znów awaria pociągu: opóźnienia w kierunku zachodnim (20-01-10, 18:13)
- Budują most, więc zamykają ulicę. Sprawdź objazdy (20-01-10, 14:41)
- Dworzec rowerowy pod PKiN - wkrótce rusza konkurs (20-01-10, 10:00)
- Linia 188 pojedzie na Gocławek Wschodni (16-12-09, 07:00)
- Neonowy blask Wschodniego (16-11-09, 21:02)
- Zamykają Dworzec Wschodni. Kasy będą w kontenerach (14-07-10, 09:00)
SERWISY
Decyzja Poczty oznacza, że niepowodzeniem zakończyła się inicjatywa wojewody Jacka Kozłowskiego (PO), który mediował między Ministerstwem Infrastruktury, które nadzoruje Pocztę Polską, a miastem i PKS. Wojewoda chciał nakłonić pocztowców do zamiany należącej do nich działki o numerze 61, która znajduje się niedaleko nasypu kolejowego przy planowanej Trasie Tysiąclecia. Do wyboru przedstawiono im jedną z sześciu innych działek w Warszawie (m.in. na Woli). Poczta zastanawiała się dwa miesiące. I, jak dowiaduje się "Gazeta", pozostała przy swoim i wciąż chce działkę sprzedać, a nie zamienić. Na kupno tej działki przez miasto nie ma szans - urzędnicy oświadczyli, że nie będą ścigać się na oferty z prywatnymi inwestorami. Pocztowcy chcą sprzedać działkę najpóźniej za dwa lata. - Oczywiście jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje ze strony władz miasta. Ale interes publiczny nie może kolidować z interesem naszej firmy - mówi Michał Dziewulski, rzecznik Poczty Polskiej.
Ta deklaracja oznacza, że nie powstanie planowany przez miasto terminal dla autobusów PKS przy ul. Lubelskiej, w sąsiedztwie Dworca Wschodniego. Jest na to 20 mln zł. Ma to być zespół peronów zadaszonych wiatami. Według planów miasta miał być gotowy w 2011 r.
W zamian pasażerowie ponad 300 autobusów dziennie i pociągów z Dworca Wschodniego otrzymają o wiele mniej komfortową propozycję. Przesiadający się z pociągu do autobusu będą musieli przejść z bagażami ok. 200 m pod gołym niebem. Choć takie rozwiązanie byłoby sprzeczne z zapisami projektu planu zagospodarowania tego rejonu miasta, wydaje się teraz jedynym rozwiązaniem.
- Mamy impas, a nic więcej zrobić nie możemy - mówi "Gazecie" przedstawiciel urzędu wojewódzkiego.
To oznacza kolejne kłopoty dworca PKS Stadion przy ul. Zamoyskiego 1. Ratusz jeszcze w sierpniu powiadomił przedsiębiorstwo, że dzierżawa terenu wygaśnie z końcem 2009 r., bo jest potrzebny pod budowę zaplecza Stadionu Narodowego. Później rakiem się z tego wycofał, bo Narodowe Centrum Sportu oświadczyło, że nie potrzebuje tego terenu od stycznia. Urzędnicy zapowiedzieli więc, że dworzec PKS będzie działał do końca tego roku. - To był fakt medialny na użytek prasy. Umowy wciąż nie podpisaliśmy, a nawet jak ją podpiszemy, to miasto może ją wypowiedzieć kiedy chce - mówi Piotr Grzegorczyk, dyrektor PKS.
„Gazeta” dowiedziała się, że dworzec będzie działał tylko do końca czerwca. Zakończy działalność razem z Jarmarkiem Europa, który przeniesie się do Białołęki. To jednak nie oznacza, że ponad 300 kursów ze wschodniej i północnej Polski do stolicy zostanie odwołanych. Scenariuszy na czas po zamknięciu dworca jest wiele: • autobusy będą musiały przedzierać się przez miasto na Dworzec Zachodni, • w okolicy ul. Zamoyskiego powstanie dziki dworzec, • autobusy przeniosą się na ul. Emilii Plater, pod Domy Centrum lub na pl. Defilad, gdzie już istnieje prymitywny parking dla busów. - To jest większy problem niż budowa dworca przy Lubelskiej, który powstanie może za kilka lat - podkreśla Grzegorczyk. Z przedstawicielami ratusza nie udało nam się porozmawiać.
Ta deklaracja oznacza, że nie powstanie planowany przez miasto terminal dla autobusów PKS przy ul. Lubelskiej, w sąsiedztwie Dworca Wschodniego. Jest na to 20 mln zł. Ma to być zespół peronów zadaszonych wiatami. Według planów miasta miał być gotowy w 2011 r.
W zamian pasażerowie ponad 300 autobusów dziennie i pociągów z Dworca Wschodniego otrzymają o wiele mniej komfortową propozycję. Przesiadający się z pociągu do autobusu będą musieli przejść z bagażami ok. 200 m pod gołym niebem. Choć takie rozwiązanie byłoby sprzeczne z zapisami projektu planu zagospodarowania tego rejonu miasta, wydaje się teraz jedynym rozwiązaniem.
- Mamy impas, a nic więcej zrobić nie możemy - mówi "Gazecie" przedstawiciel urzędu wojewódzkiego.
To oznacza kolejne kłopoty dworca PKS Stadion przy ul. Zamoyskiego 1. Ratusz jeszcze w sierpniu powiadomił przedsiębiorstwo, że dzierżawa terenu wygaśnie z końcem 2009 r., bo jest potrzebny pod budowę zaplecza Stadionu Narodowego. Później rakiem się z tego wycofał, bo Narodowe Centrum Sportu oświadczyło, że nie potrzebuje tego terenu od stycznia. Urzędnicy zapowiedzieli więc, że dworzec PKS będzie działał do końca tego roku. - To był fakt medialny na użytek prasy. Umowy wciąż nie podpisaliśmy, a nawet jak ją podpiszemy, to miasto może ją wypowiedzieć kiedy chce - mówi Piotr Grzegorczyk, dyrektor PKS.
„Gazeta” dowiedziała się, że dworzec będzie działał tylko do końca czerwca. Zakończy działalność razem z Jarmarkiem Europa, który przeniesie się do Białołęki. To jednak nie oznacza, że ponad 300 kursów ze wschodniej i północnej Polski do stolicy zostanie odwołanych. Scenariuszy na czas po zamknięciu dworca jest wiele: • autobusy będą musiały przedzierać się przez miasto na Dworzec Zachodni, • w okolicy ul. Zamoyskiego powstanie dziki dworzec, • autobusy przeniosą się na ul. Emilii Plater, pod Domy Centrum lub na pl. Defilad, gdzie już istnieje prymitywny parking dla busów. - To jest większy problem niż budowa dworca przy Lubelskiej, który powstanie może za kilka lat - podkreśla Grzegorczyk. Z przedstawicielami ratusza nie udało nam się porozmawiać.
Przeczytaj także: Będzie most Północny, ale bez tramwaju?
-
Tusku ratuj !!!
felicjan15
20.01.10, 09:53
Jak widać musi interwieniować premier aby w Polsce można było zorganizować coś co jest standardem na świecie - sensowny i przyjazny ludziom przystanek przesiadkowy.A może wojewoda spotka się»
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy


