Słynna rzeźba sprzed stadionu będzie miała kopię
23.02.2010
aktualizacja: 2010-02-22 21:45
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Betonowi biegacze sprzed Stadionu Narodowego (w budowie) po 55 latach mają trafić do muzeum. Autor rzeźby prof. Adam Roman chce ją zastąpić spiżowym odlewem.
ZOBACZ TAKŻE
- Ponad 250-letnia rzeźba zniszczona przez ciężarówkę (02-10-10, 18:00)
- Stadion Narodowy buduje już prawie 1,5 tysiąca osób (17-03-10, 20:24)
- Wojna o zabytkowy Otwock: konserwator kontra mieszkańcy (26-02-10, 09:00)
- Stadion do wymiany, a "Sztafeta" zostaje (23-11-08, 00:00)
- "Sztafeta" zostanie na stadionie (09-04-08, 00:00)
- Ocalić "Sztafetę" ze Stadionu Dziesięciolecia (05-07-07, 00:00)
O przyszłości "Sztafety" dyskutowano wczoraj w Królikarni. To dobrej klasy rzeźba przedstawiająca trzech biegnących mężczyzn. W 1955 r. stanęła na wysokim cokole przed jednym z wejść na Stadion Dziesięciolecia. W tym miejscu znajduje się do dziś, choć w tle ma teraz wielki plac budowy nowej areny na Euro 2010.
- "Sztafeta" powstawała w pośpiechu. Trzeba było zdążyć na otwarcie Stadionu Dziesięciolecia, dlatego zrobiona jest z zaprawy. Zaraz po zakończeniu Festiwalu Młodzieży Świata w 1955 r. miała być odlana z brązu, ale nic z tego nie wyszło. Aż dziw, że po takim czasie ta rzeźba jeszcze się trzyma - mówił na wczorajszym spotkaniu prof. Adam Roman, który w tym roku skończy 94 lata.
Zgromadzeni na sali rzeźbiarze, konserwatorzy zabytków i historycy sztuki poparli zastąpienie betonowej "Sztafety" jej repliką z brązu. - Odlew staje się koniecznością. Oryginał jest dziełem o niezaprzeczalnej wartości i wymaga ochrony - podkreślił konserwator prof. Andrzej Koss z ASP, pierwszy dyplomant prof. Romana.
- Nie widzę "Sztafety" w innym materiale jak połyskujący brąz - dodał rzeźbiarz prof. Gustaw Zemła.
- Rzeźba nie jest skomplikowana, więc odlew też nie będzie trudny - stwierdził kolejny artysta prof. Adam Myjak.
Gotowość przejęcia betonowego oryginału i ustawienia na terenie Królikarni zadeklarowała wicedyrektor Muzeum Narodowego Katarzyna Murawska-Muthesius. Zaraz jednak pojawiły się pytania: co na to inwestor Stadionu Narodowego? Kto wyłoży 1,5 mln zł na pięciotonowy odlew? A kto go wykona? Dyrektor ds. realizacji stadionu Janusz Kubicki z Narodowego Centrum Sportu przypomniał, że zgodnie z decyzją Rady Warszawy z 2007 r. betonowa "Sztafeta" miała zostać na swoim miejscu. Zresztą rok temu ją naprawiono i nic jej nie grozi, a kosztów odlewu nie da się już dopisać do budżetu budowy areny.
- Oddanie Stadionu Narodowego nastąpi na przełomie maja i czerwca 2011 r. Najpóźniej do tego czasu można wymienić "Sztafetę" - podkreślił Janusz Kubicki. Razem z projektantem stadionu Mariuszem Rutzem radził, by na wykonanie brązowej repliki poszukać sponsora.
Zdecydowano o powołaniu wspólnej grupy roboczej, która będzie pilotować to przedsięwzięcie. Tylko Adam Rosiński, przewodniczący Rady Osiedla Kamionek, na którego terenie stoi rzeźba, wychodząc ze spotkania, miał mieszane uczucia. - "Sztafeta" z brązu na pewno będzie piękna, ale sprzed stadionu zabiorą nam oryginał. Szkoda - westchnął.
- "Sztafeta" powstawała w pośpiechu. Trzeba było zdążyć na otwarcie Stadionu Dziesięciolecia, dlatego zrobiona jest z zaprawy. Zaraz po zakończeniu Festiwalu Młodzieży Świata w 1955 r. miała być odlana z brązu, ale nic z tego nie wyszło. Aż dziw, że po takim czasie ta rzeźba jeszcze się trzyma - mówił na wczorajszym spotkaniu prof. Adam Roman, który w tym roku skończy 94 lata.
Zgromadzeni na sali rzeźbiarze, konserwatorzy zabytków i historycy sztuki poparli zastąpienie betonowej "Sztafety" jej repliką z brązu. - Odlew staje się koniecznością. Oryginał jest dziełem o niezaprzeczalnej wartości i wymaga ochrony - podkreślił konserwator prof. Andrzej Koss z ASP, pierwszy dyplomant prof. Romana.
- Nie widzę "Sztafety" w innym materiale jak połyskujący brąz - dodał rzeźbiarz prof. Gustaw Zemła.
- Rzeźba nie jest skomplikowana, więc odlew też nie będzie trudny - stwierdził kolejny artysta prof. Adam Myjak.
Gotowość przejęcia betonowego oryginału i ustawienia na terenie Królikarni zadeklarowała wicedyrektor Muzeum Narodowego Katarzyna Murawska-Muthesius. Zaraz jednak pojawiły się pytania: co na to inwestor Stadionu Narodowego? Kto wyłoży 1,5 mln zł na pięciotonowy odlew? A kto go wykona? Dyrektor ds. realizacji stadionu Janusz Kubicki z Narodowego Centrum Sportu przypomniał, że zgodnie z decyzją Rady Warszawy z 2007 r. betonowa "Sztafeta" miała zostać na swoim miejscu. Zresztą rok temu ją naprawiono i nic jej nie grozi, a kosztów odlewu nie da się już dopisać do budżetu budowy areny.
- Oddanie Stadionu Narodowego nastąpi na przełomie maja i czerwca 2011 r. Najpóźniej do tego czasu można wymienić "Sztafetę" - podkreślił Janusz Kubicki. Razem z projektantem stadionu Mariuszem Rutzem radził, by na wykonanie brązowej repliki poszukać sponsora.
Zdecydowano o powołaniu wspólnej grupy roboczej, która będzie pilotować to przedsięwzięcie. Tylko Adam Rosiński, przewodniczący Rady Osiedla Kamionek, na którego terenie stoi rzeźba, wychodząc ze spotkania, miał mieszane uczucia. - "Sztafeta" z brązu na pewno będzie piękna, ale sprzed stadionu zabiorą nam oryginał. Szkoda - westchnął.
Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy
-
bylem na spotkaniu z tym panem
krwawymsciciel
23.02.10, 13:03
podczas spaceru w ramach 'pozegnania stadionu'. strasznie sympatyczna postac iswietnie o tej rzezbie opowiadal. »
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy


