PKS Stadion: był brudny bazar, jest paskudny śmietnik

Grzegorz Lisicki
03.03.2010 aktualizacja: 2010-03-02 19:03
A A A Drukuj
Tak wyglądają pozostałości po bazarze przy Dworcu PKS Stadion Fot. Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
  • Tak wyglądają pozostałości po bazarze przy Dworcu PKS Stadion
Łezka w oku kręci się na wspomnienie targowiska, które działało do niedawna przy ul. Zamoyskiego. Nie było eleganckie, ale dopiero po wyprowadzce okolica naprawdę utonęła w śmieciach.
Kwartał ulic w rejonie ul. Zamoyskiego w cuglach wygrałby konkurs na najbardziej zaniedbany kawałek miasta. Gdy stopniał śnieg i zniknął handel, stał się jeszcze bardziej odpychający. Gdy wraz z nowym rokiem z okolicy dworca PKS wyniosła się pierwsza część targowiska, była nadzieja, że zapyziała okolica choć trochę zmieni oblicze. Jest zupełnie na odwrót.

Po budach pozostało morze błota i tkwiące w nim rzędy pustych konstrukcji kramów i śmieci. Nikt nie kwapi się, by tu posprzątać. Nieśmiałe próby ogacenia tego śmietnika podjęto tylko przy chodnikach obok peronu autobusowego. Zauważyliśmy tam kilku robotników grabiących resztki śniegu wymieszane z tysiącami petów, butelek i plastikowych kubeczków oraz wszelkiego innego śmiecia. Koszmarny bałagan panuje także przed budynkiem dworca zarządzanym przez PKS. Budy stąd również zniknęły, ale pozostały po nich śmiecie walające się w resztkach śniegu, kałużach, przy krawężnikach. Gołym okiem widać, że PKS dawno nie przysłał tu fachowca z miotłą.

Jeszcze gorzej jest wzdłuż tzw. wewnętrznej Zielenieckiej, czyli ulicy dojazdowej do Jarmarku Europa. Wzdłuż ulicy ciągną się pryzmy śniegu szczelnie pokryte dziesiątkami wypchanych reklamówek, butelek, szczątków odzieży, odpadków. Wszystko do połowy zagrzebane w śniegu, brudne, poszarpane. To również dziedzictwo po zlikwidowanym bazarze. Przygnębiające wrażenie potęgują rybitwy, które bez przerwy krążą w powietrzu lub grzebią w śmieciach, szukając jedzenia.

Okazuje się, że błoto i wysypisko znajdują się na działce należącej do miasta. Zarządza nią Praga-Płd. - Wiemy o tym śmietniku. Ale wcześniej nie można było sprzątać, bo śnieg był zmrożony. Trzeba byłoby to robić może nawet kilka razy - wyjaśnia Adam Grzegrzółka, wiceburmistrz dzielnicy.

Opowiadamy o rybitwach krążących nad gnijącym wysypiskiem. - Być może faktycznie nadszedł już czas na porządki. Poproszę wydział ochrony środowiska o wizję lokalną - deklaruje wiceburmistrz. Zapowiada też zdyscyplinowanie dzierżawcy sąsiedniej działki - spółki Nasz Rynek - do utrzymania porządku również na jej terenie i najbliższej okolicy, to znaczy na targowisku bliżej ul. Zamoyskiego. Spółka Nasz Rynek będzie je prowadzić tylko do końca marca. - W kwietniu ma pozostawić teren uprzątnięty. Chodniki i ziemia, bez bud, rusztowań i śmieci - mówi Grzegrzółka. Później teren zostanie ogrodzony, pojawią się strażnicy pilnujący, by nie powrócił w to miejsce dziki handel. W maju na tym terenie ma powstać zaplecze budowy drugiej linii metra.

Przeczytaj także: Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy zerowej



Podziel się

  • Sfy i malaria herr_pixi 03.03.10, 10:07

    Byłem na dworcu stadion w ostatnią niedzielę... skutkiem czego miałem depresjędo końca dnia. Takiego brudu... to za słabe słowo, wprost rzygać się chce!Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy »

  • Rybitwy! malaui 03.03.10, 19:28

    Drogi Autorze: rybitwy w marcu byłyby prawdziwą sensacją ornitologiczną,szczególnie nad śmietnikiem. Trzeba sprawdzać, co się wypisuje. »

  • Dziedzictwo Balcerowicza 14all 03.03.10, 19:32

    Ktory z Polski zrobil kraj III swiata...»

Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy