Dlaczego nie ma autobusu w nowej części Gocławia

Jarosław Osowski
20.05.2010 aktualizacja: 2010-05-19 19:58
A A A Drukuj
fot. ZTM
Mieszkańcy rozbudowywanego Gocławia nie mogą się doprosić linii autobusowej. Dzielnica zrzuca winę na ZTM, ten... na mieszkańców i jedną z parafii.
SERWISY
- Cały czas trwa odbijanie piłeczki, a my czekamy - skarży się Marcin Zawadka z ul. Nowaka-Jeziorańskiego. W ostatnich latach powstały tam nowe osiedla. Teraz urząd Pragi-Południe remontuje park wokół jeziorka zwanego Balatonem. Wkrótce otwarcie nowego hipermarketu Tesco, przy którym powstało rondo.

Nasz czytelnik przypomina, że mijają właśnie dwa lata, odkąd Zarząd Transportu Miejskiego puścił linię 311 z Gocławia przez ul. Grenadierów w okolice urzędu dzielnicy przy Grochowskiej. Docelowo mikrobusy miały kursować właśnie ul. Nowaka-Jeziorańskiego i mniejszymi uliczkami w tej okolicy do Poligonowej, omijając korki na skrzyżowaniu ul. Fieldorfa z Ostrobramską.

Rzecznik ZTM Igor Krajnow potwierdza takie plany. Dodaje jednak, że sprawa mocno się skomplikowała.

Władze Pragi-Południe nie wywiązały się z obietnic dostosowania ulic do potrzeb komunikacji. Np. na ul. Kapelanów AK łączącej ul. Nowaka-Jeziorańskiego z ul. Abrahama istnieje zbyt mały mostek. W drodze do ul. Poligonowej przejazd zastawiają zaś parkujące samochody. ZTM upiera się też przy likwidacji progów ułożonych w poprzek jezdni na ul. Rechniewskiego, choć w innych miastach autobusy świetnie sobie z nimi radzą, jeśli progi są odpowiednio wyprofilowane. - Ich likwidacji sprzeciwia się proboszcz i część mieszkańców - mówi Igor Krajnow.

Próbowaliśmy potwierdzić tę informację w parafii św. Patryka, ale proboszcz wyjechał i wróci dopiero w sobotę. - Ja o takim proteście nie słyszałem, a okno mam akurat od ulicy i pewnie słyszałbym te autobusy - mówi jeden z wikariuszy ks. Tadeusz Szczękulski. Dodaje, że sam nie korzysta z komunikacji miejskiej. - Jak mi przyjdzie wsiąść do tramwaju czy autobusu, czuję się jak bez ręki. Ostatnio jechałem chyba z rok temu. Do pociągu wsiadłem pierwszy raz od 30 lat. Nie mam czasu na przesiadki. Jeżdżę głównie samochodem, ale bardzo lubię też rower - wyjawia.

- Żeby nasz urząd stanął na uszach, to ZTM nic nie zrobi w sprawie tej linii - stwierdza Małgorzata Tytus, rzeczniczka władz Pragi-Południe. Zapewnia, że "dzielnica jest pełna dobrych chęci". Przypomina, że podobną mitręgą był np. montaż sygnalizacji świetlnej na jednym ze skrzyżowań. - Jedyne, co możemy zrobić, to skontaktować się z mieszkańcami tamtej części Gocławia i odświeżyć sprawę - dodaje.

- I tak to właśnie wygląda, a ja pamiętam, że dwa lata temu dzielnica obiecywała, że upora się ze wszystkimi problemami w kilka miesięcy - przypomina Marcin Zawadka. - Może ktoś zreflektuje się dopiero przed wyborami? - pyta. Ewelina Buczyńska z urzędu Pragi-Południe zapewnia: - Ta linia ruszy jeszcze w tym roku po przedłużeniu ul. Nowaka-Jeziorańskiego.

Przeczytaj także: Wielka rewolucja przystankowa - będzie 1600 nowych wiat



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy