Grób nieznanego straganu na bazarze pod Stadionem

wot
29.05.2010 aktualizacja: 2010-05-29 15:35
A A A Drukuj
Bazar pod Stadionem. Sobotnie południe. Dziesięć dziewczyn w białych koszulach stoi nieruchomo w jednej z targowych alejek. O co chodzi?


- O co im chodzi - pytają przechodnie?
- Co to jest? - pyta śniady sprzedawca ciuchów.

Naprzeciwko przy budce z hamburgerami dziewczyna tłumaczy chłopakowi: - No wiesz to jest akcja.
- Co za akcja - dopytuje chłopak
- Trzeba zgadywać - rzuca ktoś obok.
- Chyba o to chodzi - kiwa głową śniady sprzedawca.
Obok budki mężczyzna z siwym zarostem filmuje nieruchomą grupę dziewczyn. Daje im znaki ręką.
Nie che wyjaśniać o co chodzi i co będzie dalej. - Nic nie da się przewidzieć, niech pan obserwuje - uśmiecha się tajemniczo.

Po krótkiej pogawędce przyznaje: - Robimy warsztaty artystyczne.



Mężczyzna z kamerą to Wojciech Krukowski, były dyrektor CSW, szef Akademii Ruchu, grupy artystów działających na pograniczu różnych sztuk.

- To jak nazwać to, co się tu dzieje - pytam
- Przedłużona minuta ciszy ku pamięci zamykanego bazaru. Albo np. grób nieznanego straganu. Widzi pan, tam za nimi stoi opuszczony pawilon. Bazar odchodzi powoli w przeszłość. Ale my tu jeszcze będziemy wracać - mówi i daje znak dziewczynom.

A te po jednej odchodzą z milczącej grupy i znikają w alejce z azjatyckimi knajpkami. Kupujący przechodzą w tę i z powrotem. Nikt nie zwraca uwagi na opuszczony pawilon.

Przeczytaj także: Jak zginął Nigeryjczyk Max



Kto poszedł na koncert AC/DC? Zobacz galerię zdjęć fanów


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy