Wiadukty na Marsa będą tańsze. Budowa przyspieszy?
28.07.2010
aktualizacja: 2010-07-27 19:41
Spore oszczędności na budowie nowych wiaduktów na ul. Marsa. Aż 11 firm chciałoby wykonać wygodniejszy dojazd z Rembertowa do powstającego właśnie węzła komunikacyjnego na Gocławku
ZOBACZ TAKŻE
- Na Marsa węzeł nie z tej ziemi. Trzeba budować dalej (18-06-11, 10:00)
- Koszmar weekendowych powrotów: wasze opinie (28-07-10, 08:00)
- Nowe objazdy na budowie węzła Marsa (30-08-09, 19:05)
- Węzeł Marsa: na dole rondo, na górze korki (09-08-09, 17:15)
- Kolejna awaria świateł na Marsa - duże korki (13-07-09, 09:49)
SERWISY
Wczoraj urzędnicy Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych nie kryli zadowolenia: na tym kontrakcie mogą zaoszczędzić ponad 30 mln zł. W dodatku niemal wszyscy wykonawcy startujący w przetargu zadeklarowali, że są w stanie skrócić czas robót z 24 do 18 miesięcy. Chodzi o przerzucenie dwóch nowych wiaduktów nad torami kolejowymi w okolicy stacji Warszawa-Gocławek, wytyczenie nowej jezdni ul. Marsa i remont starej oraz przebudowę jej skrzyżowań z ulicami Chełmżyńską i Żołnierską.
To oszczędnościowa wersja inwestycji, na którą w ostatniej chwili przed uchwaleniem tegorocznego budżetu miasta zgodziła się Rada Warszawy. Przyznała ZMID-owi 105 mln zł do wykorzystania w dwa lata. Jeśli przetarg wygra najtańsza firma Intercor z Zawiercia (buduje właśnie wiadukty na Żoliborzu przy Dworcu Gdańskim), za prace na ul. Marsa miasto zapłaci jej 71 mln zł. Pewną kwotę ZMID ma zarezerwowaną na wykup nieruchomości pod planowane jezdnie.
Pieniędzy brakuje za to na dalszy etap prac. Trzeba rozebrać istniejący wiadukt nad torami PKP, który po 30 latach od otwarcia jest w bardzo złym stanie. Drogowcy trzymają kciuki, żeby dotrwał do otwarcia nowych przejazdów po jego obu bokach. Docelowo w środku planowane są dwie osobne estakady, każda z dwoma pasami ruchu. Umożliwią bezkolizyjny przejazd wzdłuż ul. Marsa nie tylko nad torami PKP, ale też nad Chełmżyńską oraz skręt w ul. Żołnierską w stronę starej części Rembertowa i Zielonki. - Jeśli znajdą się pieniądze, jesteśmy gotowi w każdej chwili do projektowania - deklaruje rzeczniczka ZMID Agata Choińska.
To ważny fragment miejskiej obwodnicy. Dziś codziennie paraliżują go potężne korki. Przejazd dodatkowo utrudnia rozkopane drugi rok skrzyżowanie ul. Marsa z Płowiecką i Ostrobramską na Gocławku. To będzie jeden z największych węzłów komunikacyjnych w Warszawie (Unia Europejska dokłada do niego 118 mln zł). Jeszcze w tym roku skończy się podłączanie do niego Trasy Siekierkowskiej.
Inwestycję o kilka miesięcy opóźnił właściciel komisu samochodowego, który nie chciał opuścić terenu. Pełną parą prace mogły ruszyć dopiero w lutym 2009 r. Od tego czasu firma Warbud wykonała m.in. rondo, a teraz kończy nad nim estakady. Kierowcy pojadą nimi między ul. Marsa a Ostrobramską. Wzdłuż nich trwa już montaż ekranów akustycznych. Według rzeczniczki ZMID w połowie sierpnia korki powinno rozładować otwarcie trzeciego pasa na rondzie. Pozwoli to poszerzyć wjazdy na skrzyżowanie z ul. Marsa, Płowieckiej i Ostrobramskiej.
To oszczędnościowa wersja inwestycji, na którą w ostatniej chwili przed uchwaleniem tegorocznego budżetu miasta zgodziła się Rada Warszawy. Przyznała ZMID-owi 105 mln zł do wykorzystania w dwa lata. Jeśli przetarg wygra najtańsza firma Intercor z Zawiercia (buduje właśnie wiadukty na Żoliborzu przy Dworcu Gdańskim), za prace na ul. Marsa miasto zapłaci jej 71 mln zł. Pewną kwotę ZMID ma zarezerwowaną na wykup nieruchomości pod planowane jezdnie.
Pieniędzy brakuje za to na dalszy etap prac. Trzeba rozebrać istniejący wiadukt nad torami PKP, który po 30 latach od otwarcia jest w bardzo złym stanie. Drogowcy trzymają kciuki, żeby dotrwał do otwarcia nowych przejazdów po jego obu bokach. Docelowo w środku planowane są dwie osobne estakady, każda z dwoma pasami ruchu. Umożliwią bezkolizyjny przejazd wzdłuż ul. Marsa nie tylko nad torami PKP, ale też nad Chełmżyńską oraz skręt w ul. Żołnierską w stronę starej części Rembertowa i Zielonki. - Jeśli znajdą się pieniądze, jesteśmy gotowi w każdej chwili do projektowania - deklaruje rzeczniczka ZMID Agata Choińska.
To ważny fragment miejskiej obwodnicy. Dziś codziennie paraliżują go potężne korki. Przejazd dodatkowo utrudnia rozkopane drugi rok skrzyżowanie ul. Marsa z Płowiecką i Ostrobramską na Gocławku. To będzie jeden z największych węzłów komunikacyjnych w Warszawie (Unia Europejska dokłada do niego 118 mln zł). Jeszcze w tym roku skończy się podłączanie do niego Trasy Siekierkowskiej.
Inwestycję o kilka miesięcy opóźnił właściciel komisu samochodowego, który nie chciał opuścić terenu. Pełną parą prace mogły ruszyć dopiero w lutym 2009 r. Od tego czasu firma Warbud wykonała m.in. rondo, a teraz kończy nad nim estakady. Kierowcy pojadą nimi między ul. Marsa a Ostrobramską. Wzdłuż nich trwa już montaż ekranów akustycznych. Według rzeczniczki ZMID w połowie sierpnia korki powinno rozładować otwarcie trzeciego pasa na rondzie. Pozwoli to poszerzyć wjazdy na skrzyżowanie z ul. Marsa, Płowieckiej i Ostrobramskiej.
-
Wiadukty na Marsa będą tańsze. Budowa przyspieszy?
ignatz
28.07.10, 09:23
Ok, nie chcę czarnowidztwa uprawiać, ale zrobią wiadukty nad torami, a codalej? I tak Marsa i Żołnierska będą zakorkowane.»
-
Wiadukty na Marsa będą tańsze. Budowa przyspieszy?
lang72
28.07.10, 15:36
A co z przedłużeniem Trasy siekierkowskiej w kierunku Marek, przecież nawet po wybudowaniu nowych wiaduktów przy PKP Gocławek i ewentualnych bezkolizyjnych skrzyżowań z Chełmżyńską i »
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy






