Powygryzany chodnik na wyremontowanej Francuskiej

Grzegorz Lisicki
19.08.2010 aktualizacja: 2010-08-19 16:56
A A A Drukuj
Skrzyżowanie Francuskiej i Berezyńskiej: granica starego z nowm Fot. Wojciech Olkuonik / Agencja Gazeta
  • Skrzyżowanie Francuskiej i Berezyńskiej: granica starego z nowm
  • Skrzyżowanie Francuskiej i Berezyńskiej: granica starego z nowm
Nieregularna linia prosta - tak będą wyglądać wyremontowane krawężniki przy ul. Francuskiej. Wszystko przez to, że renowacja tylko działki należące do miasta, a nie całą ulicę.
Szerokim frontem idzie remont Francuskiej: zerwano chodniki po obu stronach ulicy, brakuje jezdni, która zamieniła się w wielką piaskownicę. Trwa tu układanie podbudowy pod nową jezdnię. Warczą koparki, kręcą się robotnicy. Przebudowę ulicy władza obiecała jeszcze w2007r. Prace rozpoczęły się we wrześniu ub.r. Choć trwają już prawie rok, ulica wciąż przypomina pole bitwy. Ukończony jest zaledwie kilkudziesięciometrowy kawałek od ronda Waszyngtona. Stoją tu już ławeczki, można zobaczyć, jak ulica będzie wyglądała po zakończeniu remontu: szerokie chodniki wykładane szarografitowymi płytami z betonu, zatoczki z kostki granitowej, metalowe stojaki na rowery, płotki zieleńców i osłony drzew. Pojawią się nowe latarnie z dwiema lampami: jedna będzie wisieć 9 m nad jezdnią, druga - 6m nad chodnikiem.

Ulice zachowają po jednym pasie ruchu w każdą stronę. Zabraknie za to pasa dla rowerów. Jezdnie od chodników oddzielą szerokie na 2-4m pasy zieleni z nowymi drzewami. Po remoncie reprezentacyjna, wytyczona w 1925 r. ulica całkowicie zmieni wygląd.

Dlaczego więc mieszkańcy Francuskiej są niezadowoleni? - Nie wszystkie chodniki zostaną wyremontowane, część zostanie taka jak dotychczas - obluzowana i połamana - mówi Piotr Kowalczyk, mieszkaniec kilkupiętrowego domu przy Francuskiej 34.

Jaskrawy przykład znajduje się na rogu ulic Francuskiej i Berezyńskiej. Linia wyremontowanego chodnika załamuje się nagle pod kątem prostym. Na lewo połamane płyty, na prawo nowy chodnik. Ten nowy znajduje się na dodatek nieco wyżej niż stary. - Tak jest na całej ulicy - mówi pan Piotr.

Remont prowadzony jest według projektu przygotowanego przez Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych. Ten przewiduje tylko prace na terenie należącym do miasta, idzie więc po obrysie działki wynikającym z map geodezyjnych. W miejscach, które nie należą do miasta, połamane płyty zostają nienaruszone. Tutaj po deszczu będzie stała woda i zniszczy chodnik. Radny Bogdan Jeziorski (PO) skierował w tej sprawie interpelację do burmistrza. - Zażądałem listy właścicieli poszczególnych posesji: prywatnych, należących do wspólnot i komunalnych. To trzeba naprawić - mówi radny. Zaznacza, że docierają do niego sygnały, że część właścicieli posesji chce partycypować w kosztach "uzupełniającego" remontu ulicy przy ich posesjach. -Na pewno tego nie zostawimy - obiecuje Małgorzata Tytus, rzeczniczka dzielnicy. Ale nie wie, kiedy zacznie się "doremontowywanie" Francuskiej. - To trzeba zrobić jeszcze w trakcie tego remontu. Przecież kolejny remont zniszczyłby to, co odnowimy teraz - podkreśla radny Jeziorski.

Praga Południe

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy