Byli właściciele mogą odzyskać grunt pod Narodowym
06.09.2010
aktualizacja: 2010-09-06 18:49
fot. archiwum NCS
Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację spadkobiercom właścicieli terenów pod budowanym w stolicy Stadionem Narodowym. Teraz minister infrastruktury powinien ponownie rozpatrzyć wniosek o zwrot tych gruntów. Wyrok nie jest prawomocny.
ZOBACZ TAKŻE
- Stadion Narodowy: Rozpoczęto przygotowania do big-liftu (31-08-10, 18:00)
- 2 tys. adresów objętych roszczeniami już w internecie (20-12-10, 09:00)
- Przedwojenna spółka chce odzyskać sto hektarów ziemi (01-10-10, 10:00)
- Stadion Narodowy w Warszawie Inwestycją Roku 2010 (08-09-10, 14:56)
- Policja szykuje się na Euro 2012. Ma być bezpiecznie (06-09-10, 09:00)
- Druga linia metra: jest decyzja w sprawie stacji Stadion (01-09-10, 14:36)
GALERIA ZDJĘĆ
- Najnowsze zdjęcia z budowy Stadionu Narodowego (06-09-10, 14:23)
SERWISY
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję ministra infrastruktury, który nie zgodził się na unieważnienie decyzji, na mocy której w 1954 r. odmówiono właścicielom prawa do ich gruntów.
Nie wiadomo jeszcze, czy minister odwoła się od tego orzeczenia. Decyzja w tej sprawie zapadnie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku - najwcześniej za dwa tygodnie.
Chodzi o nieruchomość i pas ziemi ciągnący się w stronę Parku Skaryszewskiego, o powierzchni ok. 10 ha. Grunt chcą odzyskać spadkobiercy Arpada Chowańczaka i Aurelii Czarnowskiej. Ci kupili go w 1920 r. Przedwojenni właściciele stracili swój grunt na mocy tzw. dekretu Bieruta z 1945 r. W 1954 r. powojenne władze odmówiły przyznania im prawa własności do odebranych gruntów. Obecnie powstaje w tym miejscu Stadion Narodowy, na którym w 2012 r. będą rozgrywane mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Jak wyjaśniła pełnomocnik spadkobierców Joanna Modzelewska, jeśli resort odwoła się od wydanego orzeczenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten utrzyma wyrok niższej instancji, minister będzie musiał ponownie rozpatrzyć wniosek o zwrot nieruchomości zgodnie z obowiązującym po wojnie prawem.
Zaznaczyła, że rozpatrywany obecnie wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z 1954 r. oraz stosowne zastrzeżenia zostały złożone przed przyznaniem Polsce prawa do organizacji EURO 2012.
- Sprawa trwa od 2004 r., kiedy w ówczesnym wydziale ds. dekretowych warszawskiego urzędu miasta zostało złożone ostrzeżenie, że do tego terenu istnieją roszczenia. Skarb Państwa podjął więc ryzyko budowy Stadionu Narodowego na gruncie objętym roszczeniami, zgłoszonymi przez spadkobierców prawowitych właścicieli - powiedziała.
Mec. Modzelewska podkreśliła, że za wcześnie jest mówić o możliwych rozwiązaniach sprawy. - Moi mocodawcy chcą przede wszystkim, by przestrzegane było prawo. Złamane zostały elementarne zasady dotyczące własności - powiedziała. Dodała jednak, że możliwe jest - po odzyskaniu terenu - jego wynajęcie Narodowemu Centrum Sportu - spółce, której głównym zadaniem jest realizacja zadań związanych z przygotowaniem i budową Stadionu Narodowego.
W stołecznym ratuszu, na rozpatrzenie wciąż czeka ok. 10 tys. wniosków o zwrot nieruchomości odebranych właścicielom po II Wojnie Światowej, których właścicielem jest obecnie miasto. W ciągu ostatnich czterech lat wydano 852 decyzje o zwrocie takich nieruchomości.
Nie wiadomo jeszcze, czy minister odwoła się od tego orzeczenia. Decyzja w tej sprawie zapadnie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku - najwcześniej za dwa tygodnie.
Chodzi o nieruchomość i pas ziemi ciągnący się w stronę Parku Skaryszewskiego, o powierzchni ok. 10 ha. Grunt chcą odzyskać spadkobiercy Arpada Chowańczaka i Aurelii Czarnowskiej. Ci kupili go w 1920 r. Przedwojenni właściciele stracili swój grunt na mocy tzw. dekretu Bieruta z 1945 r. W 1954 r. powojenne władze odmówiły przyznania im prawa własności do odebranych gruntów. Obecnie powstaje w tym miejscu Stadion Narodowy, na którym w 2012 r. będą rozgrywane mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Jak wyjaśniła pełnomocnik spadkobierców Joanna Modzelewska, jeśli resort odwoła się od wydanego orzeczenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten utrzyma wyrok niższej instancji, minister będzie musiał ponownie rozpatrzyć wniosek o zwrot nieruchomości zgodnie z obowiązującym po wojnie prawem.
Zaznaczyła, że rozpatrywany obecnie wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z 1954 r. oraz stosowne zastrzeżenia zostały złożone przed przyznaniem Polsce prawa do organizacji EURO 2012.
- Sprawa trwa od 2004 r., kiedy w ówczesnym wydziale ds. dekretowych warszawskiego urzędu miasta zostało złożone ostrzeżenie, że do tego terenu istnieją roszczenia. Skarb Państwa podjął więc ryzyko budowy Stadionu Narodowego na gruncie objętym roszczeniami, zgłoszonymi przez spadkobierców prawowitych właścicieli - powiedziała.
Mec. Modzelewska podkreśliła, że za wcześnie jest mówić o możliwych rozwiązaniach sprawy. - Moi mocodawcy chcą przede wszystkim, by przestrzegane było prawo. Złamane zostały elementarne zasady dotyczące własności - powiedziała. Dodała jednak, że możliwe jest - po odzyskaniu terenu - jego wynajęcie Narodowemu Centrum Sportu - spółce, której głównym zadaniem jest realizacja zadań związanych z przygotowaniem i budową Stadionu Narodowego.
W stołecznym ratuszu, na rozpatrzenie wciąż czeka ok. 10 tys. wniosków o zwrot nieruchomości odebranych właścicielom po II Wojnie Światowej, których właścicielem jest obecnie miasto. W ciągu ostatnich czterech lat wydano 852 decyzje o zwrocie takich nieruchomości.
-
Stara sprawa
korpo_racja1
06.09.10, 20:14
Stara sprwa jka świat.. byli właściciele juz na poczatku lat 90-tych domagali się odszkodowania bądz zwrotu gruntu. Temat był przypomniany pare lat temu gdy zaczęto budowac stadion, lecz »
Najnowsze wiadomości z Pragi Południe
Najnowsze wiadomości z Warszawy




