Najstarsza kamienica na Pradze pod kilof? "To obciach"

Tomasz Urzykowski
05.12.2011 aktualizacja: 2011-12-04 20:13
A A A Drukuj
Kamienica na rogu Sierakowskiego i Okrzei Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Protest przeciw burzeniu kamienicy na rogu Sierakowskiego i Okrzei
  • Kamienica na rogu Sierakowskiego i Okrzei
  • Protest przeciw burzeniu kamienicy na rogu Sierakowskiego i Okrzei
  • Protest przeciw burzeniu kamienicy na rogu Sierakowskiego i Okrzei
Jednemu z najstarszych domów na Pradze grozi rozbiórka. Deweloper chce zburzyć 150-letni budynek przy Sierakowskiego, w którym maturę zdał Janusz Korczak. Za niecały miesiąc zacznie się jego rok, a zabytek może go nie przetrwać.
Byłby to kolejny po praskiej parowozowni i budynku Koszar Huzarów Grodzieńskich przy Łazienkach cenny obiekt zburzony ostatnio w Warszawie. By do tego nie dopuścić, zawiązał się społeczny ruch w obronie kamienicy. Powołali go mieszkańcy Pragi, społecznicy i varsavianiści, którzy w południe przyszli pod zagrożony dom przy Sierakowskiego 4 (róg Okrzei). Dwupiętrowy budynek jest zdewastowany, ma odpadające tynki i zabite dyktą okna, a przymocowane do ścian tabliczki informują, że grozi zawaleniem. Mimo to mieszkają w nim jeszcze ostatni lokatorzy.

- We wrześniu Sejm podjął decyzję, że rok 2012 będzie Rokiem Janusza Korczaka. My go inaugurujemy już dziś, chociaż w sposób mało przyjemny. Firma Elektrim i związana z nią spółka Port Praski skazują na rozbiórkę jedną z niewielu pamiątek po Korczaku - oznajmił Janusz Sujecki z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK.

Ten dom to kawał historii Pragi. Powstał w latach 1860-63 i jest obecnie trzecią najstarszą kamienicą prawobrzeżnej Warszawy (wcześniejsze stoją przy Targowej 50/52). Zbudował go znany przemysłowiec Karol Juliusz Minter, w którego zakładzie odlano m.in. posąg Syrenki z Rynku Starego Miasta. O tym, jak wyglądała kamienica zaraz po wzniesieniu, można się przekonać, oglądając drzeworyt Józefa Holewińskiego z 1869 r. oparty na wcześniejszym obrazie Juliusza Kossaka "Piątek na Pradze". Stała samotnie w sąsiedztwie końskiego targu, zaś jej kształt niewiele odbiegał od dzisiejszego. W 1885 r. Minter wydzierżawił ją pierwszemu na Pradze męskiemu gimnazjum. Wśród jego uczniów był Henryk Goldszmit - późniejszy lekarz, pisarz i pedagog Janusz Korczak. Tu w 1898 r. zdał maturę. Tradycję tamtej szkoły kontynuuje dziś VIII LO im. Władysława IV.

Po wyprowadzce gimnazjum w 1905 r. budynek pełnił różne funkcje. W PRL-u stał się komunalną czynszówką. W połowie lat 90. miasto przekazało go wraz z 50-hektarowym terenem Portu Praskiego firmie Elektrim, w zamian za wyłożenie przez nią pieniędzy na most Świętokrzyski. W tej chwili jest na ukończeniu plan miejscowy dopuszczający budowę na tym obszarze dzielnicy mieszkaniowej z wieżowcami po 100, 140, a nawet 160 m. Właścicielowi terenu do tej wizji nie pasuje dawne gimnazjum Korczaka.

- Prezes spółki Port Praski zaproponował umieszczenie w jego miejscu tablicy pamiątkowej. Napisał też: "Wartość kamienicy jest niewspółmierna do środków potrzebnych na jej odnowienie" - cytował korespondencję z deweloperem Janusz Sujecki.

Dom znajduje się w gminnej ewidencji zabytków. Nie jest to ścisła ochrona, dlatego była wojewódzka konserwator Barbara Jezierska postanowiła wpisać go do rejestru. Jej decyzję z lutego tego roku uchyliło we wrześniu Ministerstwo Kultury, dopatrując się błędów proceduralnych. O ponowne umieszczenie kamienicy w rejestrze wystąpiły: ZOK, Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Dział Dokumentacji Zabytków Żydowskiego Instytutu Historycznego, dyrekcja VIII LO im. Władysława IV oraz fundacja Shalom. Według społeczników następca Jezierskiej - Rafał Nadolny - z niezrozumiałych powodów do dziś nie wszczął procedury. Dlatego na jednym z przyniesionych transparentów napisali: "Mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków: obudź się!". Zbierali też podpisy pod apelem o jak najszybsze wpisanie budynku do rejestru.

Akcję poparł obecny na spotkaniu senator z Pragi Marek Borowski. Obiecał zwrócić się po niedzieli do wojewody Jacka Kozłowskiego z pytaniem, czemu konserwator zwleka z objęciem zabytku ścisłą ochroną.

- Sam brałem udział w uchwalaniu przez Sejm Roku Korczaka. Będą tu przyjeżdżały delegacje i co zobaczą? Puste miejsce po zburzonym budynku, a może dom z tabliczką: "Obiekt do rozbiórki"? To jest - mówiąc kolokwialnie - "obciach" - stwierdził Marek Borowski. - Podejmę interwencję u wojewody, ale też w ratuszu. Trzeba wpisać ten obiekt do rejestru zabytków, a potem poszukać środków na jego remont. Może wspólnie z Elektrimem.

Na Sierakowskiego nie było w niedzielę nikogo z kierownictwa tej firmy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Najstarsza kamienica na Pradze pod kilof? "To o... postnihilism 05.12.11, 09:11

    Skoro to takie historyczne miejsce i zabytek to ludzie odpowiedzialni za doprowadzenie go do takiego stanu powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Dlaczego teraz dopiero robią szum »

  • Najstarsza kamienica na Pradze pod kilof? "To o... neoretronick 05.12.11, 11:02

    Bez przesady, rudery trzeba likwidować. Ani to ładne ani zabytkowe. Totalna ruina, pleśń, grzyb, pchły, pluskwy, krzyżaki, prusaki czyli cała "międzynarodówka". »

  • Czy każda kupa cegieł jest zabytkiem? robot_humano 05.12.11, 20:49

    Tak kupa cegieł jest w takim stanie, że jej remont będzie (poza ścianami zewnętrznymi) oznaczał budowę od nowa, tak jak to teraz robią na Próżnej. Tylko co do k...nędzy taka wydmuszka będzie»

Najnowsze wiadomości z Pragi Północ
Najnowsze wiadomości z Warszawy