W Niemczech zagryzł partnerkę. W Warszawie - ma młode!
23.02.2012
aktualizacja: 2012-02-22 20:28
fot. Ewa Ziółkowska/ZOO Warszawa
Tygrysy Iban i Ratu mają kociaki. Seks uprawiały pod nadzorem opiekunów. Poród odbył się w oku kamery i wkrótce nagranie będzie w internecie. A wszystko po to, żeby przedłużyć cenny gatunek.
ZOBACZ TAKŻE
- Warszawskie zoo pobiło rekord: 720 tys. zwiedzających (03-01-12, 10:00)
- Dziki seks w zoo: tygrysy robią to 16 razy dziennie (06-11-11, 08:00)
Iban i Ratu od początku byli kontrowersyjną parą. Ona rodziła chore młode, za nim ciągnęła się zła sława mordercy: w niemieckim ogrodzie podczas kopulacji zagryzł partnerkę. Mimo to warszawski ogród zdecydował się połączyć te tygrysy sumatrzańskie, bo dochowanie się młodych w tym niezwykle rzadkim gatunku to duże osiągnięcie.
Oba koty na początku za bardzo się sobą nie interesowały, ale potem nastąpiła prawdziwa eskalacja miłosnych zbliżeń. Wszystko pod nadzorem opiekunów, którzy mieli interweniować, w razie gdyby Iban znów zmienił się w agresora. Ale nic takiego nie nastąpiło i owoce jesiennych amorów przyszły w sobotę na świat. - Wieczorem Ratu tylko nadgryzła kolację i już wiedzieliśmy, że coś się dzieje - mówi Maria Krakowiak, szefowa działu zwierząt drapieżnych w zoo.
Narodziny trzech kociaków odbyły się w intymnym boksie, ale były nagrywane za pomocą zainstalowanej nad legowiskiem kamery. Materiał już trafił do montażystów i wkrótce zobaczymy go w internecie. - Wiadomo dzięki niemu, że młode są bardzo żywotne. Niemal od razu po porodzie pełzały prawie po całej klatce - mówi Maria Krakowiak.
To ważne, bo do tej pory potomstwo Ratu było raczej cherlawe. Pierwsze kocię odrzuciła i mimo starań ludzi padło. Kolejna była słynna Zoya, którą matka odrzuciła, bo miała przepuklinę. Zoyę udało się uratować i wychowana przez ludzi stała się gwiazdą ogrodu. Jednak dla zwierząt lepiej jest, gdy zajmuje się nimi matka. - Mamy teraz kluczowe dni. Na razie samica dobrze karmi, młode wyglądają na zdrowe. Mamy nadzieję, że tym razem ich nie zostawi - mówi Maria Krakowiak.
Iban został odłączony od rodziny, ale może ją słyszeć i czuć. Podobno przyjaźnie prychają sobie z Ratu między boksami.
Oba koty na początku za bardzo się sobą nie interesowały, ale potem nastąpiła prawdziwa eskalacja miłosnych zbliżeń. Wszystko pod nadzorem opiekunów, którzy mieli interweniować, w razie gdyby Iban znów zmienił się w agresora. Ale nic takiego nie nastąpiło i owoce jesiennych amorów przyszły w sobotę na świat. - Wieczorem Ratu tylko nadgryzła kolację i już wiedzieliśmy, że coś się dzieje - mówi Maria Krakowiak, szefowa działu zwierząt drapieżnych w zoo.
Narodziny trzech kociaków odbyły się w intymnym boksie, ale były nagrywane za pomocą zainstalowanej nad legowiskiem kamery. Materiał już trafił do montażystów i wkrótce zobaczymy go w internecie. - Wiadomo dzięki niemu, że młode są bardzo żywotne. Niemal od razu po porodzie pełzały prawie po całej klatce - mówi Maria Krakowiak.
To ważne, bo do tej pory potomstwo Ratu było raczej cherlawe. Pierwsze kocię odrzuciła i mimo starań ludzi padło. Kolejna była słynna Zoya, którą matka odrzuciła, bo miała przepuklinę. Zoyę udało się uratować i wychowana przez ludzi stała się gwiazdą ogrodu. Jednak dla zwierząt lepiej jest, gdy zajmuje się nimi matka. - Mamy teraz kluczowe dni. Na razie samica dobrze karmi, młode wyglądają na zdrowe. Mamy nadzieję, że tym razem ich nie zostawi - mówi Maria Krakowiak.
Iban został odłączony od rodziny, ale może ją słyszeć i czuć. Podobno przyjaźnie prychają sobie z Ratu między boksami.
Najnowsze wiadomości z Pragi Północ
Najnowsze wiadomości z Warszawy


