Lew odebrany z cyrku trafił do warszawskiego zoo
08.12.2009
aktualizacja: 2009-12-08 10:42
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Lwica odebrana z cyrku zaczęła się już pokazywać zwiedzającym ogród. Nie wiadomo jak długo zostanie w Warszawie, o jej dalszych losach zdecyduje sąd. W ogrodzie urodził się też mrówkojad. Nie można go na razie oglądać, bo samicy przeszkadzają hałasy.
ZOBACZ TAKŻE
- Bieg na nartach między flamingami (29-01-10, 13:00)
- Te koty będą bardzo groźne. Zobacz zdjęcia jaguarów (20-01-10, 16:06)
- Warszawa będzie miała szpital dla sów, orłów i bocianów (10-12-09, 15:22)
- Znowu szaleniec z wiatrówką. Tym razem strzelał do psa (08-12-09, 14:53)
- Dwa lata więzienia (w zawieszeniu) za hałdę na Wisłą (08-12-09, 10:00)
- Ratusz rozda warszawiakom dwa tysiące choinek (07-12-09, 15:32)
- Warszawa stawia na ekologię: ma być mniej zanieczyszczeń (04-12-09, 10:00)
- Dziki zapędziły się pod Cytadelę, były tuż koło Wisłostrady (04-12-09, 19:46)
- Foka urodziła się w zoo. Antykoncepcja dla ojca (26-02-10, 12:24)
SERWISY
Lwica Sonia ma pół roku i do niedawna była atrakcją bułgarskiego cyrku o nazwie "Warszawa". Właścicielowi odebrała go krakowska policja, bo zwierzę było nieprawidłowo żywione. Lwica miała nienaturalnie powykrzywiane nogi i nieproporcjonalnie duży brzuch. Sprawa jest w toku, a krakowski sąd zdecydował o przechowaniu zwierzęcia w warszawskim zoo.
Sonia zamieszkała w klatce, którą niedawno zwolniła tygrysica Zoja. - Lew jest nieco dziki, ale z dnia na dzień coraz bardziej się oswaja. Lepiej też wygląda, bo wprowadziliśmy jej prawidłową dietę - mówi Maria Krakowiak, szefowa działu zwierząt drapieżnych w stołecznym ogrodzie. Od niedawna Sonia zaczęła się pojawiać na wybiegu, co świadczy, że powoli przyzwyczaja się do nowego otoczenia.
O jej dalszych losach zdecyduje sąd. Możliwe, że lwica zostanie w Warszawie na stałe, wtedy pracownicy zoo spróbują przyłączyć ją do warszawskich lwów: Rosy, Dukata i ich dwóch synów.
Dużym wydarzeniem w ogrodzie zoologicznym są też narodziny mrówkojada olbrzymiego. Te egzotyczne zwierzęta stają się specjalnością naszego ogrodu. To już trzeci mrówkojad odchowany w Warszawie w poprzednich latach. Ten najmłodszy, gdy podrośnie, zostanie tak jak jego starsze rodzeństwo, oddany do innych ogrodów, ale na razie będzie dorastał w Warszawie.
Zwiedzający będą mogli go oglądać prawdopodobnie dopiero po świętach, bo samica Yuri jest bardzo nerwowa. - To typowe dla tego gatunku. Płoszy ją stukanie w szybę czy pracują kosiarka. I tak dobrze, że przyzwyczaiła się do przejeżdżającego tędy często ciągnika - mówi Krakowiak.
Wybieg mrówkojadów będzie zamknięty jeszcze przez ok. trzy tygodnie.
Sonia zamieszkała w klatce, którą niedawno zwolniła tygrysica Zoja. - Lew jest nieco dziki, ale z dnia na dzień coraz bardziej się oswaja. Lepiej też wygląda, bo wprowadziliśmy jej prawidłową dietę - mówi Maria Krakowiak, szefowa działu zwierząt drapieżnych w stołecznym ogrodzie. Od niedawna Sonia zaczęła się pojawiać na wybiegu, co świadczy, że powoli przyzwyczaja się do nowego otoczenia.
O jej dalszych losach zdecyduje sąd. Możliwe, że lwica zostanie w Warszawie na stałe, wtedy pracownicy zoo spróbują przyłączyć ją do warszawskich lwów: Rosy, Dukata i ich dwóch synów.
Dużym wydarzeniem w ogrodzie zoologicznym są też narodziny mrówkojada olbrzymiego. Te egzotyczne zwierzęta stają się specjalnością naszego ogrodu. To już trzeci mrówkojad odchowany w Warszawie w poprzednich latach. Ten najmłodszy, gdy podrośnie, zostanie tak jak jego starsze rodzeństwo, oddany do innych ogrodów, ale na razie będzie dorastał w Warszawie.
Zwiedzający będą mogli go oglądać prawdopodobnie dopiero po świętach, bo samica Yuri jest bardzo nerwowa. - To typowe dla tego gatunku. Płoszy ją stukanie w szybę czy pracują kosiarka. I tak dobrze, że przyzwyczaiła się do przejeżdżającego tędy często ciągnika - mówi Krakowiak.
Wybieg mrówkojadów będzie zamknięty jeszcze przez ok. trzy tygodnie.
Przeczytaj także: Ikona zoo, tygrysica Zoja, wyjechała do Francji
Najnowsze wiadomości z Pragi Północ
Najnowsze wiadomości z Warszawy


