Otwierają przejazd Wilanów-Ursynów. Burmistrz: to błąd!
01.08.2011
aktualizacja: 2011-07-31 19:09
Jest zgoda miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa na otwarcie ul. Orszady, popularnego skrótu między Wilanowem a Ursynowem. - To błąd! Taka prowizorka zostanie już na lata - krytykuje burmistrz Ursynowa Piotr Guział.
ZOBACZ TAKŻE
- Nowe remonty i objazdy. Zobacz zmiany w komunikacji (01-08-11, 07:00)
- Ursynów boi się obwodnicy. Będzie katastrofa? (20-05-11, 08:00)
- Wiadukt donikąd? Zjazdu nie będzie, wypadł z budżetu (02-05-11, 10:00)
Chodzi o wąską uliczkę, która przecina Skarpę Warszawską. To był bardzo popularny skrót wśród kierowców, zwłaszcza odkąd została wyasfaltowana. W tej części miasta brakuje innych połączeń z prawdziwego zdarzenia. Na ul. Orszady samochody często nie mogły się minąć. Tworzyły się korki. Narzekają też rowerzyści i spacerowicze, którzy musieli tu uciekać przed autami. Odetchnęli w czerwcu zeszłego roku, gdy przejazd zamknięto po nawałnicy i osunięciu się skarpy.
Ale wtedy zaczęli narzekać kierowcy m.in. z Miasteczka Wilanów, którzy dowożą dzieci do szkół i przedszkoli na Ursynowie, bo w swojej części miasta nie mają nic oprócz bloków. Rok temu jesienią ulica została naprawiona na zlecenie władz Wilanowa. Odtąd trwały wielomiesięczne konsultacje z miejskim inżynierem ruchu Januszem Galasem, który w sprawie oznakowania ulicy rozmawiał nawet z Ministerstwem Infrastruktury.
W minionym tygodniu ustalił wreszcie ostateczną organizację ruchu na Orszady. Uznał, że można tam wpuścić samochody ale tylko w jednym kierunku - z Wilanowa na Ursynów. W dodatku ruch musi być maksymalnie uspokojony. Liczba progów zwalniających na 300-metrowym odcinku wzrośnie z trzech do ośmiu. Dodatkowo staną tam znaki "Strefa zamieszkania", co oznacza, że bezwzględne pierwszeństwo będą mieli piesi, a dopuszczalna prędkość z jaką mogą się poruszać samochody to 20 km na godz. Na jezdni zostanie też wymalowany tzw. kontrapas dla rowerów, który pozwoli cyklistom zjeżdżać ze skarpy do Wilanowa.
Władze tej dzielnicy muszą teraz zlecić montaż nowego oznakowania i gumowych progów zwalniających. - Chcemy otworzyć ten przejazd jak najszybciej. Sądzimy, że będzie to możliwe ok. 20 sierpnia - przewiduje burmistrz Wilanowa Ludwik Rakowski.
Jego odpowiednik na Ursynowie Piotr Guział twierdzi jednak, że decyzja o otwarciu ulicy jest błędem i krótkowzrocznością. - To będzie pretekst dla władz miasta, by nie budować normalnego połączenia obu dzielnic. Taka prowizorka może zostać na wiele lat - wieszczy. Burmistrza Guziała popierają mieszkańcy rejonu ul. Kokosowej na skarpie, którzy obawiają się, że na tamtejsze uliczki znowu spadnie grad samochodów a ich życie ponownie zamieni się w horror.
Kilka miesięcy temu burmistrz Ursynowa zaczął więc lobbować u władz miasta, by przedłużyć na Wilanów ul. Ciszewskiego, która teraz kończy się tuż przed skarpą. Na wykup gruntów i budowę jezdni potrzeba jednak przynajmniej kilkudziesięciu milionów złotych, a taka kwota nie figuruje w żadnych planach inwestycyjnych dzielnic czy miasta. W dodatku nie wiadomo, czy budowa będzie w ogóle możliwa, bo prywatni inwestorzy rozpoczęli już starania, by na gruncie przeznaczonym pod ursynowską część ulicy postawić domy. Przy końcówce Ciszewskiego właśnie zaczyna się budowa osiedla, które uniemożliwi wytyczenie odpowiednio szerokiego przejazdu.
Nie ma też szans, by szybko powstały inne ulice łączące Wilanów z Ursynowem: przedłużenie Branickiego do Płaskowickiej i tzw. Nowokabacka, która umożliwiłaby szybki dojazd z Powsina czy Konstancina-Jeziorny do stacji metra Kabaty.
Ale wtedy zaczęli narzekać kierowcy m.in. z Miasteczka Wilanów, którzy dowożą dzieci do szkół i przedszkoli na Ursynowie, bo w swojej części miasta nie mają nic oprócz bloków. Rok temu jesienią ulica została naprawiona na zlecenie władz Wilanowa. Odtąd trwały wielomiesięczne konsultacje z miejskim inżynierem ruchu Januszem Galasem, który w sprawie oznakowania ulicy rozmawiał nawet z Ministerstwem Infrastruktury.
W minionym tygodniu ustalił wreszcie ostateczną organizację ruchu na Orszady. Uznał, że można tam wpuścić samochody ale tylko w jednym kierunku - z Wilanowa na Ursynów. W dodatku ruch musi być maksymalnie uspokojony. Liczba progów zwalniających na 300-metrowym odcinku wzrośnie z trzech do ośmiu. Dodatkowo staną tam znaki "Strefa zamieszkania", co oznacza, że bezwzględne pierwszeństwo będą mieli piesi, a dopuszczalna prędkość z jaką mogą się poruszać samochody to 20 km na godz. Na jezdni zostanie też wymalowany tzw. kontrapas dla rowerów, który pozwoli cyklistom zjeżdżać ze skarpy do Wilanowa.
Władze tej dzielnicy muszą teraz zlecić montaż nowego oznakowania i gumowych progów zwalniających. - Chcemy otworzyć ten przejazd jak najszybciej. Sądzimy, że będzie to możliwe ok. 20 sierpnia - przewiduje burmistrz Wilanowa Ludwik Rakowski.
Jego odpowiednik na Ursynowie Piotr Guział twierdzi jednak, że decyzja o otwarciu ulicy jest błędem i krótkowzrocznością. - To będzie pretekst dla władz miasta, by nie budować normalnego połączenia obu dzielnic. Taka prowizorka może zostać na wiele lat - wieszczy. Burmistrza Guziała popierają mieszkańcy rejonu ul. Kokosowej na skarpie, którzy obawiają się, że na tamtejsze uliczki znowu spadnie grad samochodów a ich życie ponownie zamieni się w horror.
Kilka miesięcy temu burmistrz Ursynowa zaczął więc lobbować u władz miasta, by przedłużyć na Wilanów ul. Ciszewskiego, która teraz kończy się tuż przed skarpą. Na wykup gruntów i budowę jezdni potrzeba jednak przynajmniej kilkudziesięciu milionów złotych, a taka kwota nie figuruje w żadnych planach inwestycyjnych dzielnic czy miasta. W dodatku nie wiadomo, czy budowa będzie w ogóle możliwa, bo prywatni inwestorzy rozpoczęli już starania, by na gruncie przeznaczonym pod ursynowską część ulicy postawić domy. Przy końcówce Ciszewskiego właśnie zaczyna się budowa osiedla, które uniemożliwi wytyczenie odpowiednio szerokiego przejazdu.
Nie ma też szans, by szybko powstały inne ulice łączące Wilanów z Ursynowem: przedłużenie Branickiego do Płaskowickiej i tzw. Nowokabacka, która umożliwiłaby szybki dojazd z Powsina czy Konstancina-Jeziorny do stacji metra Kabaty.
-
Otwierają przejazd Wilanów-Ursynów. Burmistrz: ...
igaaaa
24.08.11, 23:56
Kurde, znowu bedę 20 minut czekała rano zeby samochodem wlączyć sie do ruchu. Mieszkam na nowoursynowskiej w którą wjeżdzają kierowcy z Orszady. jeden za drugim... Naprawdę biorąc pod uwagę»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




