Auto Street View na ulicach. Twarze mają być zamazane

Michał Wachnicki
03.08.2011 aktualizacja: 2011-08-02 20:51
A A A Drukuj
Po ulicach Warszawy od kilku lat można już podróżować z serwisem Norc.pl Usługa jest bardzo podobna do Google Street View fot. norc.pl
  • Samochód Google z kamerą na dachu
  • Samochód Google z kamerą na dachu
  • Samochód Google z kamerą na dachu
  • Samochód Google z kamerą na dachu
Pozwala zajrzeć we wszystkie zakamarki Paryża, Londynu czy Nowego Jorku. W tych miastach Google Street View działa już od kilku lat. W Warszawie właśnie trwa fotografowanie ulic miasta. Firma chce zdążyć na Euro 2012.
Dzięki funkcji Street View dostępnej w Mapach Google internauta może bardzo dokładnie oglądać wybrane przez siebie miejsca w mieście, tak jak widzi je spacerowicz na ulicy. Turysta często podnosi głowę, z zainteresowaniem rozgląda się dookoła, odwraca się, patrzy za siebie. Widzi panoramę okolicy. Takie spojrzenie na miasto, do którego np. jedziemy na weekend, umożliwia Street View. Oglądamy już nie tylko obraz hotelu, w którym mamy spać. Klikamy na zdjęcie i przesuwając je, odsłaniamy kolejne fragmenty panoramy zupełnie tak, jakbyśmy stali już przed wybranym hotelem i obracając się dookoła, lustrowali okolicę z prawej, z lewej, naprzeciwko.

Aby taka funkcja mogła działać, firma Google musi wcześniej drobiazgowo obfotografować miasto. To dzieje się właśnie teraz w Warszawie. Kolorowe auto Google'a od początku czerwca przemierza stołeczne ulice. Na dachu jest umieszczony stelaż, na którym zamontowano 15 obiektywów fotograficznych. Co kilka sekund wykonują jednocześnie zdjęcia, z których później powstaną panoramy.

- Robienie i gromadzenie takich zdjęć to skomplikowane zadanie. Można je robić jedynie przy dobrej pogodzie, tylko wtedy, gdy słońce jest wysoko na niebie. Deszcz i wieczorne cienie obniżają jakość fotografii - tłumaczy Piotr Zalewski z Google Polska.

W dokładnym określeniu miejsca wykonania zdjęcia pomagają urządzenia GPS oraz monitory, które mierzą prędkość i kierunek poruszania się samochodu. Dzięki temu ujęcia w Street View idealnie pasują do wybranych przez nas lokalizacji w sieci. Tak jak to się dzieje w innych miejscach na świecie, tablice rejestracyjne samochodów oraz twarze ludzi na zdjęciach Google będą zamazane.

Po zgromadzeniu i opisaniu setek tysięcy fotografii trafiają one do centrów inżynieryjnych w różnych miejscach na świecie. Tam są "zszywane" i rzutowane na kulę. Dzięki temu powstaje panorama 360 stopni, która pozwala internaucie oglądać wybrane miejsce, jak gdyby się tam naprawdę znajdował.

Google planuje zakończenie zdjęć pod koniec wakacji. W funkcji Street View powinny pojawić się w internecie jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2012.

- Pierwszą rzeczą, jaką zrobi kibic lub turysta odwiedzający Warszawę, będzie sprawdzenie, jak wygląda jego hotel czy dojazd do stadionu. Dlatego nasz celem to zdążyć przed mistrzostwami - mówi Piotr Zalewski.

Samochód Google Street view po raz pierwszy widywany był na ulicach Warszawy w 2009 roku. Wówczas nagrała go nasza czytelniczka:


Przeczytaj o kontrowersjach związanych z Google Street View: GIODO: Google Street View łamie prawo

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy