Tandeta wkracza na ASP: "tylko na kilka lat"
08.08.2011
aktualizacja: 2011-08-07 16:25
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Nowe wzorce estetyczne przy Krakowskim Przedmieściu? Przed barokowym pałacem, w którym mieści się Akademia Sztuk Pięknych, trwa remont dziedzińca. Powstaje nowa nawierzchnia - z kostki betonowej.
Granit na Krakowskim Przedmieściu gładki jak lustro, na dziedzińcu pałacu Czapskich Raczyńskich też zachodzi zmiana. Robotnicy uklepują na piachu kostkę z betonu. Będzie jak przed dyskontem na peryferiach. Komentarze są bezlitosne: - Okropność i tandeta. Na ASP powinni mieć jakiś gust.
Marcin Wojciechowski z kolegami architektami z Grupy M20 alarmują na blogu: "Najzwyklejsze, najtańsze kostki - przebój miast i miasteczek lat 90., duma spółdzielni mieszkaniowych". Szydzą: "Panie Rektorze, Panie i Panowie profesorowie z ASP. Skoro macie takie poczucie estetyki, to trudno. Wypada tylko współczuć waszym studentom. Ale prosimy o jedno: pilnujcie rzeźby Colleoniego na koniu, bo jak zobaczy wasze nowe porządki, to odjedzie".
Wewnętrzny opór był
- Wiedziałem, że tak będzie. Spodziewałem się ataku - przyznaje Bernard Kasprzak, kanclerz ASP. - Ale stare płyty chodnikowe były już w takim stanie, że groziły połamaniem nóg.
Najbardziej złorzeczyły po ulewach studentki w sukienkach. Woda spod falujących płyt tryskała na wysokość kolan.
- Wybraliśmy najtańszy sposób naprawy: kostka z betonu. To rozwiązanie na okres przejściowy - zapewnia kanclerz. I dziwi się, że ludzie "tolerują szkaradztwo, a jak coś się poprawia, to krytykują".
- Wewnętrzny opór był, wiadomo - artyści. Zwłaszcza że Krakowskie Przedmieście po remoncie wygląda ładnie, a granit z kostką w naszej bramie się gryzie - przyznaje Gustaw Koziara z sekcji technicznej na ASP. Pociesza, że kostka poleży ze dwa, trzy lata, potem "materiał zostanie odzyskany i wykorzystany przy naszym obiekcie w Dłużewie, powiat Mińsk Mazowiecki".
Pałac Czapskich Raczyńskich znajduje się w rejestrze zabytków od 1965 r. Osiem lat temu trafił też do niego cały układ urbanistyczny Krakowskiego Przedmieścia. Nic więc dziwnego, że urząd miejskiego konserwatora zabytków nadzoruje okolicę. W piśmie z końca 2008 r. czytamy: "zalecam przeprowadzenie gruntownego remontu nawierzchni dziedzińca pomiędzy dawnymi oficynami pałacu Raczyńskich". Podpisana pod dokumentem Ewa Nekanda-Trepka, stołeczna konserwator zabytków.
Władze ASP się przejęły. Zaczęły marzyć o dziedzińcu z granitu, by pasował do Krakowskiego. W listopadzie 2010 r. uczelnia wystąpiła o wsparcie do Ministerstwa Kultury, które odmówiło z uzasadnieniem: "nieuregulowany stan prawny nieruchomości". O zwrot pałacu starają się spadkobiercy dawnych właścicieli.
Konserwatorzy procedują
- Jesteśmy w stanie zawieszenia. Sypią się tynki od strony ul. Traugutta, odpadają gzymsy, które zabezpieczamy prowizorycznie siatką z plastiku, pękają tralki. Musimy to naprawiać, by nie doszło do nieszczęścia - tłumaczy kanclerz Kasprzak.
Ostrzeżenia nadeszły też ze strony inspektora BHP Krzysztofa Zamajtysa, który w notatce ze stycznia 2011 r. napisał, że stan chodnika "stanowi zagrożenie dla pracowników i studentów ASP oraz osób zwiedzających nasz obiekt".
Na zlecenie ASP prof. Lech Koliński z tej uczelni sporządził projekt i opracowuje dokumentację zmian, którą uzgadnia z konserwatorem zabytków, by "przywrócić historyczny wygląd dziedzińca d. pałacu Raczyńskich". Wchodzić się będzie na wprost - aleją na osi między drzewami (teraz chodniki są po ich bokach i wzdłuż dziedzińca). Chorym i starym drzewom grozi wycinka, trzeba posadzić nowe. Nawierzchnie mają być granitowe w dwóch odcieniach. To marzenia. - Na taką inwestycję potrzeba milionów. Nikt jej nie zrobi, dopóki nie wyjaśni się, czyj jest pałac. Sprawa jest w sądzie - przypomina kanclerz Kasprzak.
Zabytek na razie będzie się sypać, a na dziedzińcu wszystkim, estetom też, musi wystarczyć kostka jak przed supermarketem.
Stołeczna konserwator zabytków wymiany nawierzchni nie skomentowała, jest na urlopie. - Sprawdziłem w urzędzie pani Ewy Nekandy-Trepki. Dostali z ASP prośbę o akceptację na remont dziedzińca w czerwcu. Sprawa jest w toku, procedujemy - informuje Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy ratusza.
A remont trwa.
Marcin Wojciechowski z kolegami architektami z Grupy M20 alarmują na blogu: "Najzwyklejsze, najtańsze kostki - przebój miast i miasteczek lat 90., duma spółdzielni mieszkaniowych". Szydzą: "Panie Rektorze, Panie i Panowie profesorowie z ASP. Skoro macie takie poczucie estetyki, to trudno. Wypada tylko współczuć waszym studentom. Ale prosimy o jedno: pilnujcie rzeźby Colleoniego na koniu, bo jak zobaczy wasze nowe porządki, to odjedzie".
Wewnętrzny opór był
- Wiedziałem, że tak będzie. Spodziewałem się ataku - przyznaje Bernard Kasprzak, kanclerz ASP. - Ale stare płyty chodnikowe były już w takim stanie, że groziły połamaniem nóg.
Najbardziej złorzeczyły po ulewach studentki w sukienkach. Woda spod falujących płyt tryskała na wysokość kolan.
- Wybraliśmy najtańszy sposób naprawy: kostka z betonu. To rozwiązanie na okres przejściowy - zapewnia kanclerz. I dziwi się, że ludzie "tolerują szkaradztwo, a jak coś się poprawia, to krytykują".
- Wewnętrzny opór był, wiadomo - artyści. Zwłaszcza że Krakowskie Przedmieście po remoncie wygląda ładnie, a granit z kostką w naszej bramie się gryzie - przyznaje Gustaw Koziara z sekcji technicznej na ASP. Pociesza, że kostka poleży ze dwa, trzy lata, potem "materiał zostanie odzyskany i wykorzystany przy naszym obiekcie w Dłużewie, powiat Mińsk Mazowiecki".
Pałac Czapskich Raczyńskich znajduje się w rejestrze zabytków od 1965 r. Osiem lat temu trafił też do niego cały układ urbanistyczny Krakowskiego Przedmieścia. Nic więc dziwnego, że urząd miejskiego konserwatora zabytków nadzoruje okolicę. W piśmie z końca 2008 r. czytamy: "zalecam przeprowadzenie gruntownego remontu nawierzchni dziedzińca pomiędzy dawnymi oficynami pałacu Raczyńskich". Podpisana pod dokumentem Ewa Nekanda-Trepka, stołeczna konserwator zabytków.
Władze ASP się przejęły. Zaczęły marzyć o dziedzińcu z granitu, by pasował do Krakowskiego. W listopadzie 2010 r. uczelnia wystąpiła o wsparcie do Ministerstwa Kultury, które odmówiło z uzasadnieniem: "nieuregulowany stan prawny nieruchomości". O zwrot pałacu starają się spadkobiercy dawnych właścicieli.
Konserwatorzy procedują
- Jesteśmy w stanie zawieszenia. Sypią się tynki od strony ul. Traugutta, odpadają gzymsy, które zabezpieczamy prowizorycznie siatką z plastiku, pękają tralki. Musimy to naprawiać, by nie doszło do nieszczęścia - tłumaczy kanclerz Kasprzak.
Ostrzeżenia nadeszły też ze strony inspektora BHP Krzysztofa Zamajtysa, który w notatce ze stycznia 2011 r. napisał, że stan chodnika "stanowi zagrożenie dla pracowników i studentów ASP oraz osób zwiedzających nasz obiekt".
Na zlecenie ASP prof. Lech Koliński z tej uczelni sporządził projekt i opracowuje dokumentację zmian, którą uzgadnia z konserwatorem zabytków, by "przywrócić historyczny wygląd dziedzińca d. pałacu Raczyńskich". Wchodzić się będzie na wprost - aleją na osi między drzewami (teraz chodniki są po ich bokach i wzdłuż dziedzińca). Chorym i starym drzewom grozi wycinka, trzeba posadzić nowe. Nawierzchnie mają być granitowe w dwóch odcieniach. To marzenia. - Na taką inwestycję potrzeba milionów. Nikt jej nie zrobi, dopóki nie wyjaśni się, czyj jest pałac. Sprawa jest w sądzie - przypomina kanclerz Kasprzak.
Zabytek na razie będzie się sypać, a na dziedzińcu wszystkim, estetom też, musi wystarczyć kostka jak przed supermarketem.
Stołeczna konserwator zabytków wymiany nawierzchni nie skomentowała, jest na urlopie. - Sprawdziłem w urzędzie pani Ewy Nekandy-Trepki. Dostali z ASP prośbę o akceptację na remont dziedzińca w czerwcu. Sprawa jest w toku, procedujemy - informuje Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy ratusza.
A remont trwa.
-
Tandeta wkracza na ASP: "tylko na kilka lat"
pomysl.po.wypiciu
08.08.11, 11:26
no dobrze ale po co mają wykłada marmurem jak docelowo się wyprowadzają i budynek jak i teren oddają spadkobiercom»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


